St. Patrick's Day - wszystko zielone /Dublin, Irlandia | Krytyka Kulinarna
Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

St. Patrick’s Day – wszystko zielone /...

St. Patrick’s Day – wszystko zielone /Dublin, Irlandia

W dzień św. Patryka wszystko jest zielone, a miasta i miasteczka ogarnia amok. Większość osób, jeśli nie jest przebrana, to chociaż ma jakiś zielony akcent. Wrzucając ten post wciąż mam na sobie rajstopy w koniczynki. Jak wszyscy, to wszyscy. Kolejność zdarzeń jest taka: najpierw parada, a później klasyczna bania do rana. Ulicami płynie rzeka zielonych czapek, a im bliżej do wieczora, tym głośniej i weselej. Puby są pełne i znalezienie miejsca siedzącego graniczy z cudem, ale stojące zdają się nie kończyć nigdy. Knajpy w magiczny sposób wchłaniają kolejnych spragnionych piwa gości, natomiast prawie wcale ich nie wypluwają. Ciekawe zjawisko.

Kolejka po fish&chips ma tak na oko pięćdziesiąt metrów i zawija za róg, w żadnej knajpie nie ma wolnego stolika, a oni są wciąż weseli. Przez większość dnia przeciskamy się przez zwarty tłum i przystajemy na piwo to tu, to tam. Najdłużej zostajemy w The Long Hall – kultowym dublińskim pubie, który jest dokładnie taki, jaki powinien być pub. Pewnie dlatego, że jest również jednym z najstarszych w mieście.  Irlandczycy są otwarci, mają genialne poczucie humoru i naprawdę potrafią się bawić. Lubiłam ich już wcześniej, a teraz lubię jeszcze bardziej.

IMG_0181IMG_0173IMG_0215IMG_0224IMG_0196IMG_0217IMG_0226IMG_0230IMG_0241-002IMG_0201IMG_0198Tak to z grubsza wygląda, ale prawdziwy klimat można poczuć dopiero trochę później, łażąc od pubu do pubu. Towarzystwo napędzane Guinnessem brata się ze sobą ochoczo, żartuje i mało robi sobie z faktu, że rano musi wstać do pracy. Taka impreza jest tylko raz do roku, więc to pewien rodzaj rozgrzeszenia. Nie robiłam zdjęć wieczorem, bo po pierwsze ja też mam czasem fajrant, po drugie walka z aparatem w tak zwartym tłumie jest skazana na porażkę, a po trzecie naprawdę nie chcecie wiedzieć, co się działo na Temple Bar. A jeśli jednak koniecznie chcecie, to zapraszam na instagram.

Magda