Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Trzy niezwykłe miejsca na Mazurach, o których nie ...

Trzy niezwykłe miejsca na Mazurach, o których nie miałeś pojęcia

Może i pojechałam na urlop (5 dni, trzymajmy się ramy!), ale to jeszcze nie znaczy, że zajmowałam się tylko gapieniem przed siebie. To też, ale poza tym: czochrałam bobra i mam na to dowody, odwiedziłam najbardziej wyjątkowy ogród na Mazurach i znalazłam świetną agroturystykę z jednym tylko pokojem. O czym natychmiast Wam uprzejmie doniosłam. Dlatego dzisiaj pogadajmy o czochraniu bobra, bo to interesujące doświadczenie.

Ja wiem, że znajdzie się ktoś, kto napisze, że zna te miejsca, i-jo, i-jo, policja! Proszę przyjechać na fejsbuka! To ekstra, że je zna. Ale sądząc po ilości osób, które odwiedzały je w tym samym czasie, co ja (kolejno: 12, 7, 0) mogę spokojnie przyjąć, że nie zaliczają się do kanonu najpopularniejszych mazurskich atrakcji. I czas to zmienić. Aha, wszystkie są dostępne z psami <szelmowski uśmiech>.

 

1. Czochranie bobrów w Stacji Badawczej PAN w Popielnie

mazury niezwykle miejsca co zobaczyc

mazury niezwykle miejsca co zobaczyc

mazury niezwykle miejsca co zobaczyc

No, co za jazda! Dotykaliście kiedyś bobra? Ma mięciutkie futerko, wielkie zębiska i 1,5 tony nacisku w paszczy. Straszny słodziak! Popielno znajduje się tuż obok powszechnie znanej żeglarzom Wierzby, a chcąc się tam dostać od strony lądu, trzeba przejechać przez rezerwat konika polskiego, który jest pod opieką PAN. Tak, to te same koniki, które włażą na łódki i lubią coś zjeść.

W Stacji, oprócz hodowli bobrów, prowadzona jest także hodowla czerwonej polskiej, jest pasieka i oswojone koniki. Świetne miejsce dla dzieciaków – bobra czochraliśmy na wyścigi. No i wpuścili mnie z Polą na smyczy, za co z tego miejsca kłaniam się nisko, bo alternatywą było zostawienie jej w samochodzie (odpada) lub odpuszczenie wycieczki (odpada).

Popielno jest świetne i koniecznie miejcie je na liście. A jak już będziecie jechali, to w miejscowości Wejsuny, przy samym skrzyżowaniu, będzie wisiał banner z napisem „pierogi”. Idźcie w to jak w dym. Idealnie doprawione nadzienie, pierogi wielkie na pół dłoni, delikatne ciasto i niepowtarzalny klimat. Normalnie babeczki w domu kleją pierogi, ty siadasz przy którymś ze stolików w ogrodzie i wybierasz z kilku dostępnych aktualnie nadzień (ruskie, jagody, kurki, itd.). I jesteś zadowolony. Aha, nie zapomnijcie zamówić kompotu.

 

2. Nie Niegocin, czytaj mi z ruchu ust:
JE GO CIN

mazury niezwykle miejsca co zobaczyc

mazury niezwykle miejsca co zobaczyc

Niektórzy mówią, że to najpiękniejsze jezioro na całych Mazurach. To ciekawe, bo w środku lata spotkałam tam raptem kilka osób. Jest świetne do pływania, bo spokojnie można znaleźć łagodne, piaszczyste zejścia do wody z płyciznami ciągnącymi się wiele metrów. Jegocin jest całkiem blisko bobrów, więc spokojnie możecie to połączyć w jedną wycieczkę.

Wyjątkowość Jegocina wynika z dwóch rzeczy: po pierwsze ma fenomenalnie przejrzystą wodę, co doskonale widać na zdjęciach zrobionych z lotu ptaka, a po drugie jest objęty strefą ciszy i turyści kompletnie nie przejawiają nim zainteresowania. Jest to także zbiornik lubiany przez nurków, bo widoczność nigdy nie spada tu poniżej pięciu metrów, a zwykle jest jeszcze lepsza. No i woda ma pierwszą klasę czystości, a info dla wędkarzy jest takie, że traficie tu liny czy szczupaki. Aha, nie zapomnijcie kostiumu i kąpielówek.

 

3. Ogród Pałacu w Nakomiadach

mazury niezwykle miejsca co zobaczyc

mazury niezwykle miejsca co zobaczyc

Pałac jest odnowiony i jest butikowym hotelem, ale ja dziś nie o tym. Przy Pałacu znajdziecie dwie wyjątkowe atrakcje. Pierwszą jest manufaktura, która ręcznie wykonuje (i maluje!) kafle, z których stawia później piece. Piękna sprawa, a te piece jak cacuszka! Możecie to podejrzeć dokładnie w miejscu, w którym kupuje się bilet wstępu za całe szalone siedem złociszy. I można z psem, byle na smyczy.

Ale tym, co jeszcze mocniej podkreśla wyjątkowość tego miejsca jest ogród i to właśnie on był przedmiotem mojego żywego zainteresowania. Otóż część parku została przeznaczona na ogród warzywny. Ale nie jakieś tam zagony – to jest ogród w stylu francuskim, tyle że zamiast misternie przyciętych żywopłotów są tu… warzywa. Aleja jarmużowa na przykład. No, co za czad!

Obok jest także bardzo zadbany staw w kwiatami odbijającymi się od tafli wody, są zakamarki, w których można się schować i po prostu cieszyć ciszą i otoczeniem, czy tam pszczół bzyczeniem. Miejsce jest naprawdę wyjątkowe i warto się wybrać na małą wycieczkę. Aha, byłam jedyną osobą, która spacerowała po ogrodzie.

Magda

P.S.

 

Spodobał Ci się post? To podaj dalej!

 


  • alinka

    Ja jak zwykle merytorycznie: fajna sukienka! Skąd?

    • Magda

      Z Zary. Strasznie dużo dziewczyn o nią pyta i faktycznie jak trafisz, to bierz w ciemno, jest przewygodna 🙂

  • Sara Bob

    Są jakieś noclegownie nad tym Jegocinem? Internet milczy