Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Blogerko kulinarna, czyli Onet chce się dogadać &#...

Blogerko kulinarna, czyli Onet chce się dogadać – cz. II, ostatnia

Równo tydzień temu pojawił się tekst dotyczący regulaminu na stronie Targ Smaku. Targ Smaku, to agregator blogów kulinarnych należący do Onetu. Regulamin był właściwie nie do przyjęcia, bo otwierał Onetowi furtkę do wykorzystania materiałów pozyskanych z blogów w dowolny sposób, bez obowiązku podania źródła. Ta historia ma ciąg dalszy, moje drogie Babeczki Z Kremem.

W sobotę dostałam mail od miłej pani Agaty z Onetu, która zapewniła mnie, że absolutnie nie mają żadnych złych intencji. To oczywiście godne i chwalebne, jednak każdy, kto ma więcej niż piętnaście lat pewnie zdaje sobie sprawę, że intencje to bardzo dobra rzecz, ale kiedy przychodzi do zarabiania pieniędzy, to jednak ważniejszy jest regulamin, umowa, papier, cokolwiek.

Ucieszyłam się, że zareagowali tak szybko, ale jeszcze bardziej ucieszyłam się, kiedy obiecali, że popracują nad regulaminem, aby był nieco bardziej przejrzysty. Znakomicie. Pierwsza sesja z prawnikami nie przyniosła właściwie żadnych zmian, ale każdy, kto zna jakiegokolwiek prawnika wie, że tak musiało być. Niezrażona odpisałam, że nie tędy droga. Tym razem już bardzo konkretnie, wskazując punkty, o które mi chodzi i wyraźnie zaznaczając, jakie zmiany powinny się w nich znaleźć.

I tak oto wczoraj nadeszła odpowiedź, na którą czekałam. Klikając w link do regulaminu okazało się, że nie jest to tylko miła obiecanka, ale faktyczne zmiany, które Onet naniósł. Zależało mi przede wszystkim na tym, aby publikowane materiały zawsze były oznaczone nazwą bloga czy też nazwiskiem autora.

W pierwszej notce znajdziecie screeny regulaminu sprzed tygodnia, a ten jest z dzisiaj (7 listopada 2014):

Zrzut ekranu 2014-11-07 o 09.06.39

Jak widać zmiany są spore, dużo punktów zniknęło i już raczej nikt z waszych blogasków nie sklei Wielkiej Książki Kucharskiej, moje ulubione Babeczki Z Kremem.

Nigdy nie dodałam swojego bloga do Targu Smaku i raczej nigdy tego nie zrobię. Dlaczego więc drę szaty w nieswojej sprawie? Trochę dlatego, że przepadam za blogerkami kulinarnymi, trochę dla sportu, a trochę też po to, by pokazać, że blog może czasem zmienić coś na lepsze.

Czy Onet wygrał dzisiaj internety? Dla mnie tak.

Uważam, że świetnie się zachowali. Podeszli do blogosfery z szacunkiem, a nie z pozycji siły. To pokazuje, że możemy pewne rzeczy zmieniać i nie powinniśmy bać się mówić głośno o tym, co nam nie odpowiada. Najwyraźniej ten głos jest głośniejszy, niż nam się wydaje.

Magda