Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Lodowa Mapa Polski: Lody na Starowiślnej w Krakowi...

Lodowa Mapa Polski: Lody na Starowiślnej w Krakowie

Kiedy wiosną zaczęliśmy ten cykl, najczęściej polecaną lodziarnią była ta na Starowiślnej w Krakowie. Jest kilka takich miejsc w Polsce, do których stoją niekończące się kolejki. Zawsze. Różnica między nami, a tymi, co pomysł zerżnęli jest taka, że my w tych kolejkach rzeczywiście stoimy. Tym razem też zapowiadało się na godzinę stania, ale okazało się, że chętnych na lody czekających w karnym wężyku przed nami ubywa szybko i sprawnie.

IMG_4486

System mają ten sam, który ma wrocławska Roma – najpierw płacimy, a później inna osoba nakłada lody. Sprawnie, szybko i bez bólu. W sumie czekaliśmy jakiś kwadrans, więc do przeżycia. Lody robią na mleku, a kulka kosztuje 2,70 zł. Jest tylko kilka smaków do wyboru. My trafiliśmy na: waniliowe, bakaliowe, kakaowe, borówkowe, malinowe, truskawkowe i kawowe.

IMG_4489

Cała nasza czwórka była zgodna co do tego, że borówkowe są rozkosznym numerkiem jeden. Intensywnie owocowe, bardzo prawdziwe. Zaraz za nimi ustawiły się w kolejce bakaliowe, w których chyba więcej jest bakalii, niż lodów i znakomite malinowe – równie mocno owocowe, jak borówkowe, z chrupiącymi pesteczkami malin. Znakomita sprawa.

IMG_4490

Słabiej wypadły waniliowe, w których nijak wyczuć się wanilii nie da, nie wspominając o jej czarnych ziarenkach, które powinno być przecież widać gołym okiem. Gdyby opisano je jako śmietankowe, pewnie by uszły. Kakaowe też umiarkowanie intensywne w smaku, by nie powiedzieć „przeciętne”, choć wiem, że mają wielu zagorzałych fanów. Wszystkie są też lekko wodniste i dość szybko się topią, brak im tej kremowości i ciężkości prawdziwie uczciwych lodów. Nie twierdzę jednakowoż, że nie są uczciwe. Są. Ale da się lepiej.

W ogólnym rozrachunku lody na Starowiślnej wypadają na plus i spokojnie możemy je polecić, ale bez tego zachwytu, który towarzyszył nam podczas wizyty w Słodkim Leniuchu, Białobrzegach czy w Romie. Jeśli macie do polecenia Wasze ulubione lodziarnie w Krakowie, to chętnie zanotuję każdy warty odwiedzenia adres. Te na Starowiślnej są dobre, ale hej!, stać cię, Krakowie na więcej!

pigs4

Magda

Info

fb
ul. Starowiślna 83, Kraków


  1. paulina

    10 października

    Najlepsze lody ever- w Bydgoszczy w primo gusto cafe przy ul. Gdanskiej tylko oryginalne lody we Wloszech moga z nimi konkurowac z tym ze w Italii nie uswiadczy sie lodow o smaku bialego kinder bueno maxi kinga czy sernikowych z pasta pistacjowa.

  2. Rudenko

    11 października

    jedyna słuszna Lodowa Mapa Krakowa:
    – lody z Krościenka (Karmelicka) – absolutny archetyp lodów z dzieciństwa, z metalowej bańki, tylko dużo większy wybór smaków
    – Tiffany (Plac Szczepański) – lody perskie, wszystkie orzechowe (nerkowce!), szafran i zielona herbata
    – Delikatesowo (Brodzińskiego) – uczciwe „polskie” lody w nietypowych smakach (rafaello, żurawinowe, porterowe)
    – Si Gela (Staromostowa) – polecam wytrawne, gorgonzola z orzechami i dziugas
    – Bracia Hodurek (Zwierzyniecka) – tradycyjne smaki, ale bardzo gęste i kremowe (chyba na jajkach i śmietanie)
    – Coca (Warszauera) – prawdziwe włoskie lody, najlepsza pistacja i mango
    jestem w stanie wymienić jeszcze co najmniej 5 lodziarni lepszych od Starowiślnej – jedyny powód, dla którego wszyscy tam chodzą, jest chyba taki, że „wszyscy tam chodzą” 😉

  3. lody w Przemyślu cukiernia „Fiore” pamiętam je jeszcze z dzieciństwa oraz Lublin i „Bosko” polecam!

  4. Katarzyna Dudek

    2 października

    Lody ze Starowislnej sa zdecydowanie przereklamowane.. zreszta mieszkalam w Krk kilka lat i znam wiele niezlych miejsc ale nie zachwycajacych jesli chodzi o lody…ale to podobno dlatego, ze jestem bardzo wymagajaca w kwestii lodow 😉 Natomiast wszyscy moi znajomi z Krk ktorych zabieram na lody w Slodko Kwasnym do pobliskiej Skawiny, otwieraja szeroko oczy i usta ze zdumienia :))) swietne naturalne bardzo intensywne smaki.. jak dla mnie absolutny hit i nr 1! Istnieja stosunkowo niedawno (niecaly rok) a juz wyrobili sobie kultowe smaki, jak np maslo palone czy roza za ktora warto stac w dlugich niedzielnych kolejkach 🙂 z czystym sumieniem polecam ale ostrzegam, sa uzalezniajace, jesli raz sie sprobuje czlowiek przepada i nie chce juz jesc innych 🙂