Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Jak zepsuć Sylwestra sobie i innym – krótki ...

Jak zepsuć Sylwestra sobie i innym – krótki poradnik dla narcyzów

Jaki Sylwester, taki cały rok. Lepiej nie przegapić szansy. Orkiestra – tusz, reflektory na scenę! Tu wchodzą cali na biało posiadacze serduszek z cebuli, urodzeni malkontenci, których ulubionym sportem jest narzekanie na wyścigi. Dziś nie można sobie odmówić takiej przyjemności. Następna dopiero za rok! Każdy zna kogoś takiego, zgadza się?

Organizujesz domówkę i odwołujesz na dwie godziny przed rozpoczęciem

To jest absolutne mistrzostwo trolowania, czarny pas w byciu ciulem – jednym strzałem załatwiasz dwadzieścia osób. A później robisz sobie herbatkę, oglądasz Dodę na Polsacie i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku idziesz spać przed 22. Badum – tsss!

Zostajesz dj-em na tym dancingu

Terror dobra rzecz. Przejmujesz panowanie nad muzyką i ciśniesz tylko to, co naprawdę lubisz. Wiesz, te wszystkie kawałki Krawczyka i Sośnickiej. A jak już się upijesz, to podbijasz stawkę i razem z Mandaryną odśpiewujesz „Ewrynajt”, ale koniecznie w wersji z Sopotu. A później jeszcze raz. Na koniec zasypiasz z twarzą w sałatce jarzynowej. Balet życia.

Jesteś dziegciem w beczce miodu

Piękna fucha, fajnie że wypadło na ciebie. To się załatwia łatwo. Właściwie są dwa główne sposoby: jeśli nie masz pary, to strzelasz focha i pozwalasz, by wszyscy dociekali co ci jest (jako bonus możesz się zamknąć w kiblu na małą godzinkę lub dwie, niech pęcherze współbiesiadników cierpią razem z tobą). A jeśli przyszłaś z facetem, to się z nim kłócisz. Ale pamiętaj, że wszyscy muszą biernie uczestniczyć, inaczej to nie ma sensu. Teatralnym szeptem sączysz więc jad i besztasz tak długo, aż wszystkim robi się nieswojo. Jak się dobrze wstrzelisz, to impreza kończy się kurtuazyjny kwadrans po północy.

Sylwester z fejsem

Nie ma ani jednego powodu, by czynić odstępstwa od normy i spędzać Sylwestra inaczej, niż wszystkie pozostałe dni w roku. Poza tym świat jest głodny wieści z twojego rokendrolowego życia. Jesteś więc on-line. Robisz selfiaczki z każdym, wrzucasz na fejsa (ale tylko te, na których ty dobrze wyglądasz), komentujesz, relacjonujesz przebieg imprezy na bieżąco. Twoje życie jest takie fascynujące. Właśnie pijesz piwo, #YOLO? WOW!

Sylwester z jutubem

Zdajesz sobie sprawę, że oni nie widzieli tych wszystkich śmiesznych filmików z pieskami i jak pijany facet spada z roweru? Naprawiasz to natychmiast! Koniec roku to doskonały moment, aby uzupełnić luki twoich znajomych w nowościach z obszaru kultury i sztuki. To jeszcze ten z szopem praczem im pokaż. Jest taki śmieszny!

Rzucasz go

Albo ją, wszystko jedno. Grunt, to wejść w nowy rok z czystym kontem. Więc nie żałuj sobie. Rzucasz go, bo dzikość twojej duszy jest nieokiełznana i nie zamierzasz walczyć ze swoją prawdziwą naturą. Tak czujesz. Właśnie teraz. Jesteś spontaniczny i nikt nie ma prawa cię oceniać. Wolność kochasz i rozumiesz. A czy impreza sylwestrowa to nie jest idealny moment na ostatnie porządki? No jasne, że jest!

Wydajesz całe oszczędności na petardy

Niech pieskom też też będzie chujowo, a co?! Bawmy się!

Magda

Tekst powstał dla jaj w ramach cyklu #KuUciesze

Rozbawiłam Cię? To podaj dalej!