


Dublin – krówki i biblioteka jak z Harrego Pottera
Na ponowne odwiedzenie Irlandii czekałam półtora roku. I konsekwentnie, punkt po punkcie, odhaczam wszystko to, na co poprzednio nie starczyło mi czasu. Żałuję tylko, że



Na ponowne odwiedzenie Irlandii czekałam półtora roku. I konsekwentnie, punkt po punkcie, odhaczam wszystko to, na co poprzednio nie starczyło mi czasu. Żałuję tylko, że