


Lars, Lars & Lars – tak, tak i jeszcze raz tak!
Lubię tak kończyć rok – dobrym jedzeniem, pozytywną recenzją i ciastem czekoladowym, które doprowadza do łez wzruszenia. Lars, Lars & Lars to nie jest trudne



Lubię tak kończyć rok – dobrym jedzeniem, pozytywną recenzją i ciastem czekoladowym, które doprowadza do łez wzruszenia. Lars, Lars & Lars to nie jest trudne



Zastanawialiście się czasem jak to jest ze stylem gotowania u kucharzy? To trochę jak w malarstwie – wcale nie jest trudno rozpoznać kto od kogo



Turystyka kulinarna – znacie to określenie? Pewnie tak. Zima w tym roku nas nie rozpieszcza. Ani nie jest zimno, ani ciepło, raczej obrzydliwie. Co więc



To był trudny wybór. Od początku roku wracał ten temat, jedną knajpę jeszcze w ostatniej chwili poszliśmy sprawdzić ponownie, dyskusja była zażarta. Właściwie do ostatniej



Lubię Poznaniaków. Nie tylko za ich uczciwość, podejście i chęć do robienia interesów, ale przede wszystkim za świetną kuchnię. Tak, kuchnia wielkopolska jest mi całkiem



Poznań – miasto doznań – bardzo rozwija się kulinarnie, dzięki kilku zapaleńcom, jak Patryk Dziamski czy Adam Adamczak. Jest też organizowany przez Wojtka Lewandowskiego coroczny



Najlepsze zawsze zostawiam na koniec. Też to macie? Ten rok był naprawdę łaskawy i obfity. Było dużo podróży, więc w zestawieniu znów ramię w ramię



W liceum wszyscy byliśmy hipsterami, tylko nie wiedzieliśmy, że tak to się nazywa. Chadzaliśmy do takich knajp jak Cafe la Ruina, piliśmy piwo i wyglądaliśmy



YetzTu to mała kolorowa dziupla, do której prowadzi kilka stopni w dół. Serwują sushi, bento i ramen właśnie, który poleciła mi pewna urocza Polka, co