


St. Patrick’s Day – wszystko zielone /Dublin, Irlandia
W dzień św. Patryka wszystko jest zielone, a miasta i miasteczka ogarnia amok. Większość osób, jeśli nie jest przebrana, to chociaż ma jakiś zielony akcent.



W dzień św. Patryka wszystko jest zielone, a miasta i miasteczka ogarnia amok. Większość osób, jeśli nie jest przebrana, to chociaż ma jakiś zielony akcent.



Na ponowne odwiedzenie Irlandii czekałam półtora roku. I konsekwentnie, punkt po punkcie, odhaczam wszystko to, na co poprzednio nie starczyło mi czasu. Żałuję tylko, że



Na co uważać? Jak się przemieszczać? Co jeść? Gdzie spać? I dlaczego w Internecie jest tyle głupot? Czyli kilka dobrych rad przetrenowanych na własnej skórze.



W Senses coś zrozumiałam. Otóż zrozumiałam, dlaczego tak wielu kucharzom nie udaje się karkołomna zabawa teksturami i temperaturami. Nie udaje im się dlatego, że goniąc



Do Kotłowni wpadliśmy na niedzielny obiad. Zabraliśmy Basię, mamę Jacka, która jest mega fajną teściową. Tak, istnieją takie kobiety w przyrodzie, więc nie traćcie wiary.



Miała być łódzka restauracja Delight, a stanęło na Oscar’s Barze. W tym samym zresztą hotelu Andel’s. Pech chciał, że wybraliśmy się do Delight w niedzielę



Nie wiem, czy w mieście stołecznym jest jeszcze ktoś, kto ma Internet i nie słyszał o Odette. Zewsząd bombardowały mnie zdjęcia ładnych, dopieszczonych wizualnie ciastek.



Kiedyś chodziłam tam bardzo regularnie, później mi się przejadło. Wciąż twierdzę, że najlepszym momentem na odwiedzenie Warszawy Wschodniej są godziny wczesnoporanne. Przez co rozumiem czwartą



Kiedyś zachwyciliśmy się tym, jak pięknie i od serca karmią. Zaryzykuję stwierdzenie, że mają najlepsze gnocchi w mieście. Koniecznie musicie ich spróbować. Od tej pory