


Pizzarium – tam gdzie jadają rzymianie
Lubię pizzę, nawet bardzo. Ale jestem też wymagającą małpą i byle placek nie zaspokaja moich oczekiwań. Mam swoje upodobania: ciasto musi być cienkie, dodatków w



Lubię pizzę, nawet bardzo. Ale jestem też wymagającą małpą i byle placek nie zaspokaja moich oczekiwań. Mam swoje upodobania: ciasto musi być cienkie, dodatków w



Już, już prawie kupiłam bilet do Dublina. Miał być tydzień szwendania się po wyspie, ale nie będzie. Przynajmniej nie w kwietniu. W kwietniu będą się



Późny poniedziałkowy wieczór, obrzeża małego czeskiego miasteczka, dawno już o tej porze pogrążonego we śnie. Zmęczeni i głodni docieramy do hotelu, jedynego źródła światła w



To była spontaniczna i szybka akcja. Od tygodnia bawiliśmy (się dobrze) w Bieszczadach. Ostatniego wieczora, siedząc na tarasie, zadumaliśmy się nad naszym nieszczęściem, polegającym na



W Pradze się kocham i nigdy tego nie kryłam. Kilka lat temu wprowadziliśmy taką świecką tradycję: co roku, na tydzień lub dwa przed Bożym Narodzeniem,



To był krótki, zimowy wypad. Fiordy nie jadły nam z ręki, ale też było zajebiście. Zakotwiczyliśmy w Göteborgu, a ponieważ skandynawski styczeń nie sprzyja długim



Kto w tym roku wybiera się na narty? Większość? Doskonale. Wiem, że część z was to zapaleńcy, którzy nie zmarnują nawet dwóch godzin, a ze



Hotel jest dla nas ostatnim wyborem. Zazwyczaj staramy się wynająć mieszkanie czy apartament. Lubimy autonomię, lubimy poranną kawę w szlafrokach, w świętym spokoju, na tarasie.



Lanzarote jest moją ulubioną wyspą spośród wszystkich Wysp Kanaryjskich. Później na liście znajduje się Fuerteventura, a dalej długo, długo nic. A dlaczego właśnie tak, napiszę