W ubiegłym roku konsekwentnie pozostałam przy książkach. W tym będzie trochę inaczej – będą prezenty na każdą kieszeń. Od domowych konfitur, przez śmieszne wałki, aż po poważny sprzęt za miliony monet. Wszystko to, co może okazać się przydatne, wszystko to, co wpadło mi w oko i kilka rzeczy, które mam, więc tym bardziej polecam. A także kilka takich, które chciałabym mieć. Mikołaju?…
1. Samodzielnie przygotowane przetwory, domowe pierniczki, nalewki
Na pewno wiecie, jak miło jest dostać słoiczek czegoś pysznego. Jeszcze milej jest, kiedy zawartość słoiczka została przygotowana przez obdarowującego. To jest patent z jednej strony na niskobudżetowe świętowanie, a z drugiej taki podarunek od serca, którego nie da się kupić za żadne pieniądze. Przepadam za prezentami wykonanymi własnoręcznie, bo wymagają dużo więcej zaangażowania, niż przeciągnięcie karty przez czytnik. W ubiegłym roku dostałam genialne ciasteczka, możliwe, że jedne z lepszych, jakie jadłam. Do tego od przyjaciółki, która twierdzi, że gotować nie umie, nie lubi, a piec, to już w ogóle. Pomyślcie o takim podarunku dla kogoś bliskiego. Serce topnieje też gratis.
0 zł
Własna spiżarnia, ewentualnie możecie ograbić rodziców lub dziadków
2. Etykiety na weki



Niezobowiązujący drobiazg. Fajna rzecz dla kogoś, z kim może nie jesteśmy bardzo blisko, ale chcemy dać sygnał, że pamiętamy. Ewentualnie dodatek do prezentu właściwego.
10 zł
Pan Tu Nie Stał
3. Syropy z Solec44



Smaczne, zdrowe, kolorowe. Opcja dla Warszawiaków, bo trzeba się pofatygować osobiście. Syropy kręci Julian, ten sam, który serwuje odjazdowe drinki. W tym roku dostępne będą: malinowe z liśćmi kafiru, pomarańczowe z autorską mieszanką korzeni i bardzo świąteczne – żurawinowe z pomarańczą. Dla tych, którzy albo nie potrafią, albo są byt leniwi na to, by samodzielnie bawić się w przetwory, ale w sercu jednak mają iskrę bożą. Wystarczy zawiązać kokardkę i uroczy drobiazg gotowy.
15 zł/200 ml
Solec44
4. Sezonownik



Sezonownik to taki kalendarz dla analogowców. Jestem jednym z nich i nadal nie używam kalendarza w telefonie/komputerze. Muszę mieć papier i koniec. Do tego Sezonownik podpowie nie tylko gdzie i o której mamy jutro spotkanie, ale też na jakie warzywa i owoce aktualnie jest sezon, więc jeśli komuś zdarza się bezradnie rozłożyć ręce przed uginającym się straganem, to ten czarny zeszycik przyjdzie mu z pomocą. Kasia Federowicz i Aleks Baron opatrzyli też każdy miesiąc odkopanymi w czeluściach starych książek przepisami i swoimi do nich komentarzami. Sezonownik można kupić na poniższej stronie lub w wielu punktach stacjonarnych. Wszystkie wyszczególnione są pod linkiem.
39 zł
Sezonownik
5. Gąski, koguty, czajki



Prezenty bezużyteczne, ale ładne. Takie lubię najbardziej, bo przyjemność nie musi być praktyczna. A może nawet nie powinna. Pewnie w czeluściach internetu znajdzie się cała masa takich sklepów, ale z jakiegoś powodu te przedmioty mnie ujęły.
43 zł/szt
Jehn
6. Ikonografika na kuchenną ścianę



Jedna z kilku przydatnych w kuchni ikonografik dostępnych u Follygraph. Fajna, pomysłowa i bardzo praktyczna rzecz. Po roku gapienia się na taki plakat, szczęśliwy obdarowany będzie nie do zagięcia w kwestii podziału mięsa. Dla wegetarian opcja z kawą lub nożami.
49 zł + oprawa
Follygraph
7. Biżuteria dla nadobnej kuchareczki



Srebrne i mówiące wszystko o pasji nosicielki. Kiedyś zobaczyłam takie u przyjaciółki i chyba dobrze je zapamiętałam, skoro przyszły mi do głowy przy okazji pisania tego tekstu.
ok. 50 zł lub na zamówienie u jubilera
Amazon
8. Jadłonomia



To był rok, który należał do blogerów jeśli chodzi o ilość opublikowanych książek. Jedne są fajne i przydatne, inne są… inne. Wiem jedno – Jadłonomia znika z półek, nim zdążysz mrugnąć, a Marta odniosła prawdziwy sukces. I wcale nie trzeba być weganinem, by dać się zainspirować, albo zapragnąć kremowego tofurnika (czyli sernika z tofu). Więcej książkowych inspiracji znajdziecie tutaj.
51,99 zł – 57,99 zł
Empik Merlin
9. Ceramika nowoczesna



Talerz z mopsem? Albo z osą? Kaman! Każdy chciałby taki mieć.
ok. 70 zł/sztuka
Inżynieria Designu
10. Deska z czarnego dębu



Podglądam poczynania marki Bern on Table od bardzo dawna, właściwie od początku. Wiedziałam, że kiedyś znajdzie się w tym zestawieniu. Czarny dąb to materiał i wdzięczny i nie. Wdzięczny, bo twardy i piękny, ale też trudny, bo lubi się kruszyć podczas suszenia i szybko tępi narzędzia. Warto sprezentować komuś taką piękną deskę, zwłaszcza, że nie ma dwóch identycznych egzemplarzy.
od 70 zł do ponad 100 zł
Bern on Table
11. Prenumerata jednego z magazynów
Prenumerata jest naprawdę miła, zwłaszcza zimą. Wiecie – kapcie, koc, kubek kakao, fajny magazyn na kolanach. Dla każdego, kto lubi jeść, czytać przy jedzeniu, jeść przy czytaniu i czytać o jedzeniu. Wiem, bo praktykuję.
Smak – 80 zł/4 numery
Kukbuk – 99 zł/6 numerów
Usta – 90 zł/4 numery
12. Sen o mielonym



Pościel z mielonym i ogórkiem kiszonym? Poproszę! W takim łóżku śpi się lepiej, jestem tego pewna.
129 zł
Pan Tu Nie Stał
13. Kubek termiczny Contigo



Mój absolutny hit. Od czasu, kiedy kupiłam Contigo nie chcę nawet słyszeć o żadnym innym kubku. Znacie te nieszczelne zamknięcia? Herbatę, która stygnie, nim zdążycie się napić? Założę się, że tak. Contigo będzie świetnym prezentem dla kogoś, komu po pierwsze jest ciągle zimno, a po drugie lubi nosić wszystko w torbie czy plecaku. Testowałam – nigdy nie wyciekła nawet kropla, a wierzcie mi – nie byłam delikatna i mojej torebce zdarzało się przelecieć kilka metrów. Poza tym bardzo długo trzyma ciepło. Zwykle zabieram go ze sobą również w długie podróże, bo wolę pić z niego kawę, niż z papierowego kubka, który dają na stacji benzynowej czy lotnisku.
149,99 zł
Contigo
14. Emaliowane garnki, czyli nostalgia w kuchni



Trochę kojarzą się z babcią, trochę z dzieciństwem. Teraz wracają do łask. Są uroczo staromodne i chyba jednak mają swój urok. Jeśli więc macie wśród znajomych kogoś, kto prowadzi blog z przepisami, albo namiętnie wrzuca zdjęcia jedzenia na insta, to musicie wiedzieć, że emaliowany garnek, kubek lub miska są aktualnie przebojem i masthewem.
od 8 zł za kubek do 250-400 zł za komplet garnków
Naczynia emaliowane z Olkusza
15. Taki wałek!


