Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

11 rzeczy, które musisz zjeść w Madrycie

11 rzeczy, które musisz zjeść w Madrycie

W Madrycie mieliśmy całodniowy pit-stop w drodze do Marrakeszu. O naszych marokańskich przygodach poczytacie tutaj. Celowo wybraliśmy taki lot, bo dawno nas nie było w Hiszpanii i zawsze miło jest odświeżyć sobie te smaki. Urządziliśmy więc mały rajd przez tutejsze knajpy i knajpeczki, szukając bardzo konkretnych potraw. Z góry wiedziałam czego szukamy i w większości przypadków udało nam się wybrać godnie.

Trafiliśmy też na idealną pogodę – nieco ponad dwadzieścia stopni, a więc doskonały wstęp do trzydziestu marokańskich. Na końcu wrzucam Wam kilka zdjęć. A teraz chodźmy coś zjeść!

1. Tortilla

Banał nad banały, ale tylko w Hiszpanii smakuje tak dobrze. Właściwie w każdej knajpie jest nieco inna, a moja ulubiona to taka, której środek jest na granicy między słowami „płynny” i „stały”. W ogóle w kuchni hiszpańskiej ziemniaki trzymają się mocno, czego dowodem są…

2. Patatas bravas

Znowu banał, ale już za moment skończymy z banałami. To po prostu pieczone ziemniaki podawane z sosami. Taka przekąska. Mam jednakowoż takie spostrzeżenie, że Hiszpanie potrafią w ziemniaki. Wiedzą która odmiana do czego się nadaje i to później wychodzi na talerzu. A my, Polacy, mamy serduszka z cebuli przecież. Cebula doskonale pasuje do ziemniaków.

3. Churros con chocolate

Churros z czekoladą to jest evergreen i nie znam nikogo, kto nie lubiłby tego deseru. Jeszcze ciepłe, nieprzytomnie tłuste churros podawane są z gęstą, gorącą czekoladą. Nawet nie chcę wiedzieć ile to ma kalorii, będę zdrowsza. Tym razem zajrzeliśmy do San Gines (Pasadizo de San Gines 5, 28013 Madryt) – najstarszego miejsca z churros w Madrycie. Przemiał mają taki, że daj boziu każdemu restauratorowi. A churros mają cholernie tłuste, ale i tak nie byłam w stanie się od nich oderwać. No, nie da się i już.

4. Pimientos del padron

To już ostatni banał na liście, obiecuję. Te małe, wcale nie ostre papryczki dostaniecie prawie wszędzie. Są tylko posypane gruboziarnistą solą i bardzo dobrze, bo nic więcej do szczęścia nie potrzebują. Pimientos del padron to jest klasyk nad klasyki. Tak samo, jak…

5. Bocadillo de calamares

…czyli kanapka z panierowanymi i smażonymi w głębokim tłuszczu krążkami kalmarów. No dobra, TO jest ostatni banał. Dla mnie to trochę za dużo grzybów w barszcz i z tym pieczywem mi już nie do końca po drodze, ale zawsze możecie zamówić po prostu krążki kalmarów. Żaden to cud, po prostu smaczna przekąska.

6. Oreja a la plancha

No, wreszcie coś dla nieco bardziej ciekawskich. Świńskie uszy. To takie danie do podziału, zwykle podawane z wykałaczkami i inaczej, niż w pozostałych regionach Hiszpanii – tutaj czasem można znaleźć wmieszane w kawałki świńskich uszu pieczarki czy bekon. Bywa, że podawane są z kawałkiem cytryny, ale nie jest to regułą. Niestety tym razem świńskich uszu nie dorwaliśmy. #smuteczek

7. Callos a la madrilena

To zimowe danie, rodzaj gulaszu serwowanego w glinianych talerzach. Znajdziecie w nim flaki wołowe i chorizo, czasem kawałki kaszanki. Brzmi biednie, smakuje świetnie, a pierwsze przepisy na to danie pochodzą podobno z XVI wieku!

8. Gambas ajillo

Krewetki w oliwie i czosnku. Wszyscy to znamy, nie znam nikogo, kto gardzi.

9. Pisto manchego

Coś w rodzaju warzywnej potrawki z jajkiem sadzonym. Świetna, prosta rzecz, która kolejny raz potwierdza, że wypływające żółtko zmieszane z czymkolwiek na talerzu sprawia, że danie z miejsca nabiera okrągłego, przyjemnego smaku, który chcesz zatrzymać nieco dłużej.

10. Croquetas cesaras

Świetne, niewielkie krokieciki o delikatnym nadzieniu i przyjemnie chrupiącej panierce. Tu nadziane szynką Serrano. Idealnie nadają się do podziału jako przekąska do wina. My naszymi podzieliliśmy się przemiłymi Amerykanami, którzy do Madrytu przylecieli z Los Angeles. I dobrze, że siedzieli obok, bo była druga połowa dnia i mieliśmy już pod korek. Oni za to podzielili się wspomnianym wyżej najstarszym w Madrycie miejscem z churros. Czyli karm, a będzie ci dane.

11. Jamon iberico

Przepadam! Oczywiście dostaniecie ją na całym półwyspie Iberyjskim, tej szyneczki z czarnej świnki nie da się nie kochać. Jest to też świetna opcja na szybką kanapkę, którą złapiecie w przelocie. Czasem do takiej kanapki dodawana jest salsa z drobno siekanych pomidorów – lekko kwaskowa, a z drugiej strony ciut słodka. I to właśnie ta salsa zmienia kanapkę z szynką w przysmak.

Jest też cała masa deserów, trochę zimowych dań i pewnie innych przysmaków, ale umówmy się, że napiszę Wam o nich wtedy, kiedy je wszystkie zjem.

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

madryt

Magda


  1. Jestem z hiszpańską kuchnią za pan brat, a przyznam się, że nie jadłam wszystkiego z Twojej listy!
    A że hiszpańska kuchnia to banał? banał, banał, ale nic dziwnego, skoro wszystko co tradycyjne, wywodzi się z czasów biedy – ziemniak, cebula, chleb i jajka – co więcej trzeba?
    W 8 pkt wyłapałam literówkę (przepraszam, ale to moje ulubione danie <3) should be "gambas al ajillo"

  2. Kocham pimientos padron i patatas bravas! :)))

  3. To dorzucę swoje: jeżowce na surowo, ser kozi z marmoladą z marchewki oraz pan de yuka z serem i cielęciną 🙂 Fakt, Madrytu ciężko nie zwiedzać od kafejki do restauracji po drodze przez przydrożny bar.

  4. Patatas Bravas – towarzysze każdej imprezy w Madrycie <3

  5. Patatas Bravas, uwielbiam 🙂 Hiszpanie mają wiele pysznych dań z ziemniaków, tylko brać przykład 🙂