Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel

Kreta the Movie

Pewnie większość z Was nie wie, ale jeśli uważnie śledzicie naszego fanpejdża, to być może zauważyliście link do filmu z naszego ostatniego wypadu na Kretę. Sporo jeździliśmy, zrobiliśmy coś koło 2000 kilometrów. Myślę, że widzieliśmy może 1/3 wyspy, co jest świetne, bo mamy powód, aby wrócić.

Zdezelowana Vitara z lokalnej wypożyczalni najpierw nas rozbawiła do łez, a później odrzuciliśmy propozycję wymiany na coś nowocześniejszego, bo jak przygoda, to przygoda! Za to dostaliśmy zielone światło na wszelkie możliwe bezdroża. Z czego skrupulatnie korzystaliśmy.

Oprócz widoczków, plaż i dróg bez asfaltu, zobaczycie również jak powstaje ciasto filo. To prawdziwa gratka i rzadkość, więc oglądajcie na zdrowie.

Ok, ok, Scorsese to my nie jesteśmy. Ale się uczymy i mamy przy tym masę zabawy 🙂

Kreta The Movie

Enjoy!


  1. […] happy endem, szczęśliwie tym razem też. Otóż pocinaliśmy sobie rześko przez wyspę naszą rozdupconą Vitarą, wtem! Na środku skrzyżowania, gdzieś wśród pól i kniei, centralnie na środku drogi, […]