


Zagroda Guciów – najlepsze gołąbki na Roztoczu
To nie był nasz pierwszy raz w tym miejscu. Dwa czy trzy lata temu jeździliśmy trochę po Roztoczu, a naszą bazą wypadową był wtedy Zamość.



To nie był nasz pierwszy raz w tym miejscu. Dwa czy trzy lata temu jeździliśmy trochę po Roztoczu, a naszą bazą wypadową był wtedy Zamość.



Ach, Sandomierz, piękne miasto, w którym trup ściele się gęsto, a cała Polska obserwuje w napięciu co z tym fantem pocznie facet w sukience. Tyle



Staromiejską 13 odwiedziliśmy przeszło tydzień temu. Rany, czego ja się nie naoglądałam na ich Facebooku – że własne masło robią, że o świcie dzikie zioła



Nasz ekshibicjonizm jest raczej umiarkowany, więc nie epatowaliśmy tym na Facebooku, ale w czwartek strzeliło nam dziewięć wspólnych lat. Okazuje się, że jednak ludzie tyle



Są takie zaczarowane miejsca, które bronią się lokalizacją, modą, ale najmniej jedzeniem. Wege jest teraz na fali i wszyscy są wege, a jak nie są,



Ktoś mi ostatnio mówił, że we Wrocławiu nie ma gdzie zjeść. Nie pamiętam kto, ale musiał to być jakiś smutny malkontent. Wrocław jest pyszny! Zwłaszcza,



O czasu do czasu lubię wpaść z niezapowiedzianą wizytą gospodarską i sprawdzić, jak się sprawy mają. W piątek wypadła Łódź. Bęc! Marzył mi się aperol



W Mui Ne spędziliśmy cztery dni. To był nasz najdłuższy przystanek w czasie tej podróży. Tak sobie to zaplanowaliśmy, że przed powrotem do Sajgonu, po



Obawiałam się, że ten dzień kiedyś nadejdzie. Smutny, zapewne deszczowy dzień, w którym po raz pierwszy będę zmuszona zerwać z drzwi restauracji naszą rekomendację i