


Klaszcz, Grażyna, lądujemy! Polacy na wakacjach all inclusive
Samozwańczy „podróżnicy” z założenia gardzą all inclusive. Niesłusznie, uważam, że to snobowanie się na lepszych, niż się w rzeczywistości jest. Zwłaszcza, że sami są zazwyczaj



Samozwańczy „podróżnicy” z założenia gardzą all inclusive. Niesłusznie, uważam, że to snobowanie się na lepszych, niż się w rzeczywistości jest. Zwłaszcza, że sami są zazwyczaj



Cztery lata się znamy, a ja pierwszy raz wpuszczam Was do naszego domu. Ale tak kocham to moje pracowe gniazdko, że muszę się nim z



Ciągam się po tych knajpach lata całe, kiedyś i biegałam z tacą, i stałam za barem, a obserwatorem jestem raczej bacznym. Pokusiłam się więc o



Zapach, i nie mówię teraz o perfumach, to temat, który interesował mnie od dawna. Szukałam materiałów na ten temat, książek czy innych sensownych publikacji, ale



Zwracacie uwagę na to jak jecie? Jak trzymacie sztućce, jak je odkładacie i co w ten sposób komunikujecie? Możliwe, że tak, bo w kwestii umiejętności



„Pomóż uratować oczko Kasi”, „…nerkę Tomka”, „…serduszko Zosi” – tak często wygląda mój facebookowy news feed. Wasz też, prawda? Nic z tym nie robię, ale



Mam kilka ulubionych blogów, które czytam regularnie, a do napisania tego tekstu natchnęła mnie autorka jednego z nich. Na ich opiniach polegam, jak na Zawiszy.



Powiedzieć, że komunikujemy się jednostronnie, to nadużycie. Mamy ze sobą całkiem fajny kontakt, ale prawda jest taka, że wciąż nie znamy się zbyt dobrze. Nie



Miesiąc diety za nami. Bohaterem w naszym domu jest Jacek. Nie sądziłam, że tak będzie mnie pilnował. Raczej stawiałam na to, że to właśnie on