Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Arigator Ramen Shop – chcę się tu ustawiać w...

Arigator Ramen Shop – chcę się tu ustawiać w kolejce

To jest ciekawa sytuacja, bo miasto stołeczne, nazywane przez niektórych Wsią Wszawą, zupełnie nie wiem dlaczego, przecież to perła wśród europejskich stolic, stoi ramenem dość mocno. Właściwie na tle innych dużych miast mamy tu małą Japonię – ramenów do wyboru, do koloru. A Arigator to dopiero drugi lokal po Vegan Ramen Shopie całkowicie poświęcony temu jakże pysznemu daniu.

Zwykle w menus ramen pojawia się obok innych pozycji, czasem mniej, czasem bardziej, a czasem w ogóle nie związanych z Japonią. Takie trochę „wszyscy robią, to my też”. Po przekroczeniu progu Arigatora w mojej głowie pojawiło się natychmiastowe skojarzenie z kalifornijską Daikokuyą – to właśnie w Los Angeles zjadłam jeden z najlepszych ramenów w życiu. Tamten lokal, również z otwartą kuchnią, stylizowany na lekko nadgryzioną zębem czasu, znajdującą się gdzieś w ciemnym zaułku ramenya karmi jak szatan. Marzy mi się analogiczne miejsce w Warszawie. I niech się ustawiają kolejki, ja chętnie poczekam, byle ramen był równie porywający.

arigator ramen warszawa

W Arigatorze mamy krótkie menu – pięć ramenów, sześć przystawek i dwa desery. Jesteśmy we dwójkę, więc przyswajamy dwie przystawki, trzy rameny i jeden deser. Miejsca jest malutko, ale taka specyfika, to nie jest przestronna restauracja z białymi obrusami. Do obsługi nie mam uwag, jest miła i sympatyczna, wyluzowana adekwatnie do wnętrza. Tylko tempo podania kolejnych dań jest nie do końca takie – zanim na dobre dobierzemy się do przystawek przed nami lądują już dwa rameny. Ale po kolei.

arigator ramen warszawa

arigator ramen warszawa

arigator ramen warszawa

Zaczynamy od znakomitego, ultra delikatnego boczku kakuni, którego jednoznaczną słoność ładnie znosi słodki sos śliwkowy. Boczek jest zdecydowanie na tak. Słabiej wypadają pierożki gyoza, które szczycą się znakomicie doprawionym wieprzowym nadzieniem, lecz ciasto leży – ranty są grube, twarde i suche. Zupełnie, jakby je odgrzano w mikrofalówce. Warto jednak pochylić się nad sosem, który ma w sobie wszystko – odpowiednią kwasowość, balansującą ją nutę słodyczy i nieco pikanterii. Wszystko to tworzy smak, który długo pozostaje na języku i wspomina się go z dużą przyjemnością.

arigator ramen warszawa

arigator ramen warszawa

No dobrze, a teraz do adremu, jak mawiają puryści językowi. Pierwsze dwa rameny, które zamawiamy to mięsny shoyu i rybny kuro. Shoyu jest przyjemny, naprawdę smaczny, co prawda jajko w herbacie mogłoby być dłużej marynowane, ale nie czepiam się. Mam natomiast pretensje do makaronu, który jest lekko rozgotowaną kluchą i brak mu sprężystości. Wiem, że marony mają domowe i zakładam, że jeszcze dopracują recepturę. Na początku myślałam, że po prostu przetrzymaliśmy je w gorącym bulionie kończąc jeszcze przystawki, bo w przypadku kuro był taki sam, ale nie i zaraz wyjaśnię jak to ustaliłam. Shoyu jest słony jak trzeba, ale chyba ciut brakuje mu głębi. Więcej umami!

arigator ramen warszawa

Czarny jak dusza posłanki Pawłowicz kuro jest świetny. Sepia robi swoje i daje długi, głęboko satysfakcjonujący posmak. Uwagi mam natomiast dwie: makaron jak wyżej i całkowity brak dorsza w naszej misce, choć w menu stoi na pierwszym miejscu. Za to kalmary cięte w krążki są ultra delikatne i wyjątkowo smaczne.

arigator ramen warszawa

Później domawiam jeszcze veggy ramen, bo jestem ciekawska i chcę sprawdzić jak wypadają na tle Vegan Ramen Shopu, który smakiem swoich zup bije wszystkie mięsne w mieście. W sumie to odważne mieć coś takiego w menu. Przede wszystkim makaronu próbuję natychmiast po pojawieniu się miski przed moim nosem. Sytuacja jest identyczna jak w dwóch poprzednich przypadkach, czyli klucha. Czyli nie chodzi o to, że za długo przetrzymaliśmy makaron w gorących wywarach. Czyli on po prostu taki jest. Poprawcie to, błagam, bo ja bardzo chcę ustawiać się do Was w kolejce.

Poza tym veggy można sobie zupełnie odpuścić, bo to bulion warzywny zmiksowany z tymi warzywami, na których się gotował. Gdyby nie przyprawy idealna zupka dla bobasa. Dziękuję, ale nie.

arigator ramen warszawa

Deser jest prosty i smaczny – mascarpone i kawałki biszkoptu posypane matchą. Nie wiem czy mam coś do dodania na temat deseru?… Chyba nie, bo smak wyobrazicie sobie bez żadnego wysiłku.

arigator ramen warszawa

Reasumując – miejsce z dużym potencjałem i życzę im jak najlepiej. Z chęcią będę wracała choćby po to, żeby sprawdzić jak ma się sprawa makaronu. Ogóle wrażenie jest zdecydowanie na plus, więc spokojnie możecie pobieżyć do stajenki i przyjemnie napełnić brzuszki. Jakoś mam takie przeczucie, że oni to wszystko dopieszczą, ukochają i będzie cudnie.

Rachunek.

Magda

Info

fb
ul. Piękna 54, Warszawa

Też lubisz ramen? To podaj dalej!