


5 prezentów, z których radość trwa dłużej, niż 5 minut
To nie jest post z prezentami, które chciałabym dostać. Ani z takimi, które znalazłam w internecie i wydają mi się ciekawe. Wybrałam rzeczy, które sprawdziłam,



To nie jest post z prezentami, które chciałabym dostać. Ani z takimi, które znalazłam w internecie i wydają mi się ciekawe. Wybrałam rzeczy, które sprawdziłam,



Biały Królik był na mojej liście właściwie od momentu, kiedy się otworzył. I dobrze, że dostał swój czas na rozruch. Teoria mówi, że kuchnia powinna



Mam ten przepis od ośmiu czy dziewięciu lat. Jest banalnie prosty i poradzisz sobie nawet, jeśli jesteś obustronnie leworęczny(a). Bo ten chleb robi się właściwie



Och, jakaż ja byłam słodko naiwna… Myślałam, że kupno domu jest takie proste, że obejrzymy kilka, może kilkanaście i po prostu wybierzemy. Jak w sklepie.



Są takie miejsca, do których idę z przekonaniem, że będzie dobrze. Nie kolejne nowości, odjechane koncepty, które czasem się sprawdzają, ale częściej jednak nie. Nie



Piersi. Albo cycki po prostu. Lubię słowo „cycki”. „Cycuszki” też, jest rezolutne. Kojarzy mi się z niewielkim, sportowym biustem, wiecie, takim jędrnym i odpornym na



Przez trzy lata Water&Wine można było odwiedzić wyłącznie na zaproszenie. I tak też tam trafiliśmy. W skali kraju jest to jedyny w swoim rodzaju koncept.



Lubię kameralne miejsca i dobre wino. Z kameralnymi miejscami wygrywa u mnie tylko dzicz, las i odludzie. Ale nie o tym ta bajka. Węgierski tydzień



Pewnie zauważyliście, że nie piszę zbyt wielu recenzji ostatnimi czasy. Trochę mi się nie chce ganiać do każdej nowootwartej knajpy, a trochę przytłacza mnie powtarzalność