


Pyzy, flaki gorące – chodźcie na Pragie! /Warszawa
Znaleźliśmy perełkę. Malutką, taniutką perełkę przytuloną do Bazaru Różyckiego od strony ulicy Brzeskiej. Perełkę, która stara się kultywować zacną tradycję flaczków i pyz z Różyca.



Znaleźliśmy perełkę. Malutką, taniutką perełkę przytuloną do Bazaru Różyckiego od strony ulicy Brzeskiej. Perełkę, która stara się kultywować zacną tradycję flaczków i pyz z Różyca.



Wykrakałam. Tydzień temu napisałam, że być może będę się trzęsła na widok pszennej bułeczki. Trochę się sama w duchu z tego śmiałam. A później był



To był trudny wybór. Od początku roku wracał ten temat, jedną knajpę jeszcze w ostatniej chwili poszliśmy sprawdzić ponownie, dyskusja była zażarta. Właściwie do ostatniej



Aby tradycji stało się zadość… Z roku na rok FAKAPY są coraz krótsze, a to dobry znak. Choć prawda jest taka, że trochę im pomagamy,



„Dieta” to nie jest moje ulubione słowo. Kiedyś, dawno, dawno temu, uprawiałam sport. Dużo sportu. Przy okazji jadłam też dużo i zupełnie bezkarnie. A później



Kiedyś postanowiłam, że nie będę pisała o złych zagranicznych knajpach, bo to nie ma żadnego sensu. Ani oni tego nie przeczytają i się nie poprawią,



Być w Nowym Jorku i nie pójść do Momofuku? Niemożliwe. Każdy mały pasibrzuszek o otłuszczonym serduszku wie, że trzeba, należy i wypada. Imperium Davida Changa



Kończymy rok tak, jak chciałam – hitem absolutnym. Ale nie powinnam tak zaczynać, bo to opowieść o wyjątkowo skromnym człowieku, który posiadł dar władania ogniem



Lubię Poznaniaków. Nie tylko za ich uczciwość, podejście i chęć do robienia interesów, ale przede wszystkim za świetną kuchnię. Tak, kuchnia wielkopolska jest mi całkiem