Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Hummus – wszystkie sztuczki i przepis prosto...

Hummus – wszystkie sztuczki i przepis prosto z Izraela

Jakby Wam to?… Hummus jest jak dupa – każdy ma swój. I gwarantuję Wam, że jeśli wybierzecie się do Tel Awiwu czy Jerozolimy i zapytacie gdzie jest najlepszy hummus, to każdy wskaże Wam inne miejsce. To samo z shakshuką. I w każdym tym miejscu hummus będzie smakował trochę inaczej. 

Dlatego proporcje potraktujmy umownie, niech każdy szuka własnego ideału. Tak mi zresztą mówiono, kiedy dopytywałam o dokładne przepisy – po prostu rób, aż znajdziesz swój idealny smak. Niektórym będzie odpowiadała większa ilość tahiny, innym mniejsza, ktoś z kolei sypnie tyle kuminu, że będzie dominował smak. I tak dalej. O gustach się nie dyskutuje. Zamierzam jednak podzielić się z Wami tym, czego sama się dowiedziałam w jednym z najlepszych miejsc na hummus w Jerozolimie.

Wiem też, że eksperymenty nie kończą się tylko na proporcjach. Właściwie tu się dopiero zaczynają. Bo ilość dodatków, jakie można spotkać nie ma końca – są warzywne, mięsne, czasem są to tylko sosy. Hummus nie wyklucza nikogo i niczego. A już najbardziej pojechany, jakiego próbowałam był z… shakshuką. Tyle wygrać!

Hummus nie jest potrawą izraelską lecz najogólniej ujmując – bliskowschodnią. Zresztą akurat jeśli chodzi o jedzenie, to w ogóle nie możemy mówić o granicach państw, tylko o regionach. Pamiętajcie też, że w dobrych miejscach z hummusem nigdy nie będzie on schłodzony. Takie miejsca nazywają się „hummusiya” i spotkacie ich w Izraelu całą masę. W tych dobrych rano robi się cały wielki gar hummusu i zamyka lokal, kiedy wydana zostanie ostatnia porcja. Często dzieje sie to już w godzinach wczesnopopołudniowych. No i warto pamiętać, że te autentyczne miejsca bardzo często serwują hummus z surową cebulą, która spełnia dwie funkcje: doskonale się nią nabiera pastę, a ponadto daje ten przyjemny element chrupania. Bo smak cebuli w cudowny sposób prawie zupełnie znika.

hummus przepis z izraela

Hummus ma w sobie coś głęboko satysfakcjonującego – jest kremowy, ma cudownie orzechowy posmak i pasuje prawie do wszystkiego. Tak samo dobrze wypada z pikantnym sosem, jak i z kwaśnymi piklami. Z długo pieczonym, delikatnym mięsem, jak i… z shakshuką jak się okazało. Dlatego warto poświęcić mu trochę czasu i opracować swoje proporcje składników, dzięki którym wycierając talerzyk kawałkiem pity za każdym razem będziecie mruczeć z rozkoszą. Bagietka też będzie spoko.

Jest jeszcze jedna rzecz równie doskonała i uniwersalna jak hummus, choć nigdy nie zyskała aż takiej sławy – podstawowy sos z tahiny. A szkoda, bo to czyste złoto. Pasuje absolutnie do wszystkiego, a życie wegan czyni znacznie lepszym, bowiem warzywa z tym sosem to czysta poezja. Ten przepis też Wam dam. Bądźmy grubi wszyscy.

Hummus – przepis z Izraela

hummus przepis z izraela

Składniki (orientacyjnie)

– szklanka suchej cieciorki
– 2 łyżeczki sody oczyszczonej
– szklanka tahiny
– sok z jednej limonki
– kumin i sól do smaku
– posiekane listki pietruszki do posypania
– nieco oliwy do skropienia

Wykonanie

Cieciorkę moczymy w wodzie przez sześć godzin razem z jedną łyżeczką sody oczyszczonej. Dobrze jest wlać więcej wody, niż może się wydawać, bo cieciorka podwoi swoją objętość. Następnie odlewamy wodę, zalewamy cieciorkę świeżą wodą i gotujemy na średnim ogniu z dodatkiem łyżeczki sody oczyszczonej. Co do zasady – gotujemy tak długo, aż cieciorka zacznie się rozpadać. Nie wystarczy, aby była tylko miękka, ona ma być rozgotowana, bo w tym tkwi sekret kremowości hummusu.

Po ugotowaniu, jeśli wody jest zbyt dużo, to część odlewamy. Resztę zostawiamy razem z cieciorką w garnku (woda nie powinna jej przykrywać, żeby hummus nie wyszedł zbyt rzadki) i najpierw chłodzimy do temperatury pokojowej, a następnie wstawiamy do lodówki, aby całość była bardzo zimna.

Dopiero gdy wszystko się mocno schłodzi dodajemy tahinę, przyprawy i sok z limonki i miksujemy na jednolitą, gładką, kremową pastę.

hummus przepis z izraela

Ważne informacje

– hummus nigdy nie wyjdzie tak dobry z cieciorki z puszki jak z tej uprzednio namoczonej i samodzielnie ugotowanej. Trudno, musimy z tym żyć.
– najlepsza odmiana cieciorki do hummusu nazywa się Adas. Niestety nie wiem czy jest dostępna w Polsce, obawiam się, że nie.
– tak, mnie również zaskoczyło chłodzenie wody z gotowania razem z ciciorką i późniejsze miksowanie wszystkiego razem.
– dodatkami, które zmienią smak hummusu może być absolutnie wszystko: pieczony czosnek, dowolne przyprawy, co tylko chcecie. Mówiłam już, że hummus nie wyklucza niczego i nikogo? Nie ma tak, że jest tylko jeden prawilny, a wszystkie inne są głupie i się mylą. Jeśli ktoś będzie Wam to próbował wmawiać, to możecie go wyśmiać. I powiedzieć, że to Wy robicie najlepszy (a drobnym drukiem dodać: „we własnym domu”).
– jedną z najlepszych past tahini, jakie są powszechnie dostępne w Izraelu produkuje Har Bracha. Nie jest dostępna w Polsce, ale można ją kupić online i kilogram kosztuje 11-12 USD. To dobra cena.

No dobrze, to rozumiem, że od dziś wszyscy robicie najlepszy hummus, zgadza się?

Magda

Spodobał Ci się przepis? To fajnie 🙂 Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz. Dziękuję!