Gdzie zjeść w Galerii Mokotów? Te miejsca Was zaskoczą | Krytyka Kulinarna
Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Gdzie zjeść w Galerii Mokotów? Te miejsca Was zask...

Gdzie zjeść w Galerii Mokotów? Te miejsca Was zaskoczą

Przez pandemię gastronomia dostała tak po głowie, że jestem pełna podziwu dla ich wytrwałości. Mimo wszystko trwają na posterunku i starają się nas karmić najlepiej jak potrafią. Dlaczego Galeria Mokotów? Ano dlatego, że restauracje w galeriach dostały po głowie jeszcze bardziej, a tymczasem można tam znaleźć prawdziwe perełki. 

Zapraszam więc na moje subiektywne zestawienie miejsc, które fajnie Was podkarmią nie tylko w przerwie między zakupami, ale też do niektórych warto tu przyjść specjalnie. Wiem, to może brzmieć zaskakująco, ale zobaczcie sami.

Monique Bakery & Wine

galeria mokotów

galeria mokotów

galeria mokotów

Bogaty wybór śniadań zarówno na słodko, jak i wytrawnie, zielone koktajle, kawy, herbaty, i przede wszystkim pieczywo wypiekane na miejscu. To najmocniejszy argument przemawiający za tym miejscem. Wiem, że ich jagodzianki mają swoich wiernych fanów, podobnie jak drożdżówki. My zjedliśmy bardzo przyjemny omlet z kozim serem, croque madame podane na bagietce i bajgla z wędzonym łososiem. Taki ostrożny początek, bo później zrobiło się bardzo poważnie.

Pini Grill & Delikatesy

galeria mokotów

galeria mokotów

galeria mokotów

galeria mokotów

galeria mokotów

Tu można dość łatwo zapomnieć, że jesteśmy w potężnej galerii handlowej. Na ladach chłodniczych prężą się przednie sery, pod sufitem wiszą wielkie szynki, zza szyby łypie okiem sezonowany stek, a w menu najprawdziwsza fiorentina. Kilogram mięsa przygotowanego w punkt. To ono zdobi zdjęcie główne. Absolutnie warto się tu w tym konkretny celu udać, bowiem mięso jest znakomitej jakości i w konsystencji masła. Czyste złoto. Skubnęliśmy też wcale niezłego tatarka i spaghetti z owocami morza, a na rozpęd deskę serów i wędlin. Ale ten stek, ten stek… Ach! Spokojnie możecie tu przyjść na dobrą kolację z przednim winem, nie zawiedziecie się.

Vapiano

galeria mokotów

galeria mokotów

galeria mokotów

Tutejsze Vapiano jest ogromne, przestronne, jasne (to rzadkie, by jakieś miejsce w galerii miało tyle światła dziennego), wszędzie mnóstwo ziół, a kucharze pracują na widoku. Myślę, że dla pracowników pobliskich korporacji Vapiano jest dość powszechną opcją na obiad. Mają niezłe ravioli ze szpinakiem, głównie nadzienie robi dobre wrażenie i dość ciekawe risotto – lekko słone i słodkie jednocześnie, które robi w głowie coś takiego: „Dobre, ale dziwne, ale dobre”. Vapiano na szybki lunch jak najbardziej.

Izumi

galeria mokotów

galeria mokotów

galeria mokotów

galeria mokotów

galeria mokotów

Tutejsze Izumi to nie tylko sushi, lecz generalnie przelot przez kuchnię japońską. Sashimi z ryby maślanej, tuńczyka, łososia i halibuta było na absolutnie doskonałym poziomie świeżości, podobnie tuńczyk z salsą kolendrową. Świetne, intensywne w smaku i o delikatnym cieście były też pierożki gyoza z mięsem, zaś harumaki z kaczką, warzywami i sosem orzechowym to rzecz warta spróbowania. Mimo sporej ilości mięsa jest to danie lekkie, sos jest delikatnie pikantny, więc przyjemnie je podkręca. Bardzo na tak. Tempura z krewetek cudownie chrupka, a po roku jedzenia z pudełek, w których nic nie ma prawa dojechać chrupiące – wręcz niebiańsko chrupiąca. Strasznie za tym tęskniłam. A na deser idziemy dalej.

Fragola

galeria mokotów

Bardzo przyjemny wybór lodów, głównie dość klasyczne smaki, ale oparte na naturalnych składnikach i tam, gdzie ma być truskawka – jest. Wiem, że Fragola ma swoich fanów i wcale mnie to nie dziwi, bowiem lody tutaj są uczciwe, kremowe, pełne smaku. Fragola to przyjemny powód, aby zrobić sobie małą przerwę lub idealny pretekst, by zdjąć maseczkę. Ale jakby co, to ja Wam tego nie podpowiadałam.

Magda

Spodobał Ci się wpis? To super, bo ja to wszystko musiałam zjeść, żeby go napisać 🙂 Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz. Dziękuję!