


Gran Viale – bez rezerwacji nie ma kolacji /Lido, Włochy
Kręte ścieżki prowadzą do dobrych knajp, zaprawdę powiadam Wam. Tu doprowadziły nas buty. Konkretnie trampki. Trampki w palmy. Gdyby nie wyciągały do mnie rączek z



Kręte ścieżki prowadzą do dobrych knajp, zaprawdę powiadam Wam. Tu doprowadziły nas buty. Konkretnie trampki. Trampki w palmy. Gdyby nie wyciągały do mnie rączek z



We Włoszech jest jednak łatwo. A szczególnie łatwo jest o dobre jedzenie. Właściwie gdzie się nie obrócisz, tam cię nakarmią. Zwykle zupełnie przyzwoicie. Chyba, że



Poznań – miasto doznań – bardzo rozwija się kulinarnie, dzięki kilku zapaleńcom, jak Patryk Dziamski czy Adam Adamczak. Jest też organizowany przez Wojtka Lewandowskiego coroczny



To jest nasz upalny evergreen. Standardowo przygotowanie poniżej pięciu minut, trzy składniki i mnóstwo smaku. Nie sądzę, żebym odkrywała dla Was nowe lądy, ale ciągle



Lody robione na świeżo, skład komponowany pod konkretne zamówienie, brak zamrożonych kryształków, które mogą się pojawić w przypadku metody tradycyjnej, idealnie gładka konsystencja i spektakularnie



Wszystko zaczęło się od walizki. Gdyby nie walizka, nie byłoby nas w La mia Italia i nie byłoby tej recenzji. Walizkowy splot wydarzeń sprawił, że



Ostatnio sarkałam, że w Bieszczadach nie jest łatwo o dobrą knajpę. Turystyczny przemiał, stary olej i zero filozofii innej, niż „zarobić ile się da”. Ale



Piszę ten tekst, bo jestem interesowna. Zależy mi mianowicie na tym, aby zaliczać jak najmniej restauracyjnych rozczarowań. Optymalnie byłoby, gdyby nie zdarzały się w ogóle.



Od niedawna na Francuskiej możemy zjeść nie tylko pizzę, burgera, frytki z okienka, ohydnego kebaba, mniej lub bardziej udane wariacje na temat kuchni włoskiej czy