


Los Angeles: Kultowe Pink’s – w piekle grubasy smaży się na głębokim tłuszczu
Kiedyś postanowiłam, że nie będę pisała o złych zagranicznych knajpach, bo to nie ma żadnego sensu. Ani oni tego nie przeczytają i się nie poprawią,



Kiedyś postanowiłam, że nie będę pisała o złych zagranicznych knajpach, bo to nie ma żadnego sensu. Ani oni tego nie przeczytają i się nie poprawią,



Być w Nowym Jorku i nie pójść do Momofuku? Niemożliwe. Każdy mały pasibrzuszek o otłuszczonym serduszku wie, że trzeba, należy i wypada. Imperium Davida Changa



Kończymy rok tak, jak chciałam – hitem absolutnym. Ale nie powinnam tak zaczynać, bo to opowieść o wyjątkowo skromnym człowieku, który posiadł dar władania ogniem



Lubię Poznaniaków. Nie tylko za ich uczciwość, podejście i chęć do robienia interesów, ale przede wszystkim za świetną kuchnię. Tak, kuchnia wielkopolska jest mi całkiem



To nie jest tak, że między jedno- a trzygwiazdkowymi restauracjami jest jakiś skandalicznie duży rozdźwięk jeśli chodzi o jakość produktów, obsługi czy wyrafinowanie, które znajdziemy



Ciekawe doświadczenie – być jedynym gościem w restauracji. Zwykle z takiego miejsca wiałabym, gdzie pieprz rośnie. Ale nie tym razem. Tym razem doskonale wiedziałam gdzie i



Programy Guya Fieriego oglądam z pewnym rodzajem fascynacji. Jak ten facet żre! Przypuszczam, że aby utrzymać się w jako takiej formie, poza planem je chyba



W Polsce ramen powoli staje się daniem narodowym. I bardzo dobrze, uwielbiam ten esencjonalny, pełen kolagenu bulion. W ogóle uwielbiam zupy, ale to inna sprawa.



Lola’s jest małą odpowiedzią na nasze poszukiwania czegoś, co oględnie można nazwać „kuchnią regionalną”. Pisałam już kiedyś, że taki byt w Stanach właściwie nie istnieje,