Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Novo – gdyby tak projektowano knajpy, to żad...

Novo – gdyby tak projektowano knajpy, to żadna by nie padła

Przemek Błaszczyk, król Midas śląskiej gastronomii – czego się nie dotknie, to zmienia w złoto. Tu nie ma wielkiego sekretu – jest dobry produkt, dobre wykonanie, znajomość branży i zero nadęcia. Do takich knajp chodzi się z przyjemnością, do takich knajp się wraca, takie knajpy się poleca.

Za sterami kuchni stoi Witek Wróbel, wspólnik Przemka i kucharz jak ta lala. Pewnie jest kilka detali, które spokojnie można zrzucić na karb wieku niemowlęcego, ale kluczowe jest to, że Novo to knajpa zaprojektowana mądrze, odpowiadająca na wiele potrzeb i zacnie karmiąca. To fajne miejsce na biznesowy lunch, na kolację z dziewczyną i na wypad ze znajomymi. Menu może sprawiać wrażenie długiego, ale jak się przyjrzycie, to zauważycie, że lista produktów, na których pracują nie jest przesadnie długa. Mądrość tu widzę.

Wpadliśmy do nich w drodze do Serbii na ostatni popas na polskiej ziemi. I godnym był popasem, zaprawdę powiadam Wam.W ramach czekadełka świetne oliwki i jeszcze lepsza caponata. Niczym nie ustępująca tym, które jedliśmy na Sycylii, a wiele bijąca na głowę. Taka prosta rzecz, a tyle uciechy. Do tego domowa focaccia i kieliszek wina.

novo katowice

Na pierwszy ogień poszedł rozkosznie delikatny ozór wołowy (25 zł). Tu nieco zredukowałabym sos, ale to detal. Cieniutko krojony ozór rozpływał się w ustach i naprawdę cieszył podniebienie. To jedna z mniejszych przystawek, jakich tu spróbowaliśmy i jeśli macie ograniczoną pojemność żołądka, to ozór plus główne będą w sam raz.

novo katowice

Dalej arancini w dwóch wersjach – z mozzarellą w sosie z wędzonych pomidorów (15 zł) i z cielęciną w sosie tuńczykowym (17 zł). Wersja pierwsza delikatniejsza w smaku, ale z przyjemnie wypływającym serem, nie mam do niej pretensji. Wersja druga to autentyczna petarda – kulki ryżowe wypełnione delikatnym, rozpływającym się w ustach mięsem, podlane gęstym sosem tuńczykowym z młotkowanym różowym pieprzem, którego obecność zdecydowanie miała znaczenie. W obu przypadkach idealny ryż i idealnie chrupiąca panierka. Czego chcieć więcej?

novo katowice

novo katowice

Z przystawek na naszym stole wylądował także mięciutki ogon wołowy duszony w pomidorach z selerem naciowym i marchewką (17 zł) i obłędnie delikatne flaki wołowe po rzymsku (15 zł). Z flakami jest tak, że każdy ma swój film. Wiem, że są tacy, którym zapaszek kompletnie nie przeszkadza, ja natomiast jestem we frakcji przeciwnej. Co ciekawe, te, gdzieś tam w tle, miały powidok charakterystycznego dla flaków zapachu, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Być może dlatego, że to było ledwie tchnienie wskazujące na rodzaj potrawy, a nie zapach, który dominował. Zaś co do konsystencji – może były trochę rozgotowane, ale myślę, że to także może być kwestią prywatnych upodobań, jedni będą woleli, aby stawiały opór zębom, a inni wprost przeciwnie.

novo katowice

novo katowice

Na koniec podzieliliśmy się pizzą – Jacek wziął pół Diavoli, a ja standardowo – Quattro Formaggi. Nie można pominąć pizzy w miejscu, które ma godny piec i jest włoską knajpą, n’est-ce pas? Przyznam, że ranty jadłam ze zwykłego łakomstwa, bo były rozkosznie dymne i chrupiące, jednak nasza pizza spędziła ciut za dużo czasu w piecu.

novo katowice

Na drogę wzięliśmy jeszcze domową focaccię z mortadelą, rukolą i suszonymi pomidorami (17 zł) i fenomenalnie delikatną, rozpadającą się na włókna porchettę z mostardą jabłkową (17 zł), która robiła z tym mięsem cuda, cudeńka. Jednocześnie słodka i lekko kwaśna, z wyraźnym posmakiem gorczycy – uważam, że to obowiązkowy punkt programu, jeśli zawędrujecie do Novo.

Wrażenia mam takie, że na rynku pojawiła się włoska knajpa, które rywalom się nie kłania. A jak wiadomo ten rynek jest w Polsce wysycony i konkurencja jest nie dość, że duża, to jeszcze zajadła. A tu, ni z gruchy, ni z pietruchy, Katowice zyskały kolejną świetną knajpę, która nie będzie przebojem jednego sezonu lecz zadomowi się na dobre. I chyba się nie mylę, bo od otwarcia mają pełno. I niech mają, na zdrowie.

Rachunek.

novo katowice

novo katowice

novo katowice

novo katowice

Magda

Info

fb
ul. Warszawska 15, Katowice

Szef kuchni: Witold Wróbel

 


  • Jagoda

    Być może jedzenie jest smaczne, ale nie dotarłam z koleżanką do tego etapu I nie dane mi było stwierdzić tego na własnych kubkach smakowych. Obsługa popełniła chyba wszystkie możliwe grzechy, począwszy od zignorowania pojedynczego klienta (klientki dokładniej), który musiał odczekać na stolik, mimo rezerwacji, aż zostanie nakryty, co zrobiła szefowa zmiany wyręczakąc kelnera, na podanie karty, na podanie wina (żaden wybór, chyba przed dostawą byli…?), przystprnaawek żadnych nawet nam nie zaproponowano, na odebranie głównego zamówienia już się nie doczekali, bo wyszłyśmy, głodne i złe.

  • Jak ona gotuje

    Ja również sobie ukochałam to miejsce w Katowicach, chociaż będąc tam już kilka razy, jeszcze nigdy nie dostałam czekadełka…Powiem nawet, że zdziwiłam się, kiedy o nim przeczytałam u Was

  • Flaki wołowe po rzymsku. <3 Muszę tam wpaść.