Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

7 łatwych postanowień noworocznych, które uczynią ...

7 łatwych postanowień noworocznych, które uczynią Wasze życie lepszym

Rok temu postanowiłam, że schudnę dziesięć kilo. Zostało mi jeszcze piętnaście. Czy to dowód, że postanowienia noworoczne są bez sensu, czy może jednak postanowienie noworoczne, które wybrałam było bez sensu?

To całkiem niezły wstęp do tekstu o tym, że postanowienia noworoczne są czymś, co możemy sobie odpuścić, bowiem większość z nas matka natura wyposażyła w słabą silną wolę i oto nasze odpuszczenie win. A stąd już prosta droga do serniczka oraz ogólnego aplauzu. Cóż…

W życiu nauczyłam się przynajmniej trzech rzeczy. Jedną z nich jest rozpoczęcie tekstu od żartu, a drugą metoda małych kroków. Chcę przez to powiedzieć, że stawianie przed sobą mało realnych wyzwań na wstępie miażdży. Nauczyłam się, że jeśli wyznaczymy sobie całe mnóstwo drobnych odznak do zdobycia po drodze, to wielkie cele z miejsca staną się bardziej realne, zaś satysfakcja wydzielana na raty będzie doskonałym paliwem na wybranej ścieżce.

A w sumie w życiu chodzi o to, żeby stawać się coraz lepszą wersją siebie, prawda? I to jest ta trzecia rzecz, której się nauczyłam. Pewnie każdy przez to będzie rozumiał coś odrobinę innego, ale wiem, że poniższe pomysły na drobne zmiany w taki czy inny sposób uczynią nas lepszą wersją samych siebie. Zapraszam!

Zadbaj o siebie

Taki wstęp może zabrzmieć egoistycznie, ale wcale tak nie jest. To trochę jak z maską tlenową w samolocie. Zastanawialiście się dlaczego zawsze mówią, że najpierw należy założyć ją sobie, a dopiero później dziecku? Przecież pierwszy odruch każdego rodzica byłby dokładnie odwrotny. Już odpowiadam: martwy, nieprzytomny czy niesprawny nikomu nie pomożesz. I dokładnie tak samo jest w życiu. Dlatego warto zadbać o to, by być żywym, przytomnym i sprawnym.

Jedz lepiej

Utrata zbędnych kilogramów to przede wszystkim efekt rozsądnej diety, przy czym „dieta” to sposób odżywiania się, a nie dwutygodniowy reżim, który ma z nas zrobić modelki prosto z wybiegu. Poza tym lepiej jest mniej, a lepszej jakości, niż dużo byle czego. Dobre paliwo do dobre samopoczucie. Mniej mięsa, więcej kasz i warzyw. Mniej czekolady, więcej owoców. Małe zmiany dają zaskakująco imponujące efekty.

Ruszaj się

Sama dieta to nie wszystko. Ale wcale nie namawiam do morderczych treningów pieć razy w tygodniu. Po prostu częściej rób to, co lubisz. Lubisz długie spacery? To na nie chodź. Lubisz jeździć na rowerze? To częściej rezygnuj z samochodu. I nie kupuj od razu bieżni, bo to kosztowny wyrzut sumienia. Po prostu znajdź formę aktywności, która Ci odpowiada i nie wymaga specjalnych przygotowań. A później zacznij to robić. Wiem, wiem, w czasach kiedy każda dyscyplina, łącznie z kręceniem hula hop przed telewizorem, wymaga odpowiedniego stroju za grube tysiące mój szalony pomysł, by po prostu pójść do lasu na spacer jest nie do pomyślenia. Bądźcie dzicy, odważcie się.

Zrewiduj swoje znajomości

Potrzebujesz w życiu ludzi dobrych, mądrych i wspierających. I tylko ich.

Zadbaj o innych

Tak uzbrojeni możemy przejść do punktu, który w gruncie rzeczy jest najważniejszy. Pomaganie jeszcze nigdy w historii ludzkości nie było tak łatwe. Mamy nieskończenie wiele sposobów i możliwości, by pomagać innym. Moje podejście jest następujące: niezmiennie wspieram dwie organizacje, jedną z nich jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, z którą w taki czy inny sposób gram odkąd pamiętam, będę grać do końca świata i o jeden dzień dłużej, a drugą Stowarzyszenie Mali Bracia Ubogich, dla którego robię większą zbiórkę w okolicach moich urodzin. A pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami drobniejszymi kwotami zasilam różnego rodzaju zbiórki dla dzieci wymagających kosztownych operacji czy schroniska dla zwierząt. Ja w ogóle uważam, że pieniądze wydane w ten sposób to pieniądze, których nam nigdy w życiu nie zabraknie.

Dlatego pomówmy przez chwilę o zbliżającym się finale WOŚP. To już kolejny rok, kiedy razem z fundacją Jurka Owsiaka gra mBank, partner tego wpisu, i kolejny raz, kiedy zadzieją się tu wielomilionowe dobre rzeczy. W tym roku nie tylko można zamówić kartę zaprojektowaną przez Jurka Owsiaka, ale przede wszystkim mBank za każde sto wpłat dziennie przekaże 100 000 zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Codziennie. Od Wigilii aż do Wielkiego Finału. Nie sądzę, byśmy mieli szczególny kłopot z uzbieraniem stu przelewów dziennie, prawda?

W tym roku jest też szereg ułatwień, jest specjalna bramka do przekazywania darowizn na stronie mBanku, można to także zrobić z poziomu aplikacji. Co więcej – w tym roku wolontariusze zbierający datki będą mieli ze sobą terminale, więc będzie można wpłacać również w ten sposób. No, łatwiej już się chyba nie da!

Zadbaj o miejsce, w którym żyjesz

Ponownie metoda małych kroków. I może odrobina uważności. Zobacz jak wiele dobrego możemy zrobić dla tej planety trzeciej od słońca właściwie bez żadnego wysiłku: w sklepie wcale nie potrzebujesz osobnych foliówek na kiść bananów, na dwie cytryny, na jedno jabłko. Wszystko to zapakujesz luzem do wielorazowej torby. Nie potrzebujesz też siedemnastego poliestrowego sweterka z przeceny. Potrzebujesz dwóch-trzech dobrej jakości wełnianych swetrów, które posłużą Ci dłużej, niż tych siedemnaście. Nie potrzebujesz mieć lodówki wypełnionej po brzegi, potrzebujesz nauczyć się rozsądnie planować zakupy. W życiu nie chodzi o to, by przykuć się do palmy w Amazonii. W życiu chodzi o to, żeby być uważnym na to, co tu i teraz.

Zadbaj o swój rozwój

Dopiero ten punkt jest nieco bardziej egoistyczny, choć osobiście uważam, że ludzie, którzy nieustannie się rozwijają są bardziej interesujący i w dużym stopniu inni z ich rozwoju korzystają. No i kiedy masz pełne ręce roboty, bo właśnie jesteś pochłonięty pasjonującą lekturą, uczysz się chińskiego albo gry na drumli, to kompletnie nie masz czasu na rzeczy mało istotne, na plotki i inne bzdury. Samorozwój jest ważny.

Super jest mieć jakąś pasję, uczyć się czegoś innego, niż to, czym zajmujemy się na co dzień. Ja pod koniec roku przypomniałam sobie, że całkiem nieźle grałam kiedyś na pianinie i postanowiłam do tego wrócić. Choć moje palce jeszcze nie skaczą po klawiszach tak sprawnie, jak po klawiaturze komputera, to frajdę mam ogromną, a motywację szalenie prostą – od czasu do czasu chcę umilić moim bliskim czas jakąś umiarkowanie ambitną, ale za to wpadająca w ucho melodią. Czy będzie nam wszystkim dzięki temu sympatyczniej w życiu? No pewnie. Czy mam frajdę z uczenia się czegoś nowego? Dziką!

Nie chcę przez to powiedzieć, że każdy ma teraz zacząć grać na jakimś instrumencie. Po prostu znajdź sobie hobby, które aktywizuje inne obszary w mózgu, niż to, co robisz na co dzień. To naprawdę może być wszystko: możesz zacząć grać w szachy, podróżować, uprawiać sukulenty czy robić na drutach kubraczki dla wiewiórek. Wszystko jedno. Ważne jest to, że pasja czyni nasze życie lepszym.

To w zupełności wystarczy, by skończyć ten rok z bilansem dodatnim.

I nie mowię teraz o kilogramach.

Magda

Uważasz, że to wartościowy wpis? To super! Będzie mi bardzo miło, jeśli go udostępnisz. Dziękuję!