Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

5 dni, 5 lunchy: Bufet w Instytucie Biocybernetyki...

5 dni, 5 lunchy: Bufet w Instytucie Biocybernetyki /Warszawa

Pierwszy raz do pani Uli zabrał mnie Jacek jakieś siedem, może osiem lat temu. Od tej pory, raz na jakiś czas, wpadamy tam na żurek lub schabowego. Pani Ula jest wciąż taka sama, żurek też się nie zmienia, a w porze obiadowej jest w bufecie komplet.

Bufet jest bufetem i nie ma innej nazwy, a pracownicy Instytutu wybierając się tam na obiad mówią, że idą zjeść „do mamy”. I rzeczywiście – to jest prosta domowa kuchnia, za kilkanaście złotych można tu uczciwie napełnić żołądek, szklanka kompotu kosztuje dwa złote, a pani Ula zawsze dołoży do tego uśmiech i dobre słowo.

Tym razem zamawiam trzy dania, choć wiem, że nie dam rady zjeść wszystkiego. Doceńcie poświęcenie. Kiedy więc oddaję talerze i na każdym zostawiam część dania, pani Ula z autentyczną troską pyta, czy coś mi nie smakowało. Jak u mamy, serio. W ogóle bym się nie zdziwiła, gdyby mi kazała zjeść do końca. Prawdopodobnie karnie wróciłabym na swoje miejsce i modliła się nad tymi talerzami tak długo, aż byłyby puste.

I tak oto zjadłam uczciwą michę naprawdę zacnej szczawiowej. Takie domowej, w sam raz kwaśnej i gęstej. Szczawiowa kosztowała – uwaga – 4 zł. Danie nr 2 to smażony dorsz z ziemniakami i kapustą kiszoną (11,50 zł). No powiedzcie mi, że to nie jest domowe jedzenie? Pewnie gdybym pisała o restauracji zauważyłabym, że ryba była lekko sucha, a ziemniaki niedosolone, ale kaman, matce byście to powiedzieli?

IMG_8694IMG_8695W ramach deseru zamawiam jeszcze naleśniki na słodko (11,50 zł), czyli kolejne danie, którym spokojnie można się najeść. Naleśniki są na bogato i z przytupem – jest tu i jogurt, i śmietana, i jabłka, i twaróg na słodko. Prawdopodobnie mama tak właśnie by wam nałożyła – od serca. Wszystkie dania wychodzą z kuchni jednocześnie, więc kiedy docieram do naleśników są w najlepszym razie letnie. Warto o tym pamiętać i zamawiać po kolei.

IMG_8699Od czasu do czasu lubię tam zajrzeć i przypomnieć sobie, że poza pudrem z pajęczyny istnieje też normalne życie. No i przepadam za klimatem, który tworzy pani Ula. Jest ciepła, serdeczna i bezbłędnie zawiaduje dziewczynami, które pracują w jej kuchni.

IMG_8704pigs4

Magda

Info

Instytut Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej im. Macieja Nałęcza PAN
ul. Księcia Trojdena 4, 02-109 Warszawa


  1. Jeśli chodzi o prawdziwe, domowe jedzenie w niezłej cenie to mogę polecić Rozdroże przy alejach Ujazdowskich 😉