Ewidentnie jesteśmy na wznoszącej. Dzisiejsze śniadanie w Secret Life zrobiło mi dzień i autentycznie zaczynam żałować, że mam do nich dalej, niż bliżej. W przeciwnym wypadku prawdopodobnie bym tu zamieszkała. I miała swój ulubiony kubeczek. I stoliczek. Secret Life jest rozkoszne.
Cykl się jeszcze nie skończył, nie jest nawet na półmetku, a już wiem, że trudno będzie komuś przebić takie śniadania. Bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. A dzisiaj zjadłam bardzo smacznie, zdrowo i z prawdziwą przyjemnością. Koniecznie muszę zabrać tutaj Jacka. Nie mógł mi dzisiaj towarzyszyć, ale nie martwcie się, w swoim nieskończonym poświęceniu wciągnęłam dwa zestawy śniadaniowe. A gdybym miała większe możliwości przerobowe, to pewnie zamówiłabym trzeci.
Jest tu opcja wege, jest na słodko, jest owsianka z suszonymi owocami, orzechami i pestkami, jest turbo zdrowa jaglanka z olejem kokosowym i daktylami. Jest domowa granola i kilka kanapek na ciepło lub zimno. Są też ciasta i modna ostatnio kawa z dripa, aeropressu czy chemexu. Wszyscy szczęśliwi.
Dzisiaj zjadłam znakomite śniadanie gajowego (15 zł), czyli gotowane jajko, szynkę staropolską, twaróg z olejem lnianym, małą sałatkę z rukoli, pomidorków koktajlowych i pestek dyni, do tego ogórek kiszony i ser. No, proszę Państwa, po takim śniadaniu gajowy może iść na obchód lasu, może tropić kłusowników, a głód poczuje dopiero w okolicach obiadu. Przede wszystkim wyraźnie czuję, że składniki są dobrej jakości. Skoro w domu tak jem, to czemu miałabym akceptować coś gorszego, kiedy wychodzę zjeść na mieście, zgadza się? Przepadam też za twarożkiem z olejem lnianym, praktykuje taki od bardzo dawna. Jest zdrowszy i smaczniejszy, niż ten klasyczny ze śmietaną czy jogurtem naturalnym. A do tego chrupiące i idealnie kwaśne pikle i sos do sałatki w osobnym dzbanuszku, pomyśleli o wszystkim. Takie śniadania ustawiają cały dzień.









Tak, jeśli kiedyś przeprowadzę się na Żoliborz, to właśnie tutaj będę miała swój kubeczek.
Magda
Info
fb
ul. Słowackiego 15/19, Warszawa



![48 najlepszych knajp na każdą okazję i każdą kieszeń [NOWE]](https://krytykakulinarna.com/wp-content/uploads/2016/02/40_najlepszych_restauracji_warszawa-150x150.jpg)

![Kalaya, czyli zjeść kangura [ZAMKNIĘTE]](https://krytykakulinarna.com/wp-content/uploads/2016/01/IMG_6965-e1453881196767-150x150.jpg)






3 Responses
moim zdaniem to slabe miejsce: beznadziejna obsluga, brak polotu w przygotowanych daniach co widac doskonale po zdjeciach – 15zl za danie bez zadnej finezji i pomyslu (poza nazwa) o wartosci skladnikow 4zl bez kawy/herbaty to jednak ciut drogo.
Smacznie jest to prawda ale tak małych porcji nie widziałem nigdzie ….