


Syrena Irena – jest średnio, ale za to drogo
Chyba zaczynam znowu czuć misję. Serio. Prawie nie pisałam o knajpach przez dłuższy czas, ale obserwowałam. Coraz większy zachwyt byle czym. I jadłam. Obserwowałam i



Chyba zaczynam znowu czuć misję. Serio. Prawie nie pisałam o knajpach przez dłuższy czas, ale obserwowałam. Coraz większy zachwyt byle czym. I jadłam. Obserwowałam i