Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Gdzie na zakupy? Wszystkie moje sprawdzone adresy

Gdzie na zakupy? Wszystkie moje sprawdzone adresy

Gdzie kupujesz … (wstaw dowolny produkt)? – to pytanie pada chyba najczęściej przy okazji wszystkich wpisów związanych z produktami dobrej jakości, ekologicznymi warzywami czy w ogóle jedzeniem. Ależ proszę bardzo, oto miejsca, które żywią mnie i moich najbliższych.

 

 

Ale zanim wybierzemy się na te wszystkie bazarki… Razem z dwiema znakomitymi markami: Miele i MINI, w ramach akcji Jazda Kulinarna, przygotowaliśmy konkurs. Ktoś z Was wygra nie tylko ekskluzywne warsztaty dla siebie i przyjaciół, ale również… samochód! No i moje skromne towarzystwo. Więcej informacji znajdziecie na końcu wpisu. Działajcie, bardzo chcę się z kimś z Was spotkać przy stole!

Pan Ziółko

Od wielu, wielu lat. Jeśli po warzywa, to do nich. Mają tyle odmian sałat, ziół, cudowne pomidory, kwiaty cukinii, kwiaty jadalne… Mają wszystko, czego dusza zapragnie. Kocham całym sercem, choć mam do nich diablo daleko.

W środy spotkacie ich w Fortecy przy ul. Zakroczymskiej 12 w Warszawie, a w soboty na bazarku w Falenicy.

Forteca – Kręgliccy

Uwielbiam. Nie jest najtańszym miejscem, ale za to obfitującym w doskonałe produkty. Są tu sery od Żeby Kózka, są wyjątkowe chleby od Moniki Waleckiej, jest wszystko, czego dusza zapragnie. Tak na dobrą sprawę w Fortecy kupicie właściwie całą spożywkę. I do tego zawsze będą to produkty, za którymi stoi prawdziwy człowiek, cała jego wiedza, pasja i ciężka praca. Bardzo szanuję.

Gdzie?
ul. Zakroczymska 12, Warszawa

Bazar Wiatraczna

To jest prawobrzeżny klasyk. Z większymi bazarkami jest tak, że trzeba sobie wydeptać swoje ścieżki, trochę posprawdzać kto ma lepszą wędlinę, a kto gorszą, ale fakt jest taki, że na Wiatraku kupicie dokładnie wszystko. I pożywicie się też, bo są bary, piekarnia gruzińska, a i panią z kanapkami spotkać można.

Gdzie?
przy Rondzie Wiatraczna w wWarszawie

Hala Mirowska

Bywać na Miruni jest bardzo fancy. Szanuję za kolosalny wybór, ale z drugiej strony mam dość ambiwalentne uczucia, bo sprzedającym od tej Miruni popularności nieco odbiła palma i nie grzeszą uprzejmością. Pewnie z tego powodu nie przestanę tam kupować, ale jak mam wybór, to zawsze wybiorę Fortecę, w której ludzie witają się ze sobą uściskiem, niż Mirunię, na której jest jak jest, a jabłka i tak z Broniszy. No i jest relatywnie drogo. Za to bardzo lubię kupić tam czasem kwiatki od starszej pani. Takie wiecie – z jej ogródka.

Gdzie?
Plac Mirowski 1, Warszawa

Bazar Olkuska

Drogo jak czort, ale jest dobry wybór produktów z Włoch czy Grecji. Jeśli więc potrzebuję tego rodzaju rzeczy, to jadę na Olkuską, bo mam pewność, że dostanę tam i dobrą oliwę i guanciale. Tylko warzywniak omijam, ten w środku, bo jest po pierwsze wściekle drogi, a po drugie oferuje bardzo mierną jakość.

Gdzie?
ul. Olkuska 12, Warszawa

Mięsny Grześka Kwapniewskiego

Dobrych mięsnych jest w mieście kilka. Ja najczęściej kupuję właśnie w tym, więc o nim piszę. Bardzo sobie cenię możliwość zamówienia konkretnego kawałka mięsa lub specjalny sposób cięcia, jeśli mamy takie życzenie. Nie jem w domu zbyt wiele mięsa, ale jak już jem, to dobre. Dostaniecie tu też ekologiczne jajka i naprawdę smaczne wędliny.

Gdzie?
Bazar Olkuska, ul. Olkuska 12, Warszawa (stoisko dokładnie na wprost wejścia)

Rybny na Wiktorskiej

Niewielki i niepozorny sklep, w którym kupicie i dobre ryby i owoce morza. Z zewnątrz wygląda trochę retro, ale warto ten adres znać. Ulica Wiktorska jest równoległą do Olkuskiej, więc niemal całe zakupy spożywcze jesteście w stanie załatwić dość szybko.

Ale żeby nie było – ryby kupuję też czasem w Makro. Mają bardzo dobry wybór i zawsze są bardzo świeże.

Gdzie?
ul. Wiktorska 6, Warszawa

Rybny w Kierszku

To dla mieszkańców Konstancina, Zalesia Górnego czy Piaseczna. Nigdy do końca nie wiadomo co przyjedzie, więc dobrze jest wcześniej zadzwonić i raczej zjawić się przed południem, zwłaszcza w weekendy, bo o piętnastej już dawno nic nie ma. Ostatnio kupiliśmy tu przepiękne świeże makrele. Zrobione na grillu rozeszły się jak woda.

Gdzie?
Kierszek 1, tel. 721 115 105

The House of Cheese

Za dobry ser oddam królestwo i pół księżniczki. Jestem niepoprawnym serojadem, a The House of Cheese to miejsce, w którym mogłabym zamieszkać. Mają dwie lokalizacje, przy czym ta ursynowska ma szerszy asortyment. Najcudowniejsze jest to, że przed podejęciem o zakupie – każdego sera, który wpanie nam w oko można spróbować. No i mają bardzo, ale to bardzo dobre ceny.

Gdzie?
ul. Kabacki Dukt 8/7, Warszawa
al. Wojska Polskiego 3, Konstancin (Stara Papiernia)

…może w takim razie wybierzemy się razem na zakupy? Albo wyskoczysz na weekend nowym MINI?

 

Jak już pisałam razem z Miele i MINI, w ramach akcji Jazda Kulinana, mamy dla Was świetny konkurs. Na dowód załączam listę nagród – wszystko to zgarnie jedna osoba:

Ekskluzywne warsztaty kulinarne

W sobotę, 30 czerwca bieżącego roku przyjadę po Ciebie pokazanym na załączonych zdjęciach powozem pod wskazany przez Ciebie warszawski adres i razem ze znakomitym szefem kuchni, Rafałem Hreczaniukiem, zabierzemy Cię na zakupy. Jeśli nie jesteś z Warszawy – spokojnie. Odbiorę Cię z dworca lub lotniska.

Rafał Hreczaniuk to mistrz w swoim fachu. Szlify zdobywał w m.in. w gwiazdkowej dublińskiej restauracji Chapter One, a obecnie jest szefem kuchni restauracji Dyletanci.

Po zakupach pojedziemy do studia Miele Experience Center, do którego będziesz mógł zaprosić siedmioro swoich znajomych. Weźmiecie udział w ekskluzywnych warsztatach przygotowanych tylko dla Was. Wspólnie ugotujemy trzydaniowy obiad i spędzimy fajnie czas przy stole.

Fejm

Zdjęcie Twojego autorstwa zostanie udostępnione w kanałach social media marki MINI.

Fura

I wisienka na torcie – dostaniesz voucher na samochód marki MINI, dokładnie ten model, którym będziesz się mógł wybrać na długi weekend (od piątku do wtorku) w dogodnym dla Ciebie terminie. Warto, jeździłam nim i jest małym diabłem. Chcę przez to powiedzieć, że dostarcza mnóstwa radochy i chociaż nie spróbować go wygrać byłoby dużym przeoczeniem. Zwłaszcza, że zasady są banalnie proste.

Jak wygrać?

1. No, łatwiej już nie będzie. Najpierw sprawdź, czy spełniasz wszystkie kryteria zawarte w regulaminie i czy 30.06.2018 masz wolny dzień. Regulamin jest tutaj. To bardzo ważne.

2. Jeśli tak, to udostępnij ten wpis.

3. …i od teraz szukaj na ulicach dowolnego modelu MINI.

4. Zrób mu zdjęcie, a następnie opublikuj je na swoim Facebooku lub Instagramie i opatrz hasztagiem #JazdaKulinarna, abyśmy mogli je odnaleźć.

5. The winner takes it all, czyli autor najlepszego, najbardziej kreatywnego zdjęcia zgarnia cały wymieniony wyżej pakiet nagród.

6. Konkurs rozpoczyna się 20.06.2018 i kończy się dnia 24.06.2018 o godzinie 23:59. Potencjalny zwycięzca zostanie poinformowany o wygranej do dnia 27.06.2018 osobnym mailem, a po wyrażeniu zgody ogłoszenie wyników nastąpi również pod tym wpisem.

Rafał Hreczaniuk w akcji

 

Trzymam za Was mocno kciuki. Nagrody są świetne, a poza tym super będzie spotkać się z kimś z Was przy wspólnym gotowaniu i w roli szofera 🙂

Powodzenia i… czas start!

UPDATE:

Miło mi poinformować, że konkurs wygrał poniższym „upolowanym” zdjęciem Jacek Mikita. Gratulacje!


Magda

Spodobał Ci się wpis? To super! Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz go udostępnić 🙂