Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Zakochana Aruana i ja zakochana /Serock

Zakochana Aruana i ja zakochana /Serock

Tym razem nie zabiorę was w zwyczajową podróż przez wszystkie dania, których skosztowaliśmy. Było ich kilkanaście i ta wycieczka, wcale nie monotonna, ale jednak długa, mogłaby was zwyczajnie zmęczyć. Dziś będzie trochę inaczej, bardziej o wrażeniach, niż o konkretnych smakach.

Aruanę odwiedziliśmy w walentynkowy wieczór i już teraz wiem, że wiele razy tam jeszcze wrócę. Jacek zdecydował się na menu okolicznościowe o wdzięcznej nazwie Zakochana Aruana (klik), a ja zrobiłam mały rajd przez dania, które zgarnęły pierwsze miejsca podczas Wine&Food Noble Night 2013: wędzone jajko z sosem z kurczaka, grasicą i czarnuszką; policzki wieprzowe duszone w winie z młodą kapustą i tortellini z ruskim nadzieniem oraz niebywałe lody, o których później (trzydaniowy set to 89 zł). Dobrałam do tego jeszcze podwędzanego tatara ze szpikiem (48 zł) i krem z raków z piklowanym kalafiorem i kawiorem z troci (26 zł).

Aruana SerockPo lewej przegrzebki/zimowe szparagi/kumpiak. Po prawej na górze wędzone jajko/sos z kurczaka/grasica cielęca/okruchy chleba/czarnuszka. Po prawej na dole amuse-bouche: chipsy z algami/pieprz cayenne, millefeuille selerowe, kasztany.

Kuchnia Witka Iwańskiego ma dwie cechy charakterystyczne: tendencję do dążenia do smaków słodkich, i tu nie mam pretensji, bo wszystkie bronią się brawurowo, a poza tym to charakterystyczne dla Mazowsza, ale co ważniejsze jest niezwykle równa. To rzadkie, by przy kilkunastu daniach, ani jedno nie było poniżej tłustej piątki. Powtarzam: ANI JEDNO. W cichości serca nadałam Witkowi ksywę „Prymus”.

Aruana Serock1Po lewej consomme dyniowe/maliny. Po prawej podwędzany tatar/szpik kostny/chleb na zakwasie/estragon.

Przy takich okazjach zadziwia mnie, że w przewodniku Michelin Polska gastronomia zajmuje tak znikomą ilość miejsca. Mam kilka typów, które spokojnie mogłyby się w nim znaleźć. Aruana jest na poziomie nie jednej, a dwóch gwiazdek. Kiedy porównuję ją z praskim Alcronem (klik) szczycącym się jedną gwiazdką, to sama nie wiem czy mam się śmiać, czy płakać. Alcron wypada w tym zestawieniu jak praktykant przy doświadczonym szefie.

W Auranie wszystko jest takie, jakie być powinno. Pieczywo podane przed posiłkiem to pierwsza petarda. Ich czarny chleb i wędzone masło mogłabym jeść codziennie. A później wysokie C powtarza się z każdym talerzem trafiającym na nasz stół. Amuse-bouche to tak samo wizualnie i smakowo dopracowana propozycja, jak późniejsza genialna zupa rakowa, przegrzebki z kumpiakiem czy łosoś szkocki z rukwią wodną. Od początku do końca bez najmniejszego potknięcia, żelazna konsekwencja i czysta perfekcja.

Aruana Serock2-001Po lewej policzki wieprzowe duszone w winie z młodą kapustą i morelami/tortellini z ruskim nadzieniem. Po prawej łosoś szkocki/słodkie buraki/rukiew wodna/chrzan.

Pisząc ten tekst siedzę na krakowskim rynku, pławię się w pierwszych promieniach wiosennego słońca i myślę sobie, że z rozkoszą wrócę do Serocka, kiedy tylko zrobi się ciut cieplej i poza brzuchem, będę mogła paść również oczy widokiem. Trudno cokolwiek zarzucić serwisowi. Oddelegowany do naszego stolika kelner, Piotr, był świetny. Miły, uprzejmy, uśmiechnięty, ciepły. Jak UPS – na czas, na miejsce, na pewno.

Wracając do kuchni – właściwie ciężko jest mi wskazać danie, któremu przyznałabym laur lidera. Najbardziej spektakularna była langustynka z kwaśnym jabłkiem na sośnie, którą przechrzciłam na „langustynkę we mgle”. Głównie za sprawą wyjątkowo estetycznego i pomysłowego sposobu podania zrobiła na mnie duże wrażenie, bo jeśli chodzi o smak, wszystkie dania były na niezwykle wysokim poziomie. Ba! To był jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy zapiałam z zachwytu nad podwędzanym tatarem, za którym z założenia nie przepadam. A langustynka rozpływająca się w ustach, z ledwie zaznaczoną chrupkością, rewelacyjna.

IMG_9837Langustynka z kwaśnym jabłkiem/sosna


Szkocki łosoś
był jedną z delikatniejszych ryb, jakie przyszło mi próbować. I właściwie mogłabym tu wysmażyć kilkanaście akapitów, dotyczących kilkunastu dań, ale nie tędy droga. Poza tym nie znam aż tylu przymiotników. Jedynym, przy czym jeszcze na chwilę się zatrzymamy będą lody ze strzelającą w ustach, przypominającą dzieciństwo kruszonką orzechową, sosem nugatowym i palonym masłem. Otóż masło czyni z nimi rzecz niebywałą, dodając rozkosznie tłuste, okrągłe wykończenie. Słusznie o tym deserze krążą legendy. Nigdy, nigdy nie powinien wypaść z karty, bo to rzecz wyjątkowa.

IMG_9829-001Aruana Serock3Po lewej czekolada/zimowe owoce/wata cukrowa. Po prawej na górze buraki/maliny/lukrecja/25-letni ocet. Po prawej na dole petit four: makaroniki z rokitnikiem i trufle waniliowe z pieprzem.

/

Mam dużo szacunku do kuchni na takim poziomie. Nie wątpię, że to nie jest zasługa wyłącznie jednego człowieka, więc z tego miejsca całemu zespołowi przesyłam ukłon i wyrazy uznania. Podoba mi się, że nawet przez sekundę nie czułam tam zadęcia, że w swoich – tak, tak, mój kulinarny pamiętniczku – ulubionych trampkach, czułam się tam tak samo na miejscu, jak czułabym się w czymś włoskim, na skórzanej podeszwie, za średnią krajową. Podoba mi się, że Witek do nas wyszedł, że się przywitaliśmy. I że był cały poplamiony jedzeniem. To było takie domowe i troskliwe. Patrzę i widzę same plusy, po horyzont.

I tak oto, wyglądający na dwadzieścia i dwie wiosny Witek Prymus Iwański, wodzi na pokuszenie, prowadzi na manowce i śmieje się w nos wszelkim dietom. Zaprawdę powiadam wam – dla kolacji w Aruanie warto porzucić na chwilę żywieniowe rygory i bez skrępowania żeglować przez menu. Smaki wynagradzają każdy dodatkowy centymetr w talii. Pójdę dalej, przed kolacją w Aruanie warto się solidnie przegłodzić. Dość powiedzieć, że aby w miarę zgrabnie wstać od stołu, musiałam poluzować dziwnie krępujący ruchy pasek od spodni. Średnia z czternastu piątek to piątka. A gdyby była szóstka, to też by dostali. Jeśli jakimś sposobem moje słowa dotrą do któregoś z inspektorów Michelin, apeluję – gwiazdka dla Aruany!

/

pigs5

Magda

/

/

Info

www

Hotel Narvil Conference&Spaul. Czesława Miłosza 14a
05-140 Serock


  1. […] mamy kilka restauracji, które na nie zasługują. Okazuje się, że Martin był w Polsce, jadł w Aruanie i jest zachwycony talentem Witka Iwańskiego tak samo jak ja. No i przepada za żurkiem i […]