Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Prosta Historia, Warszawa

Prosta Historia, Warszawa

ul. Francuska 24, Warszawa

http://www.prostahistoria.com/

www.facebook.com/PROSTAHISTORIA

Historia jest prosta i nie wymaga, by się nad nią długo rozwodzić. Jeśli lubicie Saską Kępę, to już pewnie znacie to miejsce. Jeśli jeszcze tam nie trafiliście, to zachęcam, bo warto. W Prostej Historii dają bodaj najlepsze burgery w Warszawie, a i pozostałym potrawom nic nie brakuje. Menu w dużym stopniu uzależnione jest od produktów sezonowych, co bardzo sobie cenię. Sami o sobie piszą, że nie korzystają z półproduktów i konserwantów, kupują od lokalnych dostawców. Idea jest mi bliska, a smak bardzo na tak. Przy tym bezpretensjonalne wnętrze i wyjątkowo miła obsługa. W cieplejszych miesiącach wystawiają też kilka stolików na zewnątrz.

Dziś zjadłam menu lunchowe, czyli smaczną, rozgrzewającą zupę pomidorową (uwaga, dla niektórych może być ciut za słona) i chrupiące, dobrze doprawione placki ziemniaczane z sosem borowikowym. Tych ostatnich może trochę mało, ale jest już po sezonie. Popiłam całkiem przyzwoitym prosecco, do którego latem dodają mus z owoców. I jest dobrze.

W Prostej Historii lubię też steki, zwłaszcza ten z sosem borowikowym. Są smaczne, świeże i z dobrej wołowiny. Natomiast kucharz ewidentnie ma tendencję do serwowania ich w wersji rare, czy wręcz blue rare, choć zawsze proszę o medium rare, więc moja porcja zazwyczaj wraca do kuchni. Jednak finał jest taki, że ostatecznie zawsze dostaję stek idealnie średnio wysmażony, więc nie mam większych pretensji, ani nikt do mnie ich nie ma za grymaszenie.

IMG_2019

Ode mnie za całokształt cztery świnki.

pigs4

Magda

Tak. Poniżej znajduje się bardzo smaczny hamburger. Z wołowiną, prosciutto i dodatkami – Sicila (choć inne też są bardzo, bardzo). Przyzwoicie podany, ze smacznymi frytkami, trochę innymi niż z Renesansu opisanego w tym poście, bo znacznie grubszymi, lecz równie smakowitymi. Warto też zauważyć, że bułki pieką sami, na miejscu, a to duży plus. Równie smaczne były też herbaty, które na okres jesieni i zimy rozgrzewają przyprawami: cynamonem, kardamonem a w niektórych przypadkach konfiturą wiśniową. Tę ostatnią szczególnie polecam.

To miejsce ma coś w sobie – jest tak jak pisze Magda – dbają w Prostej Historii o sezonowość swojego menu, staranny dobór składników i atmosferę. Nienachalna troskliwość obsługi i ciepły wystrój wróżą temu miejscu długą prosperitę. Do tego – mam nadzieję – że nie osiądą na laurach, bo było piątkowe popołudnie, kiedy się tam pojawiliśmy i mieli w trakcie naszego lunchu kilka telefonów z rezerwacjami.  Proszę nas karmić ku chwale świnek.

Jacek