


Le Bistro Rozbrat, czyli jak mordowałam ślimaki
Od czasu do czasu zdarza mi się brać udział w co ciekawszych warsztatach. Kiedy zadzwoniła do mnie Julita z Wrzącej Kuchni i powiedziała coś w



Od czasu do czasu zdarza mi się brać udział w co ciekawszych warsztatach. Kiedy zadzwoniła do mnie Julita z Wrzącej Kuchni i powiedziała coś w



To był dzień dla Sajgonu. Postanowiliśmy się nie ruszać z miasta. Mieliśmy w planach zakupy i jedzenie. Takie proste i takie przyjemne. Chcieliśmy też sprawdzić