Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

W Bańce – jedno z najbardziej odjechanych mi...

W Bańce – jedno z najbardziej odjechanych miejsc pod polskim niebem

Wyszukiwanie ciekawych miejsc noclegowych już tak mi weszło w krew, że zaczynam od tego każdy tydzień. I nie chodzi o luksus, choć ten też bywa milusi, chodzi o to, żeby było ciekawie, inaczej, z pomysłem. No i tu tak właśnie jest.

W Bańce to dwa przezroczyste namioty, staw, jacuzzi, śpiew ptaków i czereśnie prosto z drzewa. Biorąc pod uwagę nieprzewidywalność polskiej pogody pomysł uważam za szalony. A ja szalenie lubię szalone pomysły.

w bańce namiot

Miejsce działa tylko sezonowo, bo bańki nie mają ogrzewania, nie licząc małych elektrycznych grzejników i kocy elektrycznych. Nam trafiły się burze i deszcz, co okazało się być wcale ciekawym doświadczeniem. Bańki są przezroczyste, w każdej jest wygodne łóżko i teleskop. Bo miejsce przeznaczone jest dla tych, którzy lubią oglądać gwiazdy. Tak myślę, że fajnie byłoby przyjechać tu w sierpniu, wtedy na niebie dużo się dzieje. Ale przyznam, że obserwowanie piorunów przecinających niebo i ulewnego deszczu przez przezroczystą kopułę rozciągającą się nad naszym łóżkiem było wyjątkowym doświadczeniem.

Wiem, że możecie mieć obawy związane z odrobiną intymności. Ja też miałam, ale już uspokajam. Namioty są dwa. Bitcoin, częściowo tylko przezroczysty, a dodatkowo wokół łóżka można rozciągnąć zasłonki. Tu właśnie spałam. Drugi to Zen. Ten z kolei jest całkowicie przezroczysty, ale tak ukryty za drzewami, że spokojnie nikt Was tu nie podejrzy. Bo umówmy się – może tu być BARDZO romantycznie. Dlatego uspokajam, cieszcie się tym bez stresu.

w bańce namiot

w bańce namiot

Teren jest rozległy, ogrodzony, z każdej strony otoczony bujną roślinnością, więc mamy tu naprawdę sporo prywatności. Nie trzeba się też martwić o zaplecze sanitarne, bo po pierwsze każda bańka ma w pobliżu swoją łazienkę, jest też niewielki, drewniany budynek z bardzo dobrze wyposażoną kuchnią i tarasem oraz małym salonikiem z kanapą. Jeśli nie chce Wam się gotować, to możecie zamówić bardzo dobre śniadania (polecam kanapkę z pastrami), do tego zdrowe smoothie. A gdybyście chcieli coś z restauracji, to W Bańce jest przytulone do Łodzi, więc bez problemu zamówicie coś korzystając z aplikacji.

w bańce namiot

w bańce namiot

w bańce namiot

w bańce namiot

Dla kogo jest to miejsce?

Na pewno dla par, bo jest tu wyjątkowo, w bańkach są podwójne, bardzo wygodne łóżka i teleskopy. Dla ludzi o otwartych umysłach, którzy nie boją się nieprzewidywalnej pogody, albo że w nocy zmarzną. Choć kołdry są szalenie ciepłe. Tyle tylko, że kiedyś trzeba spod nich wyjść.

Minusy?

Po pierwsze pogoda, po drugie pogoda, po trzecie pogoda. Może być zimno i deszczowo, ale przy wysokich temperaturach w bańce może być też naprawdę ciepło. I tyle, innych minusów nie widzę.

Co koniecznie zabrać?

Maseczkę (opaskę? jak to się poprawnie nazywa?) na oczy. Chyba, że lubicie pobudki o wschodzie słońca.

Info

Link do wBAŃCE

Jeśli więc nie jesteś księżniczką na ziarnku grochu i przejście kilkunastu metrów trawnikiem do położonej nieopodal łazienki nie stanowi dla Ciebie wyzwania, jeśli lubisz nieszablonowe miejsca albo masz ochotę na bardzo romantyczny wypad, to tu odnajdziesz się znakomicie!

Magda

Spodobał Ci się wpis? To fajnie 🙂 Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz. Dziękuję!