Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

Bacówka pod Małą Rawką – jedne z najlepszych...

Bacówka pod Małą Rawką – jedne z najlepszych naleśników z jagodami w całych Bieszczadach!

Ach, ta poczta pantoflowa! Wszystkie najlepsze smaczki rozchodzą się najpierw tą drogą. Żadnych wielkich reklam, po cichutku, do tego nie ma dojazdu asfaltem. W ogóle nie ma dojazdu dla postronnych. Trzeba wiedzieć, gdzie pójść. No i Wy już wiecie.

Będzie króciutko, bo to tylko jedno danie (choć wieść gminna niesie, że pierogi też mają zacne, wiec jeśli próbowaliście, to napiszcie jak wrażenia, ok?). Nie byłam w stanie wepchnąć w siebie więcej, bo po pierwsze porcja jest gigantyczna. Serio, jak dla drwala. A po drugie w perspektywie miałam jeszcze dwa obiady tego dnia. Tak, tak, jak Magdalena zbiera materiały do książki, to nie bierze jeńców.

nalesniki z jagodami bieszczady

Nalesniki z jagodami to w Bieszczadach już niemal danie regionalne, serwowane są w wielu miejscach, ale posłuchajcie uważnie: tu porcja jest naprawdę ogromna, naleśniki są dwa, a ilość jagód, jaką w nich znajdziecie przyprawia o zawrot głowy. Tego jest chyba z pół kilo! Oczywiście poza sezonem jagody są mrożone, co w niczym nie przeszkadza. Wszyscy mrożą, bo jak niby inaczej mieliby te jagody przechować?

Naleśniki są gorące, jagody jeszcze lekko zimne, a śmietana gęsta i kremowa. Ta różnica w temperaturach jest bardzo przyjemna i odczytuję ją jako plus. Do tego jagody szybko puszczają sok, który miesza się ze śmietaną i słodkim cukrem pudrem i z miejsca robi się tak, jakby człowiek wrócił do najradośniejszych chwil dzieciństwa. Tego sosu nie można zmarnować, dlatego słusznie rekomenduje się użycie nie tylko noża i widelca, ale również łyżki.

nalesniki z jagodami bieszczady

nalesniki z jagodami bieszczady

nalesniki z jagodami bieszczady

nalesniki z jagodami bieszczady

Jedna ważna uwaga – aby się pod Rawki dostać, trzeba zaparkować na parkingu przy drodze i trochę się przejść. Może ciut ponad kilometr. Nie jest to szczególnie strome podejście, raczej relaksacyjno-spacerowe i nawet emeryci dadzą radę, a do tego po drodze jest piękny widok na połoniny. Jeśli więc nie będzie Wam się chciało iść wyżej, a pojawicie się tu tylko po to, aby uszczęśliwić brzuszki, to i tak załapiecie się na piękną panoramę. Warto. Parking znajdziecie wbijając w nawigację „Bacówka pod Małą Rawką” lub jadąc od Wetliny w stronę Czarnej po minięciu Przełęczy Wyżniańskiej, gdzie jest duży parking dla udających się na Połoninę Welińską lub Caryńską przejedzieie jeszcze ok. 5 km – parking będzie po prawej.

Magda

Spodobał Ci się wpis? To świetnie! Podaj zatem dalej, niech wszyscy jedzą te cuda!