Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

10 prostych zasad, dzięki którym będziecie robić l...

10 prostych zasad, dzięki którym będziecie robić lepsze zdjęcia. Od ręki

Wiosną zaangażowałam się w bardzo fajny projekt – stworzenie darmowego ebooka o fotografii. Razem ze mną udział w tym przedsięwzięciu wzięły jeszcze trzy osoby, które możecie znać z internetu – Wujaszek Liestyle, Scraperka i Sama przez Świat. Każdy z nas odpowiadał za inny kawałek. Mnie w udziale przypadła fotografia podróżnicza i fotografowanie żywności. I dziś te dwa aspekty poruszymy.

Jak wiecie z Olympusem współpracuję już półtora roku, pracuję na ich sprzęcie i bardzo go sobie chwalę. Cieszę się, że wyszliśmy z pudełka i przygotowaliśmy wspólnie takiego ebooka. Jest użyteczny, piękny i bardzo przystępnie napisany, jestem z niego naprawdę dumna. Znajdziecie w nim porady dotyczące fotografii ulicznej, reportażowej, dowiecie się jak robić piękne flat laye i całej masy innych rzeczy. Poniżej moje dobre rady w pigułce. Znacznie szerzej poczytacie (i zobaczycie przykłady) w ebooku, do którego pobrania serdecznie Was zachęcam – link znajdziecie na końcu wpisu.

1. Światło

W przypadku fotografii kulinarnej zawsze najlepsze będzie światło dzienne. Przy oświetleniu studyjnym i tak zawsze chodzi o to, by uzyskać efekt… światła dziennego. W każdym domu i mieszkaniu znajdzie się ten jeden parapet, na którym światło będzie idealne, a jeśli słońce świeci zbyt mocno i tworzy mało estetyczne cienie – doskonale sprawdzi się gęsto tkana biała firanka. Rozproszy i zmiękczy światło.

W przypadku fotografii podróżniczej w ogóle sztuczne światło nie wchodzi w grę, więc gramy tym, co jest. Nie bójcie się ani nieba zasnutego ciężkimi chmurami, które mogą dodać zdjęciu dramatyzmu, ani pełnego słońca w południe, bo to może dać genialny efekt np. na czarno-białych fotografiach architektury pogłębiając cienie i kontrasty. Ogólna zasada jest taka, że naszym najlepszym przyjacielem jest światło dzienne, ale ważna jest też…

2. Pora dnia

Jeśli chodzi o fotografię podróżniczą, to zawsze mówi się o dwóch porach dnia: wschodzie i zachodzie słońca. Wtedy światło jest miękkie, ciepłe i łagodnie kładzie się na budynkach czy innych fotografowanych obiektach. Nie odżegnywałabym się jednak od fotografowania, kiedy słońce jest w zenicie, bo to właśnie wtedy uzyskacie najpiękniejszy odcień wody w oceanie czy basenie.

Wszyscy na pewno słyszeli o „golden hour”, która wypada tuż przed zachodem słońca. Co prawda nie zawsze trwa godzinę, zwykle krócej, ale to piękny moment na zdjęcia. Jednak mało kto wie, że jest jeszcze jedna szczelina w dniu, która daje niesamowite efekty na zdjęciach, tzw. „blue hour”. Wtedy warto już mieć ze sobą statyw, bo światła jest stosunkowo niewiele, ale za to kolory są wyjątkowe. Oczywiście rozwinięcie każego z tych punktów znajdziecie w ebooku, więc nie krępujcie się.

3. Mocne punkty

jak robic lepsze zdjecia

To jest kwestia czysto techniczna i bardzo podstawowa, więc warto tę zasadę dobrze zapamiętać. Symetria na zdjęciach prezentuje się fenomenalnie, ale zdecydowanie częściej fotografujemy obiekty niesymetryczne lub takie, które należy jakoś sensownie umiejscowić w kadrze. I tu z pomocą przychodzi nam święty trójpodział zdjęcia. Mocne punkty, a więc te, gdzie powinniśmy umieścić obiekt, to punkty przecięcia czerwonych linii. Warto o tym pamiętać. Większość aparatów bardzo to ułatwia, bo daje możliwość nakładania na kadr takiej właśnie siatki, kiedy patrzymy na wyświetlacz lub przez wizjer.

4. Kadrowanie

Mam taką zasadę, że dobre zdjęcie to takie, które wychodzi dobre z ręki, a nie z komputera. Tak byłoby optymalnie, ale nie zawsze się udaje. Jeśli jednak macie wątpliwość co do kadru, to warto złapać nieco szerszy i dopiero na komputerze przyciąć zdjęcie. Ale kadrowanie, tak samo jak wszystko inne, można wyćwiczyć. Dość szybko dojdziecie do takiej wprawy, że z góry będziecie wiedzieli czy warto podnosić aparat do oka, czy może nie.

Zanim naciśniecie spust migawki zastanówcie się o czym jest to zdjęcie, co chcecie wyeksponować, jaki jest temat, a co stanowi tło. Z kwestii czysto technicznych – popatrzcie na linie pionowe i poziome, zwróćcie uwagę czy horyzont jest rzeczywiście poziomo. To oczywiście można później skorygować w programie graficznym, ale jednocześnie stracimy część kadru, bo brzegi zostaną obcięte.

Bywa też, że dopiero podczas obróbki widzimy akcent, który „robi zdjęcie”, więc nie bójcie się przycinać wedle własnego gustu i uznania. Oto przykład przed i po:

jak robic lepsze zdjecia

jak robic lepsze zdjecia

5. Perspektywa

Perspektywa to zabawa. Warto wyjść z pudełka, bo najnudniejsza perspektywa, to perspektywa stojącego człowieka. Czasem warto wejść na ławkę, pobliski pagórek, warto się położyć. Zróbcie tak kiedyś w jakimś turystycznym miejscu – zobaczycie, że natychmiast wszyscy zaczną Was kopiować.

Zwróćcie uwagę co przykuwa oko, jakie linie je prowadzą. Perspektywa to nie tylko duża głębia ostrości i aleja lipowa prosta jak strzelił, czasem pięknie sprawdzają się linie prowadzone ukośnie. I nic na siłę, prawie zawsze da się znaleźć taki punkt widzenia, który z jednej strony będzie ciekawy, a z drugiej zręcznie wkomponuje się w prostokąt.

6. Kompozycja

Aby zaoszczędzić sobie sporo czasu, który musielibyśmy poświęcić na poprawki w programie graficznym warto przed przystąpieniem do robienia zdjęć spojrzeć krytycznie przez wizjer aparatu na nasz plan. Oprócz usunięcia wszystkich zbędnych elementów zastanówmy się co chcemy na zdjęciu wyeksponować i spróbujmy zbudować kompozycję wokół tego elementu. Czasem wystarczy przesunąć się nieco w bok lub podejść bliżej, aby z kadru wyeliminować rzeczy, których nie chcemy na zdjęciu. A czasem trzeba poprosić osoby, które zasłaniają nam widok, aby na chwilę z tego kadru wyszły.

Natomiast jeśli chodzi o fotografowanie żywności, to jednym z najpopularniejszych sposobów jest zasada trzech elementów, a więc skupienie uwagi oglądającego na trzech elementach, które zajmują większość kadru i są w temacie. Tu na przykład mamy talerz z makaronem, kieliszek wina i ser – trzy niezbędne do szczęścia elementy:

jak robic lepsze zdjecia

7. Obróbka

Nie korzystam z Photoshopa, choć daje bardzo dużo możliwości. Lubię natomiast Lightrooma, który jest przyjazny, intuicyjny i w zupełności mi wystarcza. Korzystam z niego w takich przypadkach, jak konieczność skadrowania zdjęcia czy rozjaśnienia. Co do zasady bowiem lepiej robić nieco ciemniejsze zdjęcia i później rozjaśnić, niż robić za jasne. W tym pierwszym przypadku mamy pewność, że aparat zarejestrował wszystkie elementy i łatwo je „wyciągniemy” w programie graficznym, natomiast w przypadku prześwietlonych zdjęć niewiele już możemy zrobić w tymi „przepalonymi” elementami fotografii, bo są po prostu… puste. Tak wygląda zdjęcie zbyt ciemne przed i po obróbce:

jak robic lepsze zdjecia

jak robic lepsze zdjecia

No i jedna dobra rada – poprawiając jasność czy nasycenie kolorów patrzmy na zdjęcie, na to jak ono się zmienia, a nie na suwaki. Nie martwcie się, każdy na początku trochę z tym upiększaniem przesadza i po prostu trzeba przez ten etap przejść.

8. Proposy

Proposy służą do zdjęć kulinarnych. To nic innego, jak wszelkie talerze, miseczki, sztućce, ściereczki, tła i cała masa drobnych gadżetów. Ja mam tego relatywnie mało, bo zaledwie dwa regały w garażu, ale widziałam takie kolekcje, że opadała mi szczęka. I wcale nie musicie iść do Rosenthala i wykupić calego sklepu, propsy zbiera się latami. Tu wysoko premiowany jest sroczyzm, a więc umiejętność wyszukiwania pojedynczych przedmiotów na pchlich targach czy przecenach. Ba! Nawet sklep z materiałami budowlanymi oferuje masę możliwości. Więcej o propsach oczywiście w ebooku.

9. Sztuczki

Oczywiście najwięcej jest sztuczek w przypadku fotografii kulinarnej. Tu nigdy nie możecie być do końca pewni, że to co widzicie jest… tym co widzicie. Lody z barwionego puree ziemniaczanego i cała masa innych zabiegów sprawiają, że jedzenie na zdjęciach wygląda szalenie apetycznie, a dzięki dwudziestu wykałaczkom zgrabnie ukrytym wewnątrz piętrowego burgera ten przeczy grawitacji i trzyma się w kupie.

W wersji ekstremalnie profesjonalnej często poszczególne składniki fotografuje się osobno w warunkach studyjnych i dopiero później składa w całość w programie graficznym. Natomiast na nasze potrzeby dobrze sprawdzają się drobne sztuczki, takie jak gliceryna zmieszana z wodą w proporcji 1:1 – jeśli spryskamy taką mieszanką szklankę, to powstanie na niej „rosa”, zupełnie taka sama, jak na lodowatym napoju. I znacznie dłużej się utrzyma. Albo kawa, ważny element wielu zdjęć. Czy wiecie, że doskonale ją zastępuje… odgazowana cola? A wiecie jak zrobić te idealne oszronione owoce misternie ułożone na owsiance? No właśnie. Odsyłam Was do ebooka.

10. Trening

Czyni mistrza. To nie jest tak, że ktoś urodził się z aparatem w ręce. Oczywiście można mieć naturalny talent do łapania ciekawych kadrów, ale wierzcie mi – aby być dobrym fotografem trzeba ćwiczyć. Tak samo jest z grą na fortepianie i wszystkim innym. Dlatego róbcie tyle zdjęć ile wlezie. Prawdopodobnie nigdy ich nie wykorzystacie, ale nauczycie się swojego sprzętu, intuicyjnie zaczniecie prawidłowo go ustawiać, a tematem może być absolutnie wszystko – kwiatek na łące, filiżanka kawy, cokolwiek z Waszego otoczenia.

Widzicie buty na zdjęciu głównym? Kiedy wybieraliśmy się do Blanek na weekendowy wypad wrzuciłam je do walizki, bo widziałam wcześniej zdjęcia wnętrz i wiedziałam, że dobrze będą wyglądały na zdjęciach. To był pochmurny dzień, postawiłam je więc w jednej z kilku plam naturalnego światła i zrobiłam kilkanaście różnych ujęć. To tylko buty, ale uważam, że to zdjęcie jest bardzo sexy, podoba mi się jak zagrało światło i to, że coś sugeruje, daje pole do fantazjowania o upojnym wieczorze, romantycznym wypadzie we dwójkę, itd. Dokładnie tak samo możecie trenować w swoim domu, wcale nie trzeba jechać na drugi koniec Polski na plener. Po roku czy dwóch zobaczycie jaką drogę przeszliście. I będziecie z siebie dumni!

Znacznie szerzej przeczytacie o tym wszystkim (i nie tylko!) w darmowym ebooku, który możecie POBRAĆ TUTAJ.

Dodatkowo w tej chwili jest bardzo duża obniżka na cały asortyment Olympusa, ale promocja trwa tylko dwa dni i kończy się 18.07.2019 o północy. Jeśli skorzystacie z hasła „olykk” (koniecznie małymi literami) i wpiszecie je w koszyku przed dokonaniem płatności, to otrzymacie 25% zniżki na wszystko. Sklep znajdziecie TUTAJ.

Powodzenia we wszystkim czego się podejmiecie! Szczególnie w pobudkach o czwartej rano i fotografowaniu wschodów słońca 😉

Magda

Spodobał Ci się wpis? To fajnie 🙂 Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz. Niech wszyscy robią ładne zdjęcia, bo od krzywych bolą oczy 😉