


G-Ramen Kikuya – to po prostu dobry ramen. Amen
Nie ma tu żadnych ekscesów, nie wydarzy się nic ekstraordynaryjnego. Niewielka norka z zakamarkami, trochę teleportacja do Japonii, krótkie menu z kilkoma pozycjami, zielona herbata



Nie ma tu żadnych ekscesów, nie wydarzy się nic ekstraordynaryjnego. Niewielka norka z zakamarkami, trochę teleportacja do Japonii, krótkie menu z kilkoma pozycjami, zielona herbata



No, powiem Wam, że w sprawie ramenu może się rozpętać niezłe piekło. Ostatecznie mamy już tylu specjalistów, że aż strach. Ja się za specjalistkę nie



Ciekawa jestem czy temat ramenu się kiedyś wymydli. Pamiętam, jak dwa czy trzy lata temu marzyłam o takim wyborze, jaki mamy dziś. Pierwszy ramenowy ranking



Nie wiem jak Wam, ale mnie się ramen jeszcze nie przejadł. Zwłaszcza kiedy nagle z trzydziestu stopni na plusie temperatura spada do piętnastu, a jedyne



To jest ciekawa sytuacja, bo miasto stołeczne, nazywane przez niektórych Wsią Wszawą, zupełnie nie wiem dlaczego, przecież to perła wśród europejskich stolic, stoi ramenem dość



Dobrych ramenów szukaliśmy długo i skrupulatnie. Zeszliśmy do podziemia i trafiliśmy w miejsca, w które nie zapuszcza się typowy warszawski hipster poszukujący gastro-podniet. Zajrzeliśmy nawet



Być w Nowym Jorku i nie pójść do Momofuku? Niemożliwe. Każdy mały pasibrzuszek o otłuszczonym serduszku wie, że trzeba, należy i wypada. Imperium Davida Changa



W Polsce ramen powoli staje się daniem narodowym. I bardzo dobrze, uwielbiam ten esencjonalny, pełen kolagenu bulion. W ogóle uwielbiam zupy, ale to inna sprawa.



Część 1 tutaj San Pellegrino, Aqua Panna. Bo w Polsce nie ma wody. A nawet jak jest, to lans na Cisowiankę, to nie to samo.