Przyznaję, do niedawna traktowałam Bergamo jak Modlin, czyli z adekwatną dawką… niech będzie, że braku zainteresowania. Ot, port przesiadkowy lub to miejsce, z którego natychmiast się ucieka, aby zwiedzać coś innego. Duży błąd, przyjaciele. KOLOSALNY.
Modlinem gardzę, ale tanimi biletami lotniczymi nie, więc jakoś trzeba z tym żyć. Na kilkadziesiąt lotów, które odbyłam z tego portu tylko kilka obyło się bez problemów, opóźnień czy tam innej mgły. Modlin się nie broni, ale za to Bergamo…
1. Jest piękne
Mediolan też, ale uroda Bergamo rozlewa się szerzej. Po Citta Alta można się szwendać bez końca wyszukując coraz to nowe zaułki, architektoniczne zachwyty, urocze sklepiki i knajpki. Włochy są niesamowite, w tej chwili mam na blogu jakieś trzydzieści wpisów z Włoch, a nadal uważam, że ledwie liznęłam ten temat. Tu każde miasteczko ma coś do pokazania. A Bergamo ma tego naprawdę sporo i do większości można dotrzeć spacerem, kiedy już będziecie w Citta Alta: Piazza Vecchia, Basilica di Santa Maria Maggiore (nawet jeśli kościoły nie są na Waszej krótkiej liście, to ten zapiera dech, serio), niesamowity kalendarz słoneczny, na który po prostu wejdziecie zmierzając do Bazyliki. Bergamo zachwyca!
2. Jest kameralne
Podobno miałam szczęście i większość turystów nie ma takiego wrażenia. Nam trafił się przyjemny, słoneczny dzień w środku tygodnia, kiedy najważniejsze atrakcje miasta były niemal puste. Może więc być tak, że tego punktu nie uda Wam się odtworzyć. Ale warto próbować.
3. Nie jest tak ograne
To nie jest oczywisty kierunek, a szkoda, więc szybko, szybko – zmieńmy to. Wszyscy cisną do Mediolanu zrobić sobie selfie przed Duomo di Milano. A przy tych cenach biletów Bergamo jest genialną alternatywną opcją na weekendowy wypad i wcale nie trzeba się ruszać poza miasto, aby fajnie i ciekawie spędzić czas.
4. Dobrze karmi
Kiedy przed wyjazdem robiłam tak zwany research zarówno jeśli chodzi o Mediolan, jak i o Bergamo, to w tym pierwszym wacle nie było mi tak łatwo znaleźć dobre adresy, a jeśli już były, to rozsiane po najdalszych zakątkach miasta, co nie specjalnie było nam po drodze, bo na to miasto chcieliśmy przeznaczyć tylko jeden dzień. Jedzenie na tym wyjeździe było bardzo ważne, bo szukaliśmy inspiracji dla restauracji Italiana (nota bene jest to jedno z niewielu miejsc w Warszawie, które naprawdę robi domowe makarony. A poza tym warto tam wpaść i poznać Marzenkę, Marzenka jest oficjalnie najzabawniejszą kelnerką w tej części Europy!).
Szukanie dobrego popasu w Bergamo poszło mi jak z płatka. I tym samym mogę Wam polecić trzy miejsca – dwa bardzo smaczne, a jedno po prostu ciekawe. Tak więc na kawę i ciastko koniecznie wybierzecie się do Pasticceria Cavour (via Gombito 7). Nie pomylicie tego miejsca, bo zapach kawy zakręci Wam w nosach już przecznicę dalej. Cudna kawiarnia w najlepszym włoskim stylu, świetne ciastka i ciasteczka (warto zrobić przegląd) i znakomita kawa.
Na obiad szczerze Wam polecam Da Mimmo (via Bartolomeo Colleoni 17, tel. +39 035218535). Koniecznie zróbcie rezerwację. Zjecie tu świetne makarony i podobno najlepszą pizzę w Bergamo. Wszystko to proste, oparte na jakościwych składnikach, czyli w sumie takie jedzenie, za które wszyscy kochamy Włochy.
I na koniec desire. Wysyłam Was tu ot, dla zaspokojenia ciekawości, nie dlatego, że jakoś szczególnie warto. Jedyne co w życiu warto, to kochać się i kolekcjonować doświadczenia. Najlepiej bez wartościowania. Otóż… La Marianna (Largo Colle Aperto 4) to cukiernia typu turystyczny przemiał, a swoją sławę zawdzięcza temu, że tu właśnie wynaleziono lody stracciatella. Połączcie kropki: Włochy – lody – wynaleziono. No jasne, że musiałam ich spróbować. Boże, jakie rozczarowanie. Wodniste gunwo dla turystów. Ale ludzie jedzą i nikt nie narzeka, a ja wzmiankuję w ramach ciekawostki.
5. Daje dużo możliwości
Jeśli będziecie mieli kiedyś przesiadkę w Bergamo, to celujcie tak, aby mieć kilka wolnych godzin między lotami, albo nawet całą dobę. To dość czasu na spacer, dobry obiad czy po prostu kawę z widokiem. Z kolei jako miejsce, do którego lecicie z Polski i dalej ruszacie podbijać Włochy Bergamo jest genialne, bo nie dość że bilety tanie jak barszcz, to rzeczy do zobaczenia w relatywnie bliskiej okolicy jest cała masa. Chociażby trzy piękne jeziora i te wszystkie cudowne miasteczka, które je otaczają: Jezioro Garda, Iseo i Como, które ostatnio kompletnie porwało moje serce. Poniżej linki do tekstów i przewodników po tych miejscach: