Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel

Stara Kuźnia, Ogonki

www

ul. Giżycka 35, Ogonki

Do Starej Kuźni zagnały nas rekomendacje – że smacznie, że dobrze, że będziecie zadowoleni. Cóż, stół upie*dolony jak u Durczoka powinien mnie zastanowić, ale gdzież tam. Wszystko nieważne, jedzenie ma być dobre, więc staram się nie patrzeć w dół.

Otóż jedzenie było takie sobie z jednego, banalnego powodu – z powodu najpodlejszych składników. Na pewno ktoś tam potrafi gotować i co do tego nie mam wątpliwości, bo wycisnął z tego co miał niemal maksimum. Niemal.

Na początek podgrzybkowa – gęsta, zawiesista, ze sporą ilością grzybów, jednak prawie bez ich aromatu. Dziwna sprawa.

IMG_6807

Dalej żurek, podobnie jak grzybowa gęsty, przy tym dość kwaśny, ale na pewno nie na wędzonce, lecz na taniej, złej kiełbasie.

IMG_6810

Podsmażane ruskie, przy czym ze stopniem wysmażenia już mi się nie chce dyskutować, ale farsz składający się w 90% z ziemniaków? Hm, nie. W smaku zwyczajnie średnie, a gdybym chciała ziemniaki w cieście, to chyba bym zamówiła ziemniaki w cieście, czyż nie? Tak właśnie wyglądają oszczędności i to niestety czuć.

IMG_6814

Na koniec pierogi z truskawkami – w porządku. Nie boskie, nie wstrętne, po prostu w porządku. Może nie było to najlepsze, najdelikatniejsze ciasto na pierogi z jakim przyszło mi się zetknąć, ale było ok.

IMG_6812

Rachunek taki:

IMG_6818

Jest raczej tanio, ale co z tego? Wieść gminna niesie, że warto się tam udać na jagnięcinę. Nie wiem, nie próbowaliśmy, więc jeśli ktoś z was ją tam jadł – dajcie znać.

3 pigs

Magda