Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

The House of Cheese – świetne bistro na Ursy...

The House of Cheese – świetne bistro na Ursynowie /Warszawa

Kiedy jechaliśmy na Ursynów do The House of Cheese wiedzieliśmy tyle, że mają duży wybór serów i można coś przetrącić na ciepło. Właściwie mieliśmy ochotę na miły wieczór przy kieliszku wina, desce serów i może czymś jeszcze. Wiem, to trochę oksymoron jechać do betonowego Mordoru, aby miło spędzić wakacyjny wieczór, ale ciekawskie z nas stworzenia i pomyśleliśmy, że w razie niepowodzenia szybko zmienimy lokal. Wyszliśmy jako ostatni. Z torbiszczem serów, najedzeni do nieprzytomności i pod dużym wrażeniem tego, co można zrobić na czterech palnikach.

Ale zacznijmy od początku. Ursynów, to Ursynów – beton, beton, jakieś rachityczne drzewko, beton i wielka płyta, czyli też beton. Przykro mi, ale jednak wolę las. To moje prywatne preferencje, więc niech żaden ursynowski lokalny patriota nie czuje się obrażony. Po prostu beton mnie nie pociąga. Okazuje się jednak, że nawet tutaj można stworzyć zieloną wysepkę spokoju, a kiedy już wygodnie umościsz się między drzewkami oliwnymi, szybko zapominasz, że to wciąż Ursynów.

IMG_3341

Mały ogródek z ciasno ustawionymi stolikami, a jednak można się w nim zamknąć jak w zielonej bańce

Ponieważ motywem przewodnim ich działalności jest sprzedaż sera, w większości potraw jakiś jego rodzaj się znajduje – albo jako dodatek, albo występując w roli głównej. Zapragnęłam tej cholesterolowej rozpusty chyba płynąc jeszcze na fali ostatniego festiwalu. Ok, brakuje mi tylko silnej reprezentacji coraz lepszych rodzimych serów, ale i tak wybór jest więcej niż przyzwoity.

The House of cheese3

No, który?

Oczywiście wszystkiego można spróbować i nikt nam tu nie sprzedaje kota w worku. Do tego mają naprawdę uczciwe ceny. Właściwie pisząc te słowa podgryzam osiemnastomiesięczny mimolette, w którym wyraźnie można już wyczuć kryształki soli. Jest rewelacyjny.

The House of cheese4

Oczywiście można zamówić też na miejscu dowolnie skonfigurowaną deskę serów, każdy rodzaj wybierając samodzielnie, ale wróćmy do sedna. Kuchnia jest malutka, otwarta i uwija się w niej dwóch kucharzy. A to, co wychodzi spod ich utalentowanych rąk jest nieprzekombinowane, dopracowane i pełne smaku. Naprawdę trudno im odmówić umiejętności.

W ramach przekąski podają znakomite domowe pesto i pieczywo. Pesto jest tak dobre, jak to, które robię w domu i słoikowe, supermarketowe odpowiedniki mogą mu buty czyścić. A o pieczywie za chwilę.

Zaczynamy od prostych przystawek – ja proszę o zapiekany francuski camembert (15 zł.), Jacek wybiera zapiekany dojrzewający ser kozi z mieszanką sałat i grillowanymi warzywami (27 zł.). Początek jest prosty, ale obiecujący. Camembert to rzecz banalna i nawet bez dodatków obroni się sam. Tu jednak znajdziemy zioła i odrobinę czosnku, proste dodatki, a różnica zasadnicza. Aby jednak sprawiedliwości stało się zadość muszę napisać, że mają jeden bardzo słaby punkt. Otóż pieczywo, które podają to obrzydliwa, przemysłowa, mrożona buła. Zgiń, przepadnij, chemiczny koszmarze.

Sałatka z kozim serem jest dokładnie taka, jaka powinna być. Po pierwsze dobrej jakości, ciepły ser, faktycznie zapieczony tuż przed podaniem. To akurat nie dla wszystkich jest takie oczywiste. Do tego dobra mieszanka sałat (czy wiecie, że są miejsca, które z uporem maniaka, w środku sezonu, podają sałatę lodową? Widzisz i nie grzmisz!). Ale to nie tu. Tu jest świeżo i sezonowo. Do tego pomidor, cukinia, marchewka i papryka na chwilę tylko wrzucone na grill, idealnie al dente i ponownie domowe pesto. Ważna informacja dla wyznawców dużych porcji: zawodu nie będzie.

The House of cheese2Dalej Jacek zamawia pieczoną pierś kurczaka (33 zł.), co prawda w menu towarzyszą jej gnocchi w sosie pomidorowym, ale szybko ustalamy, że jest to jedna z tych kilku rzeczy, których nie robią na miejscu, więc zastępujemy gnocchi purée z groszku i pomidorkami koktajlowymi. Znakomite danie. Kurczak nie jest naszprycowany antybiotykami, pięknie pachnie i tak samo smakuje. Groszek delikatnie podbity i zaokrąglony masłem, do tego wyraźne, soczyste pomidory. Proste i bardzo smaczne danie. Myślę, że odpowiadałoby też dzieciakom.

The House of cheeseMoja pierś kaczki (39 zł.) okazuje się delikatna jak masło. To jest znakomicie przygotowany kawałek mięsa, zgrabnie ułożony na minimalnie rozgotowanym, ale wciąż bardzo smacznym, kremowym, złożonym risotto, któremu charakteru dodaje czosnek, pecorino i drobno pokrojona, solidna ilość pikantnego salami. Niestety, poległam. Porcja raczej dla mężczyzny, panie mogą mieć problem z dokończeniem. A z drugiej strony, aż żal odpuszczać. Tak, wiem, zaraz ktoś napisze, że wszystko dekorują rukolą. No, dekorują. Ale jest bardzo smacznie, więc co z tego?

The House of cheese1

Ja z tej kolacji byłam więcej niż zadowolona. Oboje byliśmy. Zupełnie nie spodziewałam się takiego gotowania, tak przemiłej obsługi, nie mówiąc o takim wyborze serów, których oczywiście przywieźliśmy sporo do domu. W tej knajpie jest dokładnie to wszystko, czego możecie szukać w miejscu odpowiednim na spotkanie ze znajomymi, smaczną kolację czy po prostu miły wieczór przy kieliszku wina. W tym betonowym Mordorze udało się stworzyć miejsce z dobrym, pozytywnym klimatem, miejsce z cenami dla ludzi, miejsce z może malutką, ale za to wyjątkowo uczciwą i smaczną kuchnią.

Ciekawostka przyrodnicza: kucharzy jest czterech, po dwóch na każdą zmianę. Wszyscy wcześniej pracowali w Hayattcie i ponownie drogi skrzyżowały im się w The House of Cheese.

IMG_3336

Sprawcy zamieszania

Nie mam cienia wątpliwości, że to jest miejsce, do którego będziemy wracali z przyjemnością i pełną premedytacją. Dla mnie jest odkryciem z kilku powodów: bo mają ser. Dużo sera. A ja kocham ser. Bo dobrze gotują. Bo nie ma zadęcia. Bo jest znakomity stosunek ceny do jakości i smaku. Bo jest bezpretensjonalnie. Bo jest miło. Bo obsługa przyjemna. Bo, bo, bo. Bo właśnie jem ser od nich i bardzo mi smakuje.

W swojej kategorii 5/5, wpadka z pieczywem jest pomijalna, kiedy nadrabiają na każdym innym polu.

pigs5

Magda

Info

www fb
al. Komisji Edukacji Narodowej 20A, Warszawa