Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Triest na jeden dzień – co zobaczyć i gdzie ...

Triest na jeden dzień – co zobaczyć i gdzie jeść w najmniej włoskim z włoskich miast

Triest zawsze przytrafia mi się na jeden dzień. I to jest zupełnie w sam raz, bowiem wszystkie kluczowe atrakcje zlokalizowane są blisko siebie – w zasięgu przyjemnego spaceru. Ze względu na położenie może być fajnym przystankiem w drodze do Wenecji, ale również do Chorwacji czy pobliskiej Słowenii.

Do Włoch przyłączony dopiero w 1954 roku, niegdyś jedyny przemysłowy port Austro-Węgier, dziś tę mieszankę czuć z jednej strony w absolutnej czystości miasta, a z drugiej w typowo włoskim rozleniwieniu. Ważna informacja dla kawoszy jest taka, że dobrą kawę dostaniecie tu wszędzie, bowiem to właśnie w Trieście znajdują się fabryki dwóch bardzo rozpoznawalnych marek: Illy i Hausbrandt. A czy wiecie, że James Joyce większość swoich dzieł napisał właśnie w Trieście?

Ze względu na położenie Triest może stanowić doskonałą bazę wypadową do Laguny Weneckiej, o której pisałam tutaj, Grado – nieco współcześniejszej Wenecji (więcej tutaj), na wybrzeże słoweńskie (atrakcje tutaj, Piran tutaj, najlepsze restauracje tutaj) czy na chorwacką Istrię (tutaj przewodnik). Bez wątpienia jest pięknym miastem z szerokimi alejami, przestrzenią, dobrym jedzeniem i tą specyficzną włosko-austiacką mieszanką, którą po prostu tutaj czuć. Punkty, które warto mieć na liście to:

 

Piazza dell’Unita d’Italia

triest co zobaczyć atrakcje

Centralny punkt miasta. Prawie na pewno tutaj traficie, bo stąd rzut beretem do największych atrakcji. Dlatego na ten plac warto ustawić nawigację i zaparkować w którejś z pobliskich uliczek. Sam plac naprawdę robi wrażenie – jest rozległy, szczelnie otoczony piękną architekturą i niczym od serca odchodzą od niego szersze i węższe deptaki.

Canale Grande

triest co zobaczyć atrakcje

Na jego brzegach rozlokowały się knajpki, jest tu też sporo ciekawych butików, a na jednym z mostów znajdziecie pomnik Jamesa Joyce’a, który mieszkał w pobliżu. Na Canale Grande warto przewidzieć godzinkę i przysiąść w którejś z knajpek. Nad samą wodą jest zawsze najmilej.

Teatro Romano

triest co zobaczyć atrakcje

Jakoś tak się składa, że zwykle parkujemy gdzieś w pobliżu. Nie jest to coś, na co uparcie będę Was namawiała, ale jeśli będziecie mieli blisko, to podejdźcie. Raz widziałam tu nawet przygotowania do koncertu i myślę, że gdyby na taki udało Wam się trafić, to byłoby super. Teatr robi wrażenie szczególnie w zestawieniu z otaczającymi go, bardzo współczesnymi budynkami.

Eataly

triest co zobaczyć atrakcje

Ilekroć gdzieś mam okazję – korzystam. Eataly to już spora sieć czegoś w rodzaju hybrydy delikatesów, kilku różnych knajp, księgarni i wszelkiego włoskiego dobra, które przychodzi Wam na myśl na hasło „włoskie jedzenie”. Eataly w Trieście ma szczególnie ładne położenie – w porcie, z pięknym widokiem na zacumowane jachty, tuż obok Muzeum Historii Naturalnej. Zaopatrzycie się tu we wszystko, co dobre, ale też zjecie prawdziwą pizzę z pieca na drewno albo talerz ostryg lub innych owoców morza. Powiem Wam w tajemnicy, że bardzo kocham Eataly, ale mój portfel mniej. Ja się tu po prostu nie umiem powstrzymać.

Gelato Marco

triest co zobaczyć atrakcje

Mówi się, że to najlepsze lody w Trieście. Nie dyskutuję z tym, bo wszystkich lodów w Trieście nie jadłam. Są smaczne, wybór smaków oszałamia, zawsze jest tu kolejka, ale jak dla mnie za szybko się topią. Smaki są jednakowoż niezłe, ale pamiętajcie, by przy wejściu pobrać numerek jak… jak na poczcie. Tym razem, jak widzicie na zdjęciu, testowane było uczciwie. Gelato Marco znajduje się bardzo blisko Piazza dell’Unita d’Italia przy via Malcantan 16A.

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

triest co zobaczyć atrakcje

Ktoś pisał, że mało znaną, a wartą odwiedzenia atrakcją jest także Uniwersytet w Trieście. Co prawda nie dotarłam, ale Wam podrzucam trop. I ściskam czule!

Magda

Spodobał Ci się wpis? To super. Będzie mi bardzo miło, jeśli podasz go dalej! 🙂