Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel

Rzecz o strzepywaniu

Taka sytuacja

Restauracja. Jedna z najlepszych w Polsce. Obsługuje nas sympatyczny kelner, zaś styczność z szefem sali mamy tylko raz – kiedy zabiera puste talerze po którymś z dań. Jeden z nich wypełniony jest fleur de sel. Nieostrożny gest i sól ląduje wszędzie, ale głównie na mojej torebce. Zdarza się. Szef sali kwituje własną nieuwagę tak:

Pani se strzepie.

Kurtyna

Pewnie gdybym się nie popłakała ze śmiechu, zaproponowałabym mu to samo.

Magda