Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel

Targowa Mapa Świata: Ballarò w Palermo

Ballarò to krew, pot i łzy. Kompletnie nie przypomina barcelońskiej La Boquerii, która jest tak piękna i pod turystów, że aż bolą zęby. Tu naprawdę kupują miejscowi, choć turystów z aparatami też jest sporo. Targ ciągnie się wzdłuż trzech ulic, a stragany szczelnie zasłaniają fasady budynków. Przy końcach swoje miejsce znaleźli sprzedawcy street foodu, który w Palermo dzierży palmę pierwszeństwa. Ale o tutejszym jedzeniu będzie osobny tekst.

Sprzedaje się tu przede wszystkim mięso, ryby i owoce morza oraz warzywa i owoce, ale jak ktoś potrzebuje, to można dostać i deskę sedesową. Przechodząc z jednego końca na drugi udało nam się zjeść i kanapkę ze śledzioną i z flakami wołowymi spod kocyka, i jelita baranie z grilla, i żołądki na zimno. A później przysiedliśmy w knajpie, zamówiłam krewetki, więc kelner poszedł na pobliski stragan i je dla mnie kupił. Świeżość absolutna. Ballarò jest prawdziwe, nie pod turystów, bo to nie oni napędzają ten biznes. Funkcjonuje od świtu do nocy, więc nie musicie zrywać się o świcie. W Palermo są jeszcze trzy inne targi, na które też warto zajrzeć, ale pamiętajcie, że pozostałe działają najdalej do południa (są to Vucciria, il Capo i Borgo Vecchio).

ballaro_palermo_sycylia_4788_1024

ballaro_palermo_sycylia_4787_1024

ballaro_palermo_sycylia_4791_1024

ballaro_palermo_sycylia_4799_1024

ballaro_palermo_sycylia_4804_1024

ballaro_palermo_sycylia_4808_1024

ballaro_palermo_sycylia_4826_1024

ballaro_palermo_sycylia_4831

ballaro_palermo_sycylia_4821_1024

ballaro_palermo_sycylia_4817_1024

ballaro_palermo_sycylia_4833

ballaro_palermo_sycylia_4836

ballaro_palermo_sycylia_4837

ballaro_palermo_sycylia_4858

ballaro_palermo_sycylia_4853

ballaro_palermo_sycylia_4843

ballaro_palermo_sycylia_4839

ballaro_palermo_sycylia_4866

ballaro_palermo_sycylia_4864

ballaro_palermo_sycylia_4872

ballaro_palermo_sycylia_4848

Magda


  • Ania Sadłowska

    Na Ballaro byłam niemal codziennie gdy mieszkałam w Palermo. To miejsce intensywne pod każdym względem smaki, aromaty, sprzedawcy nawołujący jak w transie, wszystko doprawione słońcem.

    • Magda

      Zazdroszczę. Tam jest tak, że chce się zjeść wszystko 🙂