Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

La Iberica: na ośmiornicę – tutaj!

La Iberica: na ośmiornicę – tutaj!

Ostatnio ktoś zapytał, gdzie w Warszawie można zjeść dobrą ośmiornicę. I nie potrafiłam odpowiedzieć. W tym szale ciągłego zmieniania menus restauracje trochę się chyba zapędziły. Ja rozumiem sezonowość, ale coraz trudniej odpowiedzieć na najprostsze pytania: gdzie na ośmiornicę, gdzie na kopytka, gdzie na ciastko z jagodami?

Cholera wie, bo dziś jest, a jutro może nie być. Ale ośmiornicę znalazłam. La Iberica jest z niej dumna i słusznie. To takie miejsce, które mijałam wiele razy i z okien samochodu wyglądało umiarkowanie zachęcająco. Ot, knajpa za panelami, przy ruchliwej ulicy. Zajrzałam tam dopiero przy okazji Warszawskiego Szlaku Tapas. Podawali właśnie ośmiornicę i chyba wszyscy, którzy siedzieli przy stole popadli w zachwyt. Och, jak oni potrafią w ośmiornicę! Obiecałam sobie wtedy, że wrócę.

Tym razem umówiłam się z kumpelka. Na przystawkę ona wzięła krewetki, a ja kalmary. Krewetki, jeszcze skwierczące w bulgoczącej oliwie podano prosto z pieca. Były przygotowane w punkt – lekko chrupiące, ale delikatne, ciut pikantne, ale z wyczuciem. Taka prosta rzecz, a cieszy. Moim kalmarom także trudno odmówić miejsca na pudle, były bowiem miękkie, jak marzenie, w lekko chrupiącej panierce. Jedna uwaga techniczna. W Polsce nie mam problemu z zamawianiem kalmarów i ośmiornicy. Często są mrożone i musicie wiedzieć, że mrożenie im nie szkodzi. Wprost przeciwnie – dzięki temu mięso staje się bardziej kruche i delikatne. Tak naprawdę aby ośmiornica była delikatna możesz zrobić dwie rzeczy: solidnie jej wlać, albo przemrozić. Chińskie przysłowie mówi, że to stary indiański sposób. Gdybym wstawiała do tekstu te debilne uśmieszki, to teraz bym puściła do Was oczko za pomocą średnika i nawiasu. Niestety dorosłam, więc musicie sobie to wyobrazić.

IMG_6323

IMG_6325

A teraz wróćmy do gwiazdy programu. Obie zgodnie zamówiłyśmy ośmiornicę i – och – jakaż ona była doskonała! Krucha, jak marzenie, rozpływająca się w ustach i pełna smaku. Ośmiornica idealna na talerzu, a w głowie przewija się film: lato, siedzisz w jakiejś hiszpańskiej czy greckiej knajpie, obok szumi ciepłe morze, nic nie musisz, wszystko możesz, a sokoro tak, to przychodzisz tam codziennie na ośmiornicę z grilla o wdzięcznie delikatnym wnętrzu i lekko chrupiących od grillowania przyssawkach. Kocham to. I wreszcie mogę odpowiedzieć na to pytanie: na ośmiornicę wybierzcie się właśnie tutaj. To ich specjalność, są z niej dumni (słusznie!) i zawsze jest w menu. Ośmiornicowe love! Do tego miejscem tym władają Hiszpanie, więc sami rozumiecie – nie ma dróg na skróty. A to się ceni.

IMG_6328

Naprawdę nie mam nic przeciwko, aby knajpy miały swoje flagowe dania, które dostaniemy zawsze i o każdej porze roku. Żeby było wiadomo, gdzie są najlepsze schabowe w mieście, a gdzie najlepsza ośmiornica. A nie, sorry, na ośmiornicę do La Iberica!

Rachunek.

pigs5

Magda

Info

www fb
ul. Płowiecka 35, 04-501 Warszawa


  • Tomek

    No dobrze, a gdzie na pozostałe owoce morza? Zwłaszcza na przegrzebki 🙂