


JOEL Sharing Concept – jak modnie, tak przeciętnie
Cóż, dawno już nie jechałam walcem i przyznaję, że wyszłam z wprawy. Ale potrzymajcie mi wino. Nie koszerne, bo choć knajpa z cyklu „Mazel Tov”,



Cóż, dawno już nie jechałam walcem i przyznaję, że wyszłam z wprawy. Ale potrzymajcie mi wino. Nie koszerne, bo choć knajpa z cyklu „Mazel Tov”,



Wczoraj, w ramach improwizacji, poczyniłam taką oto sałatkę i dzielę się od razu, bo to jest czyste złoto. Składniki możecie modyfikować, ale sosiwo zróbcie zgodnie



Może to dziwnie zabrzmi, ale tęsknię za gastronomią sprzed kilku lat. Za jakością, za kłanianiem się przed wysokiej klasy produktem, za chodzeniem za nazwiskami, bo



Czy szanowni improwizują w kuchni? Bo ja na przykład zawsze. I czasem wychodzą z tego prawdziwe sztosy i szlagiery, które powtarzam aż mi się znudzą,



Ten przepis mam od bardzo wielu lat. Jest bezbłędny. Wychodzi za każdym razem i potrzebujecie tylko pięciu składników, które prawdopodobnie macie w domu. Czyli jest



Nie ma tu żadnych ekscesów, nie wydarzy się nic ekstraordynaryjnego. Niewielka norka z zakamarkami, trochę teleportacja do Japonii, krótkie menu z kilkoma pozycjami, zielona herbata



Ja bardzo proszę o powstrzymanie się od napominania oraz wyprowadzania dowodu na jedyny prawilny skład śledzi pod szubą. Piszę to na wszelki wypadek, bo Polacy



Nie będę Wam ściemniać, że kompot wigilijny to moja ulubiona rozrywka. Nie lubię go tak samo, jak nie lubię karpia. Albo inaczej: nie lubiłam go



Jak miło jest wrócić do blogowania! Oddałam cały materiał do nowej książki, za moment ruszy przedsprzedaż, a ja wracam do tego, co kiedyś sprawiało mi