Myślisz, że dojmujący ból głowy jest nieodzownym elementem świętowania czasu wolnego? Nie z nami te numery! Przygotuj się wcześniej i weź go z zaskoczenia. Podpowiadamy jak stłamsić kaca w zarodku i zacząć nowy dzień z pieśnią na ustach.
Przed
1. Ta bitwa zaczyna się jeszcze zanim wzniesiesz pierwszy toast. Kazik śpiewał, że „najlepiej wypić rosół przed wszystkimi“. I miał rację. Nigdy nie pij na pusty żołądek. Zjedz dobrze, do syta i nie szczędź sobie tłuszczu, który pokryje żołądek od środka i znacząco utrudni proces wchłaniania alkoholu.
2. Pij wodę. Dużo wody. Zacznij na długo przed imprezą.
W trakcie
3. Pij odpowiedzialnie. Brzmi jak oksymoron, ale jest możliwe. Niestety wszyscy wiemy, że po trzecim drinku odpowiedzialność jest ostatnią rzeczą, o jakiej będziesz myśleć. Dlatego pij wodę. Niech na każdego drinka przypada jedna szklanka wody, pamiętaj też o wypiciu przynajmniej jednej szklanki wody przed snem. Ostatnia może być z Alka Seltzerem. Nie odwodnisz się i znacząco zmniejszysz ryzyko wystąpienia „syndromu dnia następnego“.
4. Nie mieszaj. Po prostu tego nie rób. Ale jeśli już musisz…
5. …to pij najpierw słabsze alkohole, a dopiero później mocne. Nigdy odwrotnie.
6. Staraj się omijać słodkie alkohole.
7. Jedz w trakcie. Jedz i sobie nie żałuj.
8. Schowaj telefon. Może nad ranem wyda ci się, że bawisz się najlepiej na świecie i zapragniesz tą radością podzielić się ze znajomymi z fejsa? A może zatęsknisz za byłą dziewczyną i wyślesz jej sms-a? Wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy na koncie takie przypały. Właśnie uratowałam cię przed kompromitacją i kacem moralnym. Schowaj telefon, mówię ci.
9. Możesz być Królem Parkietu, ale nie musisz. Jeśli naprawdę zaszalejesz, to po prostu odwodnisz się jeszcze bardziej. Tańcz umiarkowanie. Choć z drugiej strony jak już tańczysz, to pewnie masz nieźle w czubie i dawno zapomniałeś o tych wszystkich radach. Jeśli tak, to już tańcz. Jutra i tak nie będzie. Będzie światłowstręt i mdłości.
Po
10. Wróć do domu pieszo. Jeśli to oczywiście możliwe. Przewietrzysz się, dotlenisz, poruszasz i następnego dnia obudzisz rześki. Nie obiecuję, że tak się stanie, jeśli będziesz wracał na czworakach.
11. Rano weź chłodny prysznic. Z jakiegoś powodu szczególnie pomocne jest umycie głowy.
12. Wypoć drania! Sauna jest dobrym rozwiązaniem, jeśli tylko nie masz żadnych przeciwwskazań zdrowotnych. Dzięki niej znacznie szybciej pozbędziesz się z organizmu toksyn i łatwiej dojdziesz do siebie.
13. Zgaga? Zdarza się, że niektórzy po wyskokowej nocy mają zgagę. Najlepszym remedium jest zwykła soda oczyszczona. Wystarczy pół łyżeczki zmieszać z połową szklanki wody i po prostu wypić.
14. Elektrolity. Jeśli jest bardzo źle, to właśnie elektrolity będą twoim sprzymierzeńcem. Kupisz je w aptece bez recepty, ale znajdziesz też w napojach dla sportowców.
15. Tłuste śniadanie. Nie istnieją żadne naukowe badania, że akurat bekon i jaja pomagają, ale pomagają. Niech to będzie jajecznica na maśle lub boczku, dobre kiełbaski. Zrób sobie dobrze.
16. Sok pomidorowy to twój sprzymierzeniec. I nie, spryciarzu, nie chodzi o Krwawą Mary. Sok pomidorowy jest bogatym źródłem magnezu i potasu, których desperacko teraz potrzebujesz.
Klin nie jest rozwiązaniem. Wierz mi lub nie, ale tylko przesuwa nieuniknione w czasie, a niczego nie leczy. No, chyba, że lubisz, to nie żałuj sobie. Z moich doświadczeń wynika także, że kac jest mniejszy lub żaden po winach biodynamicznych. Macie swoje sprawdzone sposoby albo tajemne mikstury na syndrom dnia następnego?
Magda
foto: medicalxpress.com
Spodobał Ci się tekst? Podaj dalej!













8 Responses
1. Do każdego kieliszka kilka kropel soku z cytryny
2. Przed snem tabletka multiwitaminowa dla sportowców
ad. 17 – wszystko zależy od wielkości klina 😉 Jak jest umiarkowany to jest skuteczny, ale jak klin przebija wcześniejszą imprezę (a każdy wie, że drugiego dnia jeszcze lepiej wchodzi i aktywuje się nieśmiertelność) to rzeczywiście trzeciego dnia będzie słabo. Na szczęście mamy długi weekend, gdzie po piątku będzie wtorek więc jakoś uda się to przeżyć 🙂
A gdzie woda z ogórków?:> To też elektrolity. Mnie właśnie rano najbardziej pomaga szklanka tego i szklanka soku z pomidorów. Potem herbata z sokiem z cytryny. Śniadanie (tłuste) dopiero jakąś godzinę czy dwie później gdy żołądek nie wywraca się już na drugą stronę… Nie wiem jak u innych ale u mnie uczucie „kapcia” w ustach skutecznie niwelują własnie kwaskowe smaki wiec wspomniana woda z ogórków czy „lemoniada” (szklanka wody, sok z cytryny, łyżeczka albo dwie miodu) jest super…
Może to i głupie, może i nieodpowiedzialne, ale 3 amerykańskie aspiryny przed snem i rano jak młody Bóg 🙂
Ciekawy artykuł ostatnio też natknełam się na fajny artykuł o radzeniu sobie z kacem może komuś pomoże http://lifeandhealth.pl/sposob-na-kaca/ Pozdrawiam
zawsze z moja przyjaciolka zjadamy po polowce cytryny przed impreza. troche rytual, moze placebo, ale chyba działa. tylko ostatnio dalysmy sobie spokoj, bo bylysmy na imprezie testowac vapshoty. nowy rodzaj %%, wdychanie oparow ze specjalnego pojemnika. brzmi kosmicznie, ale daje szum w glowie, brak kaca i swietna zabawe! <3
Polska ostryga, trzeba się przełamać do tego drinka za pierwszym razem ale nic tak nie działa, gwarantuje na własnym wielokrotnym przykładzie. Polecane z dziada pradziada. Nasi wiedzieli jak żyć i pić.
Czarna kawa z cytryną. Espresso sprawdza się najlepiej- mała pojemność, można strzelić na raz.
Ja zawsze dzień po imprezie na śniadanie jem jajecznicę na boczku. To mnie zawsze stawia na nogi 🙂