Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel

Schabowy – bar mleczny klasy premium

Nie wiem czy mi stołeczne fudisy za ten tytuł kół nie poprzebijają, ale ch… Trudno. Taką mam wadę genetyczną, że mówię co myślę. I choć myśli moje brzmieć mogą szorstko, to pełne są ciepłych uczuć. Przynajmniej w tym wypadku.

Po tych wszystkich zdjęciach i zachwytach spodziewałam się jakiejś wystrzelonej w kosmos restauracji. W sumie nie wiem dlaczego. Pewnie dlatego, że zdjęcia oglądałam głównie autorstwa Asi Matyjek z Odczaruj Gary, a Asia umie w zdjęcia. Trzeba Wam wiedzieć, że wysoko sobie cenię koncepty ukierunkowane na konkretne danie czy produkt. Wąską specjalizację po prostu. I pisałam o tym wielokrotnie, bo wąska specjalizacja zwykle gwarantuje znajomość tematu większą, niż powszechna. Tym razem też się nie pomyliłam.

W menu klasyki kuchni polskiej nie z czasów jej świetności lecz tych nieco nam bliższych i obecnie utożsamianych z określeniem „kuchnia polska”. Powiedziałabym, że błędnie, ale jak PRL odciśnie piętno, to nie ma mocnego we wsi. Zatem w menu znajdziemy śledzie z jabłkiem i cebulką, klasycznego tatara, żurek, rosół z kołdunami, pierogi, zrazy czy babę ziemniaczaną. No i oczywiście schabowe. Do wyboru mamy trzy: klasyczny, ze Złotnickiej i z Mangalicy. Wszystkie konsekwentnie z kostką, za co szacunek i uznanie oraz wszystkie konsekwentnie rozklepane na cieniutko, ale bez przesadnej ilości panierki. To może być zadą, a może być waletą – w zależności od upodobań.

schabowe warszwa

Myślę, że gdyby mięso było nieco grubsze łatwiej byłoby wyczuć jego smak i strukturę, ale nawet teraz czuć różnicę między zwykłym schabem, a delikatniejszym i bardziej soczystym ze Złotnickiej. Z premedytacją natomiast nie zamówiłam schabowego z Mangalicy, bo choć najdroższy spośród wszystkich trzech, to Mangalica kojarzy mi się jednak z dobrymi wędlinami, zaś mięsa na ciepło mniej podbijają moje serce. Może następnym razem dla pełnego obrazu.

schabowe warszwa

Tak więc schabowe mamy już z grubsza omówione – wiadomo, że warto. To taki typowo polski comfort food. Do nich puree z ziemniaków, w którym upchnięto nieprzytomną ilość masła, więc jest przepyszne i klasyczne dodatki do wyboru. U nas padło na bardzo smaczną, chrupiącą sałatkę z marchewki i pietruszki oraz mizerię… na słodko. Nic mi tak nie psuje dnia, jak mizeria na słodko. Ja wiem, że to typowo mazowieckie i są zwolennicy, ale ja do nich nie należę.

schabowe warszwa

Mają też bardzo smaczny chłodnik. Taki bardzo domowy, mniej po restauracyjnemu wyrafinowany, a bardziej kojarzący się z domowym gotowaniem. Dobre są też uczciwie nadziane ruskie o dość delikatnym cieście, lecz nie popełniajcie mojego błędu i nie zamawiajcie ich w wersji ze śmietaną, bo te są nieco suche. Weźcie te ze skwarkami z Mangalicy. Wszystko lubi pływać – ryba w wódce, a pierogi w tłuszczu.

najlepszy chłodnik w mieście

schabowe warszwa

Na wynos, oprócz trzech chłodników, pojechały jeszcze kresowe gołąbki z ziemniakami, kaszą gryczaną i grzybami leśnymi (nie próbowałam, jedzący zeznał, że dobre) oraz bardzo dobry smalczyk, domowe pieczywo i chrupiące, kwaśne jak trzeba ogórki kiszone. Beneficjentką tych ostatnich smaków byłam ja i pożarłam to na śniadanie. Nie oceniajcie, a nie będziecie oceniani.

Generalnie Schabowy to jest bardzo fajne miejsce, które dobrze karmi, ma ludzkie ceny i zimną wódkę od Baczewskiego. Czyli wszystko się zgadza i jest jak w tytule. To nie są wykręcone wariacje na temat kuchni polskiej – to jest uczciwe, domowe gotowanie, to są dobre produkty i przygotowywanie wszystkiego od podstaw, to jest miejsce frontem do głodnego człowieka i do tego liczące sobie za to wszystko rozsądne pieniądze. Z przyjemnością tu jeszcze wrócę i opędzluje schaboszczaka. Tylko już bez mizerii.

Rachunek.

Magda

Info

fb
ul. Obrzeżna 1, Warszawa

Szef kuchni: Mateusz Suchecki

Spodobał Ci się wpis? To super! Będzie mi bardzo miło, jeśli go udostępnisz 🙂