Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Proza – kiedy regionalny przysmak zmienia si...

Proza – kiedy regionalny przysmak zmienia się w genialny street food

Ach, jakie to dobre! Mam nadzieję, że podkarpackie proziaki znacie już wszyscy i mój trud edukowania narodu polskiego w kwestii tych cudownych placków nie idzie na marne. Gdybyście chcieli zrobić je w domu, to prosty i skuteczny przepis znajdziecie w moim ebooku. A jeśli chcielibyście spróbować ich w wersji street foodowej, a więc w zupełnie nowej odsłonie, to nie ma wyjścia – musicie się kopsnąć do Rzeszowa.

Z kuchnią regionalną jest trochę tak, że długo się jej wstydziliśmy. Być może mieliśmy jakiś kompleks, postpeerelowską traumę tego gorszego, który krewetki, to widział tylko na obrazku, więc czuje się gorszy od reszty. Na szczęście już nam przeszło. Bo kuchnia regionalna to jest najprawdziwszy skarb. Świat tymi skarbami się chwali, zmienia je w twardą walutę, czyni swoim atutem. No i my też się wreszcie ocknęliśmy.

Proziaki, to pulchne, rozkoszne placuszki na sodzie, nigdyś przez babcie pieczone na blasze. Soda, to po podkarpacku „proza”, stąd nazwa proziaków. Dla wielu osób jest to smak nierozerwalnie związany z dzieciństwem. Proziaki najlepiej jeść jeszcze ciepłe z samym masłem, ale na słodko też są świetne. I ktoś weszcie wpadł na pomysł, by nadać im całkiem nowe oblicze. I ono jest fantastycznie smaczne!

proza rzeszow

Proza to malutki barek, który niebawem przenosi się kawałek dalej, więc monitorujcie ich fb. Jest tu zaledwie kilka stolików, ale ujmuje mnie to, że proziaki pieką mimo wszystko na miejscu. Nie są okrągłe, jak zwykle, lecz duże i prostokątne, aby wygodnie robiło się z nich kanapki. A te kanapki, to jest marzenie, mówię Wam!

Jest zaledwie kilka do wyboru, przy czym samego proziaka też tu zjecie. W zawrotnej cenie 2 złote polskie. Ale idźcie w te ich cudne kompozycje, naprawdę warto. My zdecydowaliśmy się na wersję z kozim serem, uczciwą ilością świeżego szpinaku, suszonymi pomidorami, kiełkami rzodkiewki i ogórkiem. Znakomita kanapka, taka od serca. Generalnie porcje są wystarczające dla rosłego mężczyzny i warto przyjść tu z pustym brzuchem.

proza rzeszow

proza rzeszow

Dalej kanapka z włoskm salami (naprawdę używają dobrych produktów, a biorąc pod uwagę ceny kanapek jest to coś wyjątkowego), ricottą, pastą truflową, solidną porcją rukoli, pomidorem i oliwą. Tak naprawdę wszystkie trzy kanapki z sześciu dostępnych, jakie zamówiliśmy były szalenie smaczne. Dokładnie to samo napiszę o wersji z pieczoną, rozpływającą się w ustach wołowiną, konfiturą śliwkową, rukolą i sosem majonezowo-musztardowym. Najdroższa pozycja kosztuje tu 18 zł, a najtańsza, sam proziak – 2 zł. No, ludzie! To trzeba jeść, to nie będzie trwało wiecznie!

proza rzeszow

Jedynym minusem może być relatywnie długi czas oczekiwania, ale z drugiej strony jak patrzyłam z jaką pieczołowitością te kanapki składają, to wybaczam i nawet nie kwęknę. Same proziaki – pierwszorzędne. Z tym specyficznym posmakiem sody, który czyni je proziakami. Z lekko przypalonymi bąblami. Z mięsistym wnętrzem. To jest taki street food w wersji slow. Kocham i rozumiem.

Wy też pokochacie.
Wiem to.

Wpisy, które mogą Was zainteresować:

5 KULTOWYCH MIEJSC W RZESZOWIE

10 REGIONALNYCH PRZYSMAKÓW, DLA KTÓRYCH WARTO RZUCIĆ WSZYSTKO I POJECHAĆ W PODKARPACKIE

Rachunek.

Magda

Info

fb
ul. Hetmańska 12a, Rzeszów

Spodobał Ci się wpis? To fajnie. Pomóż mi z radosną nowiną o cudnych proziakach dotrzeć do szerszej publiczności i go udostępnij. Dziękuję!