Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

6 rzeczy, które warto przywieźć z Mauritiusa

6 rzeczy, które warto przywieźć z Mauritiusa

Ta niewielka wyspa, na której palmy zostały zasadzone ludzką ręką, jest specyficznym miejscem. Z jednej strony wiele produktów przyjeżdża tu z zewnątrz, na przykład niektóre sery z… Polski, ale z drugiej ma kilka prawdziwych skarbów, na które warto zostawić miejsce w walizce. Oto moja lista przebojów!

 

Rum

Nie bez powodu wymieniam go na pierwszym miejscu. Wiem skąd jestem i wiem skąd Wy jesteście. Spoko, to żaden wstyd, taka tradycja. Ważne, żeby głowa nie bolała. Na Mauritiusie produkuje się przedni rum, jest powszechnie dostępny i powszechnie pijany (cudowna dwuznaczność, nie sądzicie?). Wszyscy rekomendują rum Chamarel, ale ja pójdę nieco pod prąd i polecę Wam coś znacznie tańszego, co z kolei polecił mi Marcin, autor bardzo fajnego bloga podróżniczego wesolowski.co. Marcin i Magda brali na Mauritiusie ślub i u niego znajdziecie też teksty o tej wyjątkowej wyspie. Otóż Marcin polecił mi Green Island – dostępny w każdym supermarkecie, w cenie zupełnie akceptowalnej. Poprzednio miałam mu przywieźć butelkę i nawet tak zrobiłam. Niestety – wyparowała. Teraz też mu przywiozłam butelkę, w ramach rekompensaty za tamtą. Spotkał ją ten sam los. Ja nie wiem co z tym rumem?… Mniejsza jednak o to – od Green Island głowa nie boli. Potwierdzone info.

Przyprawy

Ach, przyprawy mają tu cudne! Najlepiej wybrać się na targ do Port Louis i kupić na straganie. Wówczas będzie można je powąchać, rozetrzeć w dłoniach i sprawdzić jakość. Na pewno warto zaopatrzyć się w mięsiste, aromatyczne laski wanilii, ale też trafiłam na fenomenalny różowy pieprz, więc wielkie torbiszcze do podziału za znajomymi przyjechało z nami. Mają też świetne mieszanki (nie zapominajmy, że większość Mauritiuańczyków to hindusi, ta wyspa stoi przyprawami!), więc wszelkie masale, curry i inne historie są tu na porządku dziennym.

Rękodzieło

Do łask wróciły nieco zapomniane wyplatane na wyspie kosze. Ma to związek z wprowadzeniem ograniczenia używania plastiku. Dobrze się wstrzelili, bo takie kosze są teraz modne i każda boho-modnisia ma przynajmniej jeden. W Zarze drogie, na Mauritiusie – tanie. Poza tym wielu turystów przywozi figurki ptaka dodo, symbolu wyspy. Po pierwsze dodo jest niestety gatunkiem wymarłym, gdyż kolonizatorzy zeżarli tego biednego nielota do ostatniej sztuki, gdyż nie uciekał na drzewo, a po drugie zwracajcie uwagę na producenta i nie kupujcie chińskiego miału. To też rodzaj etyki w podróżowani – lepiej kupić jedną droższą rzecz i dać zarobić miejscowemu producentowi czy artyście, niż trzy i napychać kabzę nie wiadomo komu. A już poza wszystkim jeśli coś przywozić z podróży, to niechaj te przedmioty rzeczywiście pochodzą z miejsca, w którym byliśmy, a nie z antypodów. Bardzo lubię ciekawe przedmioty, prawie zawsze udaje mi się wyszukać coś ciekawego. Wierzcie mi, cieszą przy każdym spojrzeniu. Tym razem udało mi się na przykład ustrzelić przepiękny łapacz snów. Choć w sumie to makrama. Na ścianie w domu wygląda tak:

mauritius co przywieźć

Model statku

No, to jest wyższa forma rękodzieła i dotyczą jej te same zasady, co w punkcie poprzednim. Spotkacie tu oczywiście znacznie tańsze modele wyprodukowane w Chinach, ale pod względem jakości i precyzji wykonania będa one niczym wobec prawdziwego mauritiańskiego rękodzieła. Tutejsze modele statków są wykonane ze szlachetnego drewna, m.in. z palisandru i kosztują dwa, a czasem pięć i więcej… tysięcy euro. No, trzeba lubić.

Herbata

Tutejsza herbata jest wyborna, najpopularniejsza to ta aromatyzowana wanilią. Warto jedno lub dwa opakowania wzucić do walizki, zwłaszcza, że nie jest droga.

Sosy i chutneye

To raczej supermarketowe dobra i nigdy nie wiesz na co trafisz, bo po prostu nie znasz tych produktów. W każdym większym supermarkecie półka z gotowymi sosami (z bardzo dobrymi składami!) jest przystankiem na conajmniej dwadzieścia minut. Przecież wszystko trzeba obejrzeć, spróbować się domyślić jak może smakować i na koniec najgorsze – coś wybrać. Czasem warto, a czasem nie. Ale odrobina ryzyka jeszcze nikogo nie zabiła.

mauritius co przywieźć

mauritius co przywieźć

 

Mam nadzieję, że wpis Wam się przyda. Więcej tekstów z Mauritiusa o tym co zobaczyć, co jeść i dlaczego ta wyspa jest cudna znajdziecie tutaj.

Ściskam!

Magda

Spodobał Ci się wpis? To fajnie. Będzie mi miło, jeśli pomożesz mi dotrzeć do szerszej publiczności i udostępnisz ten tekst. Dziękuję!