Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

20 genialnych podróżniczych sztuczek, dzięki który...

20 genialnych podróżniczych sztuczek, dzięki którym oszczędzicie czas i pieniądze

Wiecie z czego składają się rzeczy wielkie? Z szeregu rzeczy małych. Problem polega na tym, że te małe potrafią uprzykrzyć życie tak samo, jak duże. Ale mogą je też uczynić lepszym, łatwiejszym i przyjemniejszym. Dlatego bez zbędnego przeciągania dziś podzielę się z Wami moimi drobnymi sztuczkami, dzięki którym podróże są znacznie przyjemniejsze.

 


1. Bądź detalistą

Najwięcej czasu zawsze zajmują mi dwie rzeczy: solidne przygotowanie do podróży, a więc lista miejsc i knajp, które koniecznie muszą stanąć na mojej drodze oraz… szukanie noclegu. O, jakaż ja jestem wybredna! Czasem mały drobiazg decyduje o tym, gdzie będę spać. Nie ukrywam, że często jest to widok z tarasu. Raz jeden nacięłam się solidnie, we Włoszech. Wynajmujący zapomniał dopisać, że za oknem jest remont ulicy, a mieszkanie podzielone jest na dwie części… korytarzem, którym przechodzą wszyscy mieszkańcy kamienicy. Raz mi wystarczył, żeby być jeszcze bardziej wnikliwą, bo nic tak nie psuje wyjazdu, jak konieczność pójścia na siusiu z kluczem oraz latarką, bo na korytarzu padło światło.

Wiecie na co zawsze zwracam uwagę? Na odbicia w lustrach i oknach. To taka mała rzecz, a one czasem zdradzają więcej, niż tysiąc słów. Swego czasu przekonał się o tym pan, który na Allegro chciał sprzedać pięknie wypolerowany czajnik. A co się w nim odbijało, to ja nie powiem, bo się wstydzę.

2. Tryb „incognito”

Ustaw go w swojej przeglądarce, a zobaczysz jak magicznie spadną ceny lotów i noclegów. Zrób to szczególnie, jeśli tak jak ja noclegu idealnego szukasz przez kilka dni i ciągle wpisujesz tę samą destynację.

3. Skan paszportu i dowodu

Zrób i wyślij je sobie na maila. Robisz raz – masz zawsze. W przypadku zgubienia czy kradzieży te skany mogą Ci uratować tyłek.

4. Oznacz swój bagaż jako delikatny

To taka czerwona naklejka z napisem „fragile”. Po pierwsze jest duż szansa, że twoja walizka nie będzie rzucana, a po drugie najprawdopodobniej wyląduje na samym szczycie całej sterty waliz, więc na taśmie wyjedzie jako jedna z pierwszych. Szach-mat.

5. Pieniądze wybieraj w bankomatach

Lub rozmieniaj w bankach. Możesz być minimalnie do tyłu na kursie, ale przynajmniej będziesz mieć pewność, że nikt Cię nie oszuka. No i zawsze pozostaje kwitek, z którym możesz transakcję reklamować, jeśli ta budzi twoją wątpliwość. Zbyt atrakcyjne warunki finansowe, które czasem oferują naganiacze powinny budzić Twoją wątpliwość przede wszystkim.

6. Zgarnij do 10 000 zł zwrotu wakacyjnych wydatków

W ubiegłym roku pisałam Wam, że wszystkie karty Mastercard są objęte specjalnym wakacyjnym ubezpieczeniem. W tym roku Mastercard również przygotował coś dla podróżników i jest mi bardzo miło, że mogę Wam o tym powiedzieć. Konkurs jest banalny w swej prostocie: wystarczy podczas zagranicznych wakacji używać kart Mastercard lub Maestro do płacenia i wypłacania gotówki, a później uchwycić na zdjęciu ten bezcenny moment, będący esencją wakacji, który mogliście przeżyć dzięki Mastercard. Zdjęcie należy przesłać przez chatbota konkursowego dostępnego pod adresem: m.me/mastercard.polska/   lub przez stronę konkursową tutaj. Na niej znajdziecie też regulamin i wszelkie potrzebne informacje.

Wiecie co bym sfotografowała? Lody. Lody to szczęście. I można za nie zapłacić Mastercard.

7. Wosk pszczeli – nieco naturalnej magii

Warto go kupić i mieć, szczególnie jeśli planujecie aktywne wakacje połączone z trekkingiem lub sportami wodnymi. Woskiem pszczelim bowiem zabezpieczycie buty, plecak i mnóstwo innych rzeczy. Bo deszcz może spaść zawsze, zgadza się?

8. Prześcieradło… z gumką

Już wyjaśniam o co chodzi. Jeśli podróżujecie budżetowo i macie w planach hostele, namioty i inne historie, to własne prześcieradło jest błogosławionym luksusem. A jeśli macie w planach plażę, to prześcieradło z gumką jest patentem wszech czasów. Docenią również rodzice małoletnich. Uwaga, skupcie się: rozkładamy prześcieradło, w czterech rogach kładziemy plecak, torbę plażową, przenośną lodówkę, etc. i na nie naciągamy gumkę. Do góry, nie w dół, jak na materac. W ten sposób powstatnie naturalny grajdoł, do którego nikt Wam nie nasypie piasku a Wasze bambino będzie mogło swobodnie dokazywać i się nie zapiaszczyć po dziurki w nosie. Wiem – genialne. Nie ma za co.

9. Zrób sobie głośnik

Nie zawsze mi się udaje podróżować w myśl zasady „travel light”, zwłaszcza kiedy w grę wchodzi samochód – wtedy nie mam limitów, co oczywiście jest całkowicie pozbawione sensu. Ale jeśli lecę samolotem, to mój piękny, miętowy JBL, który cudnie gra, ale i cudnie waży nie wchodzi w grę. Wiecie, że wystarczy włożyć telefon do kubka lub szklanki (pustej) i włączyć muzykę, żeby zwielokrotnić decybele? Może nie będzie to najwyższa jakość dźwięku, ale na pewno będzie głośniej.

10. Pojemniki po tic tacach

Wiecie co można do nich zapakować? Pół życia! Przyprawy na przykład, jeśli z góry wiadomo, że będziecie na miejscu gotować. Albo wsuwki. Albo małe porcje kosmetyków, także tych do makijażu, np. pudru sypkiego. Pojemniki po tic tacach to jest świetna sprawa, mówię Wam.

11. Strzel sobie selfiaczka, nie wstydź się

Jeśli wkładasz do aparatu dziewiczą kartę SD, to najpierw zrób sobie selfie. Jeśli zgubisz aparat, to w ten sposób udowodnisz, że należy do Ciebie.

12. Ściągnij mapy off line

Z intetrenetem bywa różnie – czasem go nie ma, czasem jest drogi. Dlatego zawsze staram się mieć w telefonie mapy, których można używać bez połączenia z siecią. Są super użyteczne i bardzo często można je pobrać bezpłatnie lub kosztują grosze.

13. Zabierz te ciuchy, w których jest Ci wygodnie

Przed wakacjami lubimy wybrać się na podbój sklepów i pod te wakacje obkupić w kolorowe fatałaszki. Ja to rozumiem, też mi się czasem zdarza taki niekontrolowany rzut. Ale wiem też, że to w znakomitej większości nie ma sensu. Zabierzcie przede wszystkim te ciuchy, w których czujecie się wygodnie i które spełnią swoją rolę. Jeśli jedziecie w tropiki, to postawcie na len i bawełnę, a nie na poliestrową sukienkę, choćby była najpiękniejsza. I tak założycie ją na chwilę i pobiegniecie się przebrać, bo nie da się w niej ani zwiedzać, ani oddychać, ani żyć.

14. Zabierz kilka małych przekąsek

To naprawdę nie waży dużo, a czasem potrafi uratować życie. Zawsze staram się mieć jakieś drobiazgi: orzeszki, baton energetyczny, gotową owsiankę, którą trzeba tylko zalać wodą – te rzeczy, które się nie psują, ale też nie ważą dużo. Wiecie jak jest – czekolada się w cieple rozpłynie, banan zrobi się czarny, jabłko poobija. A owsianki nic nie ruszy.

15. Zadzwoń do banku

Jeśli wypuszczacie się gdzieś dalej, to warto o tym punkcie pamiętać. Raczej nikt Wam nie zablokuje karty, kiedy będziecie nią płacić w Czechach, ale już na innym kontynencie być może tak. Miałam dwie takie sytuacje, które nauczyły mnie, że ten punkt jest ważny. Wiecie jak by mi było przykro, gdybym wtedy w Stanach nie kupiła tej torebki? No przecież bym się zapłakała! Na szczęście miałam gotówkę. A tak serio – banki nie robią tego na złość, tylko z troski o bezpieczeństwo naszych pieniędzy, więc przed wyjazdem uprzedźcie, gdzie jedziecie.

16. Wrzuć do walizki dużą chustę

Ale taką naprawdę dużą. Przyda Ci się wiele razy – w samolocie, kiedy za bardzo podkręcą klimatyzację użyjesz jej jak koca, na plaży się na niej położysz, a w najgorszym wypadku może posłużyć za ręcznik. Duża chusta to żelazny punkt programu.

17. Zachowaj twarz

To ważne szczególnie przy długich lotach. Klimatyzacja nie bierze jeńców i koszmarnie wysusza skórę. Dlatego miej przy sobie dobry, natłuszczający krem (ja od pewnego czasu niezależnie od pory roku używam zimowego kremu barierowego – robi robotę jak żaden inny, ale dziś nie o tym, więc jeśli wyrazicie takie życzenie, to napiszę Wam o moich ulubionych kosmetykach, które zawsze ze mną podróżują, od pielęgnacji po kolorówkę). Dobry krem przy wielogodzinnym locie to błogosławieństwo. Dobrą opcją jest też maska w płachcie i woda. Dużo wody. Za to mało alkoholu. No, chyba że chcecie wyglądać jak rodzynek.

18. Tłumacz Google

Genialna aplikacja nie dlatego, że tłumaczy, tylko dlatego, że tłumaczy ze zdjęcia. Robisz zdjęcie znaku czy menu i appka przekłada Ci na polski. Hit.

19. Pokochaj woreczki strunowe

Zawsze mam w walizce przynajmniej dwa, zwykle te największe. Upchniesz w nich mokry strój kąpielowy, ale też będąc na plaży schowasz portfel i telefon, czy nawet aparat, aby się nie zapiaszczył. I od razu sprzedam Wam jeszcze jeden patent. Wiecie jak najłatwiej schować na plaży wszystko, co cenne? Zapakować w taki właśnie woreczek i zakopać w piasku. A miejsce oznaczyć na przykład klapkiem.

 

 

20. Zapanuj nad kabelkami

To jest zmora. Ja nie wiem ile człowiek współczesny potrzebuje kabli, ale dużo. U mnie są to ładowarki do aparatów, do telefonu, do power banku, słuchawki, itd. Jest tego dużo. I doskonałym patentem na przewożenie kabelków jest… etui na okulary. Na bank jakieś niepotrzebne gdzieś Wam się wala w domu. Nie wyrzucajcie – użyjcie. To naprawdę ułatwia życie.

 

 

Wpisy, które mogą się przydać:

Jak podróżować z psem?

Jak wybrać hotel?

Mam nadzieję, że przynajmniej kilka z tych rad przyda Wam się na wakacjach. A i tak wiem, że najbardziej zapadło Wam w pamięć prześcieradło z gumką 😉

Magda

Uważasz, że to użyteczny wpis? To super! Będzie mi bardzo miło, jeśli go udostępnisz 🙂