Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

7 dni, 7 śniadań: Dolce & Vegan /Warszawa

7 dni, 7 śniadań: Dolce & Vegan /Warszawa

Kuchnia wegańska nie jest łatwa z jednego powodu: genialnym nośnikiem smaku jest tłuszcz, najlepiej zwierzęcy, a kto widział smalec w lodówce weganina? Jednak lubię takie eksperymenty, bo gdzieś w głębi serca bardzo sympatyzuję z roślinożercami i zawsze jestem ciekawa, co też nowego wymyślili. Tym razem w związku z projektem 7 dni, 7 śniadań, postanowiłam sprawdzić, co na śniadanie jedzą weganie. Rym przypadkowy.

IMG_7729

Dolce & Vegan zajęła miejsce po Kępa Cafe. Tu nikt nie narzuca swojej ideologii, po prostu karmi każdego, kto ma ochotę jeść. Pierwszy duży plus. nie ma nic gorszego, niż zapalony mięsożerca nagle nawrócony na weganizm, który czuje misję ewangelizowania reszty świata.

W Dolce & Vegan znajdziemy śniadania, lunche, ciasta, ciasteczka, kanapki, koktajle. Nie pytajcie jednak, czy wszystko jest bez cukru i glutenu, bo nie o to w kuchni wegańskiej chodzi. Jest bez produktów odzwierzęcych.

Tym razem skupiam się na śniadaniach i tak będzie do końca tygodnia. Zamawiam więc zielony talerz (15 zł), na którym znajdziemy pasztet z soczewicy, pastę warzywną, nutellę z daktyli, warzywa i pieczywo. Pasztet jest naprawdę smaczny i choć ma nieco suchą skórkę, to wnętrze jest już przyjemnie wilgotne i pełne smaku. Podobnie pasta warzywna – tę zjadam w całości i do tego w pierwszej kolejności. Składa się z buraka i fasoli, jest świetnie doprawiona i nie przychodzi mi do głowy, by choć trochę ją dosolić. Pewnie wielu osobom kuchnia wegańska kojarzy się z jedzeniem trawy bez smaku, ale to zupełnie nie tak. Niestety trochę rozczarowują warzywa, które w istocie są kapustą pekińską, ale za to dla fanów ekstremalnej słodyczy w sporej miseczce znajduje się spora porcja nutelli z daktyli. Nie jest to moja rzecz, lecz wiem, że wielu osobom zasmakuje.

IMG_7724IMG_7725

Zamawiam też tofucznicę (12 zł), czyli jajecznicę z tofu. Jest świetna. Wiem, że tofu samo w sobie nie jest festiwalem smaków, wiem, że fajnie przyjmuje aromaty przypraw, ale nie sądziłam, że można z niego zrobić coś równie smacznego. Co ciekawe, pierwszy kęs odbieram jako zupełnie przeciętny w smaku i dopiero z każdym kolejnym zaczyna mi na serio smakować. Z daleka rzeczywiście wygląda jak jajecznica, bo kolor daje kurkuma. Z bliska jest czymś zupełnie innym, ale uważam, że takie podrabianie niewegańskich dań to świetna zabawa.

IMG_7727

Do śniadania wypijam też zielony koktajl (12 zł), składający się z banana, zielonych warzyw, cytryny i wody. I chyba to on najbardziej wpływa na małe obniżenie noty, bo jest rozwodniony i mało w nim smaku. Miałam nadzieję na gęstą bombę witaminową, ale nie wyszło. Gdyby jednak zechcieć wyciągnąć średnią, to jest to wcale niezła wegańska opcja na śniadanie.

IMG_7732

Dolce & Vegan to sympatyczne miejsce – jest domowe i przytulne. Od niedawna w pracy swojej pani pomaga wyjątkowo słodki psiak, więc myślę, że jeśli zajrzycie do nich z psem (który lubi inne psy), to nie będzie problemu. Miła dziupla, karmiąca trochę inaczej, dużo tu inspiracji z Anglii. Nie ma tego charakterystycznego dla polskich knajp wegańskich szukania po omacku. Tu dziewczyny już wiedzą jak gotować, jak doprawiać i jak bez masła wydobyć smak. Jeśli więc macie ochotę na śniadanie w trochę innym wydaniu, to wybierzcie się na Saską Kępę, Dolce & Vegan jest dobrym adresem.

pigs4

Magda

P.S. A jak spróbujecie ich ciast, to dajcie znać.

Click to add a blog post for Dolce & Vegan on Zomato

Info

fb
ul. Finlandzka 12a, Warszawa