Czasem przychodzi ten wiekopomny moment, kiedy wchodzę pod stół i odszczekuję. Na przykład teraz: hau, hau, hau.
Strzeżcie się burgerownie wszelkiej maści, oto bowiem jedne z lepszych, jak nie najlepsze burgery w mieście. Tak, złamałam się i nie żałuję. Poprzednio jedliśmy zupełnie inne rzeczy i szału nie było (klik). Tym razem zagraliśmy wołowinę, czyli klasycznego burgera (24 zł) z idealnie doprawionym, wilgotnym mięsem i świetnymi dodatkami. Zwłaszcza chutney z cebuli był rewelacją. No i bułka. Bułka jak należy, nie obrzydliwa, przemysłowa buła spod pachy. Tak powinien wyglądać i smakować porządny burger. DOKŁADNIE tak. Zapamiętajcie sobie.






Pewnie przełknęłabym to łatwiej, gdyby wybór piw był taki, jak za naszą południową granicą. Wtedy obrazek byłby spójny. Bo umówmy się, Lokal Bistro to JEST dobre miejsce na piwo. Na DOBRE piwo. I świetnie, takie też są potrzebne, tylko niechaj będzie w czym wybierać, bo póki co jest z tym dość nędznie.
Reasumując – obsługa nadal do bani, ale już paśnik mnie do siebie przekonał. Zatem: hau, hau, hau. Cztery świnki.
UPDATE: tam się jednak nie jest, więcej info TU.
Magda
Info
ul. Krakowskie Przedmieście 64, Warszawa
![Lokal Bistro, Warszawa [ZAMKNIĘTE]](https://krytykakulinarna.com/wp-content/uploads/2013/11/IMG_7201-150x150.jpg)










