Najpopularniejszy w Polsce blog z kategorii food&travel
CZYTASZ

U Tato – najlepsze chaczapuri w mieście. Chi...

U Tato – najlepsze chaczapuri w mieście. Chinkali zresztą też!

Jeśli lubicie kuchnię gruzińską, to ten adres koniecznie powinniście sobie zanotować. Dziś będzie króciutko. Ale za to pyszniutko.

I od razu składam smokrytykę – Bartek, nasz mod na Bandzie, trąbił mi o tej knajpie od dawna. To duże przeoczenie, że dotarliśmy tam dopiero teraz. OGROMNE. Takie zaniedbanie się więcej nie powtórzy.

[Off top – jeśli chcecie dołączyć do Bandy Hedonistów, to za kilka dni będę wpuszczać nowe osoby. Kolejny raz dopiero za kilka miesięcy, więc… Żeby nie było, że nie mówiłam. Grupa jest zamknięta i jest TUTAJ]

Knajpka nie jest duża, ewidentnie rodzinna, prowadzona przez Gruzinów z Tbilisi. Gruzini są fajni – ciepli i serdeczni. Nawet nam zaproponowali, że ponoszą dzidziutka, żebyśmy w spokoju mogli wychłeptać rosołek z chinkali. Serdeczność to ważna rzecz, jak mało co buduje klimat i wpływa na chęć powrotu.

u tato kuchnia gruzinska warszawa

Ale do adremu, jak mawiają puryści językowi, bo wiem, że już Wam cieknie ślinka. I słusznie, jest to bowiem prawidłowa reakcja zdrowego organizmu na tak fenomenalne chaczapuri.

Na początek zamówiliśmy dwie pasty – znakomitą lobio z czerwonej fasoli i orzechów (jest przepyszna!) i drugą, czarchali, z duszonych buraków z ziołami i orzechami włoskimi. Mają w menu dużo smakowitości i to wystarczajcy powód, aby tu wracać. My oczywiście poszliśmy w najbardziej klasyczne klasyki, ale następnym razem… Chociaż w sumie nie wiem, bo jak mi coś posmakuje, to wracam jak pies do budy i zamawiam ciągle to samo.

u tato kuchnia gruzinska warszawa

Przyznaję, że takiego chaczapuri szukałam od czasu, kiedy byłam w Gruzji. Zawsze było coś nie tak – albo ciasto nie do końca takie, albo sera po biedzie… A tu jest wszystko tak! Chaczapuri adzaruli to fantastycznie smaczne ciasto, którego ranty skrywają nieprzebraną ilość sera, jajeczko po rozkrojeniu uwalnia idealnie płynne żółtko, a wszystko to unurzane jest w złocistym masełku. To jest taki raj, takie szczęście! Koniecznie musicie tam pójść i to zjeść!

u tato kuchnia gruzinska warszawa

No i chinkali… Z chinkali jest taka sprawa, że o ideał się otarłam. Chinkali to ciasto i nadzienie. U Tato ciasto jest nieco kleiste, choć delikatne. Pamiętam z Gruzji, że chinkali, które zrobiły na mnie największe wrażenie ciasto miały cienkie, sprężyste i tak jednorodne, że aż perłowe (tutaj zobaczycie zdjęcie). Tutaj jest inne, choć wciąż smaczne. Ale to nadzienie! O Panie! Fenomenalnie doprawione mieso, którego jest od serca i mnóstwo, mnóstwo esencjonalnego rosołku, którego w żadnym wypadku nie wolno uronić ani kropelki. Uronić kropelkę tego rosołku to grzech ciężki.

u tato kuchnia gruzinska warszawa

Mam tylko problem z kolendrą, ale to nie jest problem restauracji, tylko szerokości geograficznej. Ciężko u nas dostać taką prawdziwie aromatyczną kolendrę, a jak wiadomo kuchnia gruzińska z kolendrą się lubi i gdyby, ach, gdyby w tych dorodnych pierożkach-cycuszkach była taka kolendra, jak w Gruzji, to już w ogóle można by było oszaleć. Bo z kolendrą jest tak, że jak się jej nie lubi, to całym serduszkiem, ale jak się ją pokocha, to na zabój. No i ja jestem w tej drugiej frakcji.

Podsumowując – bierzcie narzeczone, żony, mężów, dzieci i przyległości i idźcie sobie podjeść w cudownie sprzyjającej biesiadowaniu atmosferze. U Tato to idealne miejsce, by jeść, pić, popuszczać pasa i przede wszystkim naprawdę dobrze się czuć.

Rachunek.

Magda

Info

fb
ul. Mokotowska 49 A, Warszawa

Spodobał Ci się wpis? To super 🙂 Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz. Dziękuję!